Ogrodnik

rifkin1

Podczas rutynowego patrolu 28 czerwca 1993 roku o 3:15 policjanci Sean Ruane i Deborah Spaargaren w okolicach Long Islands Southern State Parkway zauważyli Mazdę pickup bez tylnej rejestracji. Włączyli syreny, przez megafon wezwali kierowcę do zatrzymania się. Kierowca zdecydowanie przyspieszył i nagle zjechał w stronę miasteczka Wantagh.

Rozpoczął się pościg. Ruane i Spaargaren przez radio wezwali posiłki. Kierowca uciekał im z ogromną prędkością, blisko 180 km/h. Po chwili w pościgu uczestniczyło już pięć jednostek. Kierowca nadal pędził przed siebie. W końcu wypadł z trasy i uderzył w słup telefoniczny. Była 3:36. Uciekinier nie stawiał oporu gdy policjanci wyciągali go z rozbitego auta. Podczas przeszukania okazało się że ma przy sobie nóż.

Znaleziono też jego prawo jazdy. Był to Joel David Rifkin, miał 34 lata. Mieszkał przy Garden Street w East Meadow na Long Island. Był mocno rozczochrany, pod nosem na wąsach miał grubą warstwę kremu. Gdy policjanci powiedzieli mu, że nie ma tylnej tablicy rejestracyjnej, Rifkin zapewnił ich, że miał ją jeszcze 40 minut wcześniej, gdy wyjeżdżał z domu. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego uciekał przed policją.

Chwilę później było wiadomo już nieco więcej. W samochodzie był okropny zapach. Na tylnym siedzeniu, pod plandeką, policjanci znaleźli rozkładające się, nagie zwłoki kobiety. Późniejsze badania wykazały, że kobieta nie żyła od kilkunastu dni. Teraz policjanci wiedzieli już, dlaczego Rifkin pod nosem miał grubą warstwę kremu. Dzięki niemu, siedząc w samochodzie, mógł w ogóle oddychać.

Gdy policjanci zapytali o te zwłoki, Rifkin odpowiedział: „To prostytutka. Zgarnąłem ją z Allen Street na Manhattanie. Uprawiałem z nią seks, potem wszystko się źle potoczyło. Udusiłem ją. Myślicie że potrzebuję prawnika?”

Rifkin został przewieziony do Hempstead, gdzie detektywi z wydziału zabójstw  od razu rozpoczęli przesłuchanie. W tym samym czasie policjanci pojechali do domu Joela. Mieszkał razem z siostrą i matką. 71 letniej Jeanne Rifkin powiedziano, że jej syn został zatrzymany jako sprawca wypadku samochodowego. Całej reszty starsza kobieta dowiedziała się z telewizji, godzinę później, gdy ujawniono całą sprawę.

Ofiarą Rifkina była 22 letnia Tiffany Bresciani. Pochodziła z Luisiany. Przebywała na Manhattanie od dwóch lat, była uzależniona od narkotyków. Podczas przesłuchania Joel bardzo dokładnie opisywał jak mordował Tiffany. Podczas zeznań był bardzo spokojny, opowiadał o tym bez emocji. Od razu było widać, że to nie jest jego pierwsza ofiara. Sam Rifkin powiedział, że Bresciani była siedemnasta.

O ósmej nad ranem w domu Rifkina po raz kolejny pojawili się policjanci. Tym razem mieli ze sobą nakaz rewizji. Po sześciu godzinach znaleźli 228 dowodów związanych z czteroletnim okresem morderczej działalności Joela. W jego sypialni znaleziono 75 części damskiej bielizny. Były też zdjęcia które Rifkin zrobił różnym kobietom, kilkanaście innych części damskiej garderoby, różne przybory do makijażu, lokówkę do włosów i całe pudełko z portfelami i dowodami osobistymi. Było tez wiele praw jazdy. Jedno z nich należało do Mary DeLuca. Mary została znaleziona martwa w Cornwall, w stanie New York w 1991 roku. Inne należało do Jenny Soto. Zwłoki Jenny wyłowiono z Harlem River w listopadzie 1992 roku. Była tam też książka o jeszcze wtedy nieznanym Green River Killerze oraz sporo wycinków z gazet dotyczących Arthura Shawcrossa, seryjnego mordercy z Nowego Jorku.

W niechlujnym garażu znaleziono cuchnącą taczkę w której było sporo ludzkiej krwi. Obok leżały damskie majtki, nieco dalej nich lina i plandeka. Znaleziono również piłę łańcuchową na której były ślady krwi i resztki ludzkiego mięsa. Sąsiedzi zeznali, że często z tego garażu bardzo śmierdziało, ale wszyscy myśleli, że tak cuchną różne środki którymi Rifkin nawoził swój ogród.

Koszmarne dzieciństwo

Joel Rifkin urodził się 20 stycznia 1959 roku. Rodzice byli wtedy podczas studiów, nie byli przygotowani na założenie rodziny. Oddali syna do adopcji. Nowymi rodzicami byli Bernard i Jeanne Rifkin. Adoptowali go w dniu św. Walentego. Nowi rodzice Joela adoptowali również dziewczynkę o imieniu Jan, w 1962 roku. Trzy lata później cała rodzina przeniosła się do East Meadow na Long Island i Joel rozpoczął naukę w Prospect Avenue Elementary School.

Od pierwszego dnia w szkole Joel nie miał lekko. Było w nim coś takiego co sprawiło, że od razu stał się ofiarą kpin i wyzwisk. Koledzy nazywali go „żółw”, pewnie dlatego, że poruszał się wolno i był ciągle przygarbiony. Nigdy nie uczestniczył w jakichkolwiek grupowych zabawach czy ćwiczeniach. Pewnego razu tak zwani koledzy złapali go w szkole i na oczach wszystkich ściągnęli mu spodnie. Dla małego chłopca to dość upokarzające doświadczenie. Często zabierano mu książki, drugie śniadanie… ciągle ktoś mu mniej lub bardziej dokuczał. W nauce tez nie radził sobie za dobrze. Zdiagnozowano u niego dysleksję, ale za to jego IQ wynosiło 128.

Niepowodzenia w szkole bardzo martwiły jego ojca. Bernard Rifkin był członkiem Rady Szkolnej w East Meadow. Był wściekły na syna, że ten nie może zaspokoić jego oczekiwań. Jeanne Rifkin wydawała się nieświadoma problemów jakie miał Joel. Zaszczepiła w nim swoją pasję do ogrodnictwa i fotografii. Gdy było po wszystkim, matka Joela powiedziała reporterom, że była pewna, że Joel jest po prostu typem samotnika. Nie wiedziała jakie piekło przeżywa jej syn poza domem.

Sytuacja w szkole z dnia na dzień stawa się coraz gorsza. Joel wyglądał jak typowy kujon, chociaż jego oceny temu zdecydowanie przeczyły. Nosił okulary, wąskie spodnie, białe skarpety. Po prostu swoim wyglądem i zachowaniem prowokował wszystkie nadużycia jakich na sobie doświadczał od rówieśników. Nikt go nie lubił, jego obecność wprowadzała u innych nerwowość. Jakimś cudem udało mu się dołączyć do drużyny lekkoatletycznej. Po zajęciach sportowych koledzy często chowali jego ubrania, często też wkładali mu głowę do muszli klozetowej. Joel nie stawiał oporu. Zamiast tego zapraszał kolegów do domu, razem oglądali telewizję i pili piwo. Koledzy wykorzystywali go jak tylko mogli. Po prostu łatwo było zrobić z niego pośmiewisko.

W drużynie nie wytrzymał zbyt długo. Po tym sportowym epizodzie, Joel dołączył do rówieśników tworzących roczniki statystyczne. Od razu ktoś ukradł mu aparat fotograficzny. Mimo to nie zniechęcił się i był w to bardzo zaangażowany. Niestety wyrzucono go po niespełna roku. Bardzo go to przygnębiło. Rodzice postanowili nieco zrekompensować mu kolejne niepowodzenie i podarowali kluczyki do jego własnego, pierwszego samochodu. Joel od razu z niego skorzystał. Celem jego podróży były miejsca w których mógł spotkać prostytutki, najpierw w okolicach Hempstead, później na Manhattanie. Jego fantazje seksualne skupiały się wokół związywania i gwałcenia. Często też podniecały go fantazje o walce dwóch kobiet w stylu gladiatorów. Najlepiej gdyby kobiety walczyły aż do śmierci którejś z nich. W swoich fantazjach często gwałcił kobiety, zadawał im ciosy nożem, ale jego ofiary nie stawiały oporu, w zasadzie nic nie mówiły i nie reagowały. W 1972 roku obejrzał film Alfreda Hitchcocka „Frenzy”. Fabuła filmu była luźno oparta na morderstwach prostytutek dokonanych przez Kubę Rozpruwacza. Od tego czasu fantazje Joela zaczęły skupiać się na duszeniu prostytutek.

Prawdziwe kontakty z dziewczętami w zasadzie omijały Joela. Gdy już umówił się na spotkanie z dziewczyną jego oprawcy pokrzyżowali te plany. Po zajęciach sportowych zatrzymali go na sali gimnastycznej i obrzucili jajkami. Joel musiał wzywać ojca na pomoc. Po czymś takim oczywiście do upragnionego spotkania nie doszło. Innym razem  „koledzy” spotkali Joela na spacerze z inną dziewczyną. Zaczęli biec za parą i gonili ich dopóki Joel z koleżanką nie znaleźli schronienia w publicznej bibliotece. Niestety wspomnienie tego typu spotkania nie należy do zbyt przyjemnych i trudno nazwać to romantyczna randką.

W 1977 roku Joel z wielką radością zakończył naukę na poziomie podstawowym. Teraz czekało go wybranie college’u i zupełnie nowe życie. Wydawało się że przyszłość będzie zdecydowanie spokojniejsza.

 Furia

Joel postanowił kontynuować naukę w Nassau Community College w Long Island. Niestety zajęcia bardzo go nudziły, większość z nich opuszczał. Udało mu się zaliczyć tylko jeden przedmiot w semestrze 77-78. Jesienią 1978 roku postanowił przenieść się na Uniwersytet Stanowy w Brockport, niedaleko Rochester. Zapisał się tam do kółka fotograficznego. Po raz kolejny okazało się, że jego wyniki w nauce nie są zadowalające. Po dwóch latach zakończył naukę. Ale to właśnie w Brockport Joel zaczął regularnie spotykać się z dziewczyną. Niestety ich znajomość po dłuższym czasie stanęła w miejscu, nie rozwijała się. Jego dziewczyna wspominała go jako miłego i fajnego faceta, ale wiecznie przygnębionego. Rifkin wrócił do domu rodzinnego. Ponownie rozpoczął naukę w Nassau Community College. Drugie podejście było równie nieudane jak pierwsze. Rzucił szkołę w 1984 roku.

W międzyczasie był zatrudniany w wielu miejscach. Nigdzie jednak nie utrzymał się zbyt długo. Joel niespecjalnie dbał o wygląd, higienę… często brał urlopy i słabo sobie radził z powierzanymi mu obowiązkami. Gdy miał chwile załamania często wyobrażał sobie, że będzie sławnym pisarzem, piszącym głównie ponure opowieści. Nadal interesował się ogrodnictwem i fotografią, ale nadal było to tylko hobby. Nie potrafił zarabiać na tym pieniędzy. W latach 80-tych wielokrotnie opuszczał dom rodziców, wynajmował jakieś pokoje. Gdy tylko tracił kolejną pracę ponownie wprowadzał się do domu rodzinnego.

Nigdy też nie potrafił odłożyć zarobionych pieniędzy. Wszystko wydawał na prostytutki. Jak sam wspomina, w tamtym czasie całe jego życie kręciło się wokół ulic i tego ci się na nich dzieje. Nic się nie zmieniło nawet wtedy, gdy kilkakrotnie został okradziony przez prostytutki albo ich opiekunów.

W międzyczasie ojciec Joela zaczął chorować. Był nałogowym palaczem, przytrafiła mu się rozedma płuc. W 1986 roku wykryto raka prostaty. W lutym 1987 roku nie mógł znieść ciągłego bólu i przyjął ogromną dawkę barbituranów. Po czterech dniach w śpiączce Bernard Rifkin zmarł. Na pogrzebie Joel wygłosił piękną mowę pożegnalną, wszyscy ludzie płakali. Depresja Joela pogłębiła się. W sierpniu 1987 roku został aresztowany w Hempstead. Proponował kobiecie seks. Niestety była to tajna policjantka. Szczęśliwie udało mu się uniknąć jakiejś większej kary, skończyło się na grzywnie. Niczego go to nie nauczyło… chociaż może nauczyło… od tej pory stał się zdecydowanie bardziej przebiegły.

W 1988 roku rozpoczął naukę na dwuletnim kursie ogrodnictwa w State College of Technology w Farmingdale, w stanie Nowy Jork. Po raz pierwszy w życiu zdał egzaminy z pierwszego semestru, zdał nawet egzaminy z drugiego semestru. W nagrodę za dobre wyniki został wytypowany na staż do prestiżowego Planting Fields Arboretum w Oyster Bay, stan Nowy Jork.

Był to ogromny zaszczyt. Ale nie tylko to ucieszyło Joela. Na stażu spodobała mu się pewna blondynka. Niestety gdy tylko była okazja do rozpoczęcia rozmowy, Joel nie potrafił tego zrobić. W zamian zaczął intensywnie fantazjować na jej temat. Niestety im bardziej fantazjował, tym bardziej był przygnębiony tym, że nie jest to realne.

I właśnie wtedy nastąpił przełom. Joel przez lata znosił drwiny i upokorzenia. Przez lata narastał w nim gniew, wściekłość. Teraz był gotów by to odreagować. Teraz tylko czekał na odpowiednią ofiarę.

 Brak kontroli

Fantazje Joela przybierały na sile. Mimo to postanowił dokładnie zaplanować morderstwo swojej pierwszej ofiary. W marcu 1989 roku matka Joela wybrała się na wycieczkę. Dom w East Meadow przez miesiąc należał tylko do niego.

Od razu wybrał się na przejażdżkę na Manhattan. Znalazł tam prostytutkę, zapamiętał tylko, że miała na imię Susie. Susie była narkomanką. W drodze do domu kila razy zatrzymywali się i dziewczyna kupowała narkotyki. W domu uprawiali seks. Nie było to jakieś niesamowite doświadczenie, zwyczajny seks. Susie ponownie poprosiła Joela by zawiózł ją do dilera, kupiła kolejna działkę. Joel jednak miał inny plan. Wziął do ręki dużą łuskę po pocisku i zaczął bez opamiętania bić dziewczynę. Kompletnie stracił panowanie nad sobą. Przestał dopiero wtedy gdy całkowicie opadł z sił.

Susie nadal żyła. Gdy Joel chciał ją przenieść, dziewczyna zaczęła się bronić. Gdy ją dusił ugryzła go w rękę. Ciało dziewczyny zapakował do foliowego worka na śmieci. Posprzątał krew i ślady walki. Potem położył się i usnął, tak jakby nic się nie stało. Gdy po kilku godzinach przebudził się, przeniósł worek z ciałem do piwnicy. Wyjął zwłoki z worka, położył je między pralką i suszarką. Wziął nóż i zaczął ćwiartować ciało. Potraktował to jako zwykłą lekcję biologii. Przy użyciu noża obciął dziewczynie opuszki palców, obcęgami wyrwał zęby. Dzięki temu ciało było trudne do zidentyfikowania. Odciętą głowę wrzucił do pustej puszki po farbie. Całą resztę ponownie zapakował do worków na śmieci i wyniósł do samochodu matki.

Wsiadł do auta i ruszył w stronę granicy stanu. Głowę i nogi wyrzucił w lesie niedaleko Hopewell. Wracając udał się na Manhattan. Ręce i korpus wyrzucił do East River. Joel był pewny, że nikt nigdy nie odnajdzie zwłok. Niestety, pomylił się. 5 marca 1989 roku odnaleziono głowę Susie. Odnalazł ją golfiarz. Niefortunnie uderzył piłeczkę, która wylądowała w lesie, obok pojemnika z głową dziewczyny. Badania policyjne wykazały, że dziewczyna była nosicielką HIV. Podano to w wiadomościach telewizyjnych i Joel bardzo się tym przejął. Nie udało się jej zidentyfikować. W 1993 roku poznano jej imię, gdy Joel opowiedział o tym morderstwie.

Kolejne morderstwo miało miejsce ponad rok później. Nie ustalono konkretnej daty. Wiadomo, że Joel po raz kolejny zabił pod koniec 1990 roku. Jego matka ponownie wyjechała na dłużej. Joel sprowadził do domu kolejną prostytutkę, Julie Blackbird. Wybrał ją ponieważ przypominała mu Madonnę. Spędzili wspólnie całą noc. Około 9 rano Rifkin znów stracił panowanie nad sobą. Z wielką furią zaczął bić dziewczynę metalową nogą od stołu. Potem ją udusił. Gdy była już martwa, Joel zastanawiał się czy nie zgwałcić jej ciała. Chciał wzorować się na Tedzie Bundy, jednak ta wizja go odrzucała.

Tym razem chciał znacznie lepiej pozbyć się ciała, nie chciał znów nawalić. Kupił cement i duży pojemnik do mieszania zaprawy. Podobnie jak poprzednim razem, znów rozczłonkował zwłoki. Tym razem głowę, ręce i nogi wsadził do osobnych wiader i wypełnił je betonem. Korpus trafił do większego pojemnika, również został zalany betonem. Joel ponownie udał się na Manhattan. Głowę i korpus wrzucił do East River, ręce i nogi do kanału dla barek na Brooklynie. Szczątki nigdy nie zostały znalezione. O tym morderstwie również wiemy tylko z opowieści Rifkina. W jego sypialni znaleziono również pamiętnik należący do Julie Blackbird.

Morderstwo wydawało się łatwe i Joel nie mógł się doczekać by zrobić to po raz kolejny.

Kolejne morderstwa

W końcu Rifkin otworzył swoją  własną firmę. Zajmował się aranżacją krajobrazu. W kwietniu 1991 roku zaczął wynajmować pomieszczenie w lokalnym przedszkolu, trzymał tam cały swój sprzęt. Jednak firma zaczęła podupadać. Rifkin tracił swoich wszystkich klientów i pod koniec lata zaczął zastanawiać się czy nie zrezygnować z wynajmu. Jego myśli teraz zaprzątały tylko kolejne morderstwa. Do tego celu postanowił wykorzystać wynajmowane pomieszczenie.

Kolejną ofiarą była Barbara Jacobs. Była 31-letnią narkomanką, aresztowaną za prostytucję i kradzież auta. Joel zgarnął ją z ulicy 13 lipca 1991 roku. Zabrał do domu, gdzie uprawiali seks. Gdy dziewczyna spała, zmasakrował ją, ponownie używając metalowej nogi od stołu. Potem ją udusił. Tym razem nie rozczłonkował ciała. Zawinął zwłoki w plastikową folię i opakował kartonowym pudłem. Taką paczkę wrzucił na tył Toyoty pickupa należącego do jego matki. Pojechał nad Hudson River i wrzucił ciało do rzeki, w pobliżu cementowni. Zwłoki zostały znalezione następnego dnia przez strażaków, którzy mieli w tej okolicy rutynowe ćwiczenia. Rifkin w ogóle się tym nie przejął.

Koroner uznał, że śmierć nastąpiła z powodu przedawkowania narkotyków. Dopiero dwa lata później Joel przyznał się do tego morderstwa.

1 września 1991 roku Joel spotkał Mary Ellen DeLuca. 22-letnia kobieta szukała jakiegoś zajęcia, dzięki któremu zarobiłaby pieniądze na kolejną poprawkę na studiach. Rifkin spotkał ją około godziny 23 na Jamaica Avenue w Queens. Jeździli samochodem po Nowym Jorku aż do świtu. Kilka razy zatrzymywali się by kupić narkotyki, za które Joel zapłacił 150 dolarów. W końcu zatrzymali się w tanim motelu gdzie uprawiali seks. DeLuca ponownie poprosiła Joela o porcję narkotyków. Potem znów uprawiali seks. W pewnym momencie Rifkin zapytał dziewczynę czy chciałaby umrzeć. Kobieta przytaknęła. Joel zaczął ją dusić. Jak później zeznawał, dziewczyna nie stawiała oporu. Zapamiętał to morderstwo jako jedne z dziwniejszych których dokonał.

Joel miał kolejny problem. Było popołudnie, nie chciał w tym czasie wyciągać zwłok z pokoju. Wyszedł z motelu i kupił spory kufer. Do środka wsadził ciało dziewczyny. Kufer przeniósł do samochodu. Pojechał w stronę Orange County i zostawił kufer na przydrożnym parkingu niedaleko Cornwall. Ciało znaleziono 1 października. Dziewczyna miała na sobie tylko stanik. Ciało było już w zaawansowanym stanie rozkładu, nie udało się zidentyfikować zwłok. Jej imię i nazwisko poznano dopiero podczas przesłuchania Rifkina w czerwcu 1993 roku.

Rifkin wybierał swoje ofiary przypadkowo. Działał pod wpływem impulsu. Pewnej wrześniowej nocy zatrzymał samochód przy 31-letniej Koreance Yun Lee. Znał ją, już kiedyś uprawiali seks. Zaprosił ją do samochodu i uderzył, gdy dziewczyna się tego w ogóle nie spodziewała. Zaczął ją dusić. Była to jego pierwsza ofiara którą znał wcześniej. Miał z tego powodu duże wyrzuty sumienia. Później zeznał, że nawet ją polubił.

Joel włożył jej ciało do kufra podobnego do tego w którym ukrył ciał poprzedniej ofiary. Wrzucił go do East River. Kufer znaleziono 23 września, wypłynął na brzegu Randalls Island. Tym razem zwłoki zidentyfikował był mąż Yun Lee.

Rifkin nie mógł sobie przypomnieć nazwiska swojej szóstej ofiary. Zamordował ją w okolicach Bożego Narodzenia w 1991 roku. Zabrał ją z 46th Street na Manhattanie. Udusił ją podczas seksu oralnego w swoim samochodzie. Był zaskoczony tym, że udusił ją szybko i sprawnie. Pojechał na Long Island. Martwa dziewczyna leżała na tylnym siedzeniu, przykryta plandeką. Następnie pojechał na wysypisko śmieci w Westbury. Kiedyś dorywczo tam pracował. Znalazł tam beczkę z olejem. Opróżnił ją i do środka włożył ciało dziewczyny. Teraz mógł ja bezpiecznie przewieźć do South Bronx. Znalazł opuszczone miejsce nad rzeką i wrzucił beczkę do East River. Gdy stamtąd odjeżdżał został zatrzymany przez patrol policji. Policjanci myśleli, że Joel nielegalnie pozbywa się śmieci. Jakoś udało mu się z tego wytłumaczyć i skończyło się tylko na upomnieniu.

Beczka po oleju sprawdziła się doskonale, więc Rifkin używał ich ponownie wiele razy. Kolejna ofiarą była 28-letnia narkomanka, Lorraine Orvieto. Dziewczyna była uzależniona od kokainy. Rifkin spotkał ją 26 grudnia 1991 roku w Bayshore na Long Island. Zatrzymał samochód w pobliżu szkoły i udusił dziewczynę podczas seksu oralnego. Przeglądając jej torebkę trafił na buteleczkę z lekami przeciwko HIV. Zabrał te tabletki. Zabrał także jej biżuterię i dowód osobisty. Były to pamiątki z tego morderstwa. Ciało zapakował do beczki po oleju i pojechał na Brooklyn. Beczkę wyrzucił do Coney Island Creek. Lorraine Orvieto znaleziono 11 lipca 1992 roku. Jej rodzice zgłosili zaginiecie dwa miesiące później.

Szał

Do tej pory wszystko Joelowi się udawało. Musiał pójść za ciosem. 2 stycznia 1992 roku ponownie wyruszył na polowanie. 39-letnia Mary Ann Holloman była jego najstarszą ofiarą. Podobnie jak inne, była narkomanką i prostytutką. Rifkin zabrał ją na ten sam parking na którym zamordował Yun Lee. Podobnie, udusił ją podczas seksu oralnego. Miał już pewien schemat działania. Po uduszeniu wsadził ciało do beczki i wyrzucił ją do Coney Island Creek. 9 lipca 1992 roku ktoś zadzwonił na policję i zeznał że odnalazł zwłoki kobiety. Zidentyfikowano ją dzięki badaniom zębów. Ciało przekazano rodzinie która wyprawiła jej pogrzeb. Dwa dni później znaleziono ciało Orvieto. Dwa ciała, odnalezione w podobnych okolicznościach sugerowały działanie seryjnego mordercy. Ponieważ były to prostytutki to nikt specjalnie nie zawracał sobie tym głowy. Była wielka ilość innych morderstw które trzeba było wyjaśnić w pierwszej kolejności.

Kolejną, dziewiątą ofiarę odkryto wcześniej niż dwie poprzednie. Rifkin nie mógł sobie przypomnieć jej nazwiska. Pamiętał że miała tatuaże i że walczyła o życie gdy ją dusił. Ponownie ciało zostało ukryte w beczce, którą Joel wrzucił do Newton Creek na Brooklynie. Beczkę znaleziono 13 maja 1992 roku. W ciele ofiary wykryto kokainę. W żołądku miała prezerwatywy wypełnione tym narkotykiem. Uznano że dziewczyna była ofiarą porachunków gangów narkotykowych. Dopiero zeznania Rifkina rzuciły nowe światło na tę sprawę. Niestety nie udało się ustalić jej tożsamości.

Rifkin wrócił do szkoły w 1992 roku. Zaczął uczęszczać na zajęcia w SUNY Farmingdale. Joel musiał zamknąć swoją firmę po tym jak najemca zażądał 700 dolarów zaległego czynszu. W szkole Rifkin zaczął opuszczać większość zajęć. Skupiał się w tym czasie na naprawach swojego samochodu. Ciągle też szukał nowych ofiar.

Kolejną znalazł w Dzień Matki. Iris Sanchez, 25-letnia prostytutka i narkomanka. Rifkin zaryzykował, bo zabrał ją z ulicy w środku dnia. Pojechali do jej mieszkania. Rifkin udusił ją gdy uprawiali seks. Ciało ukrył w samochodzie i ruszył w stronę mostu Brooklyn Bridge szukając miejsca do pozbycia się zwłok. Trafił na nielegalne wysypisko, niedaleko Rockaway Boulevard. Schował ciało pod przegniłym materacem. Wcześniej zabrał kobiecie zegarek i biżuterię. Zwłoki odnaleziono dopiero w 1993 roku, gdy Joel narysował mapę na której wskazał to miejsce.

Kolejną ofiarą była 33-letnia Anna Lopez. Miała trojkę dzieci, każde z innym ojcem. Kobieta była również prostytutką i narkomanką. Joel zamordował ją 25 maja 1992 roku. Zatrzymał się przy Atlantic Avenue, zaprosił ją do samochodu i pojechali kilka przecznic dalej. Tam uprawiali seks i tam tez Joel ją udusił. Pozbył się ciała na poboczu drogi I-84 w Brewster, w Putham County. Następnego dnia ciało znalazł pewien kierowca który zatrzymał sie by się wysikać. Kobieta nie miała jednego kolczyka, znaleziono go później w domu Rifkina.

Następną dziewczynę, 21-letnią Violet ONeill, Rifkin zabrał do swojego domu. Para uprawiała seks, potem Joel udusił dziewczynę. Rozczłonkował jej ciało w wannie. Korpus zapakował do czarnego worka i wyrzucił do rzeki Hudson. Ręce i nogi ukrył w walizce, którą również wyrzucił do rzeki.

31-lternia Mary Catherine Williams była kiedyś cheerleaderką i miss swojego college’u w Północnej Karolinie. W 1986 roku wyszła za mąż za zawodnika futbolu amerykańskiego. Po kilku latach para się rozstała. Mary wybrała się do Nowego Yorku, chciała zostać aktorką. Niestety wpadła w złe towarzystwo, zaczęła brać narkotyki i skończyła na ulicy. Rifkin spotkał się z nią dwa razy. 2 października 1992 roku spotkali się po raz trzeci. Kupił jej porcję narkotyków i próbował udusić gdy zasnęła w samochodzie. Dziewczyna ocknęła się. Walczyła o życie, udało jej się uszkodzić samochód. Jednak Joel był silniejszy. Po wszystkim miał spore problemy z uruchomieniem auta. Gdy mu się to udało, ruszył w kierunku Yorktown. Ciało wyrzucił na przedmieściach Westchester. Zwłoki znaleziono 21 grudnia 1992 roku. Joel zatrzymał jej karty kredytowe i torebkę pełną biżuterii. Zwłok nie udało się zidentyfikować. Rifkin przyznał się do tego morderstwa podczas przesłuchania, sześć miesięcy po tym jak znaleziono jej ciało.

Jenny Soto była ostatnią ofiarą w 1992 roku. Rifkin zaczepił 23-letnią prostytutkę późnym wieczorem 16 grudnia w pobliżu mostu Williamsburg Bridge. Udusił ją po stosunku seksualnym. Dziewczyna dzielnie walczyła o życie. Złamała wszystkie paznokcie drapiąc go po twarzy i szyi. Po udanej walce Rifkin zatrzymał jako nagrodę jej stanik, majtki, kolczyki, dowód osobisty i strzykawkę. Zwłoki dziewczyny wyrzucił do Harlem River, prawie w tym samym miejscu w którym pozbył się ciała Yun Lee. Znaleziono je następnego dnia. Po zbadaniu odcisków palców udało się ją zidentyfikować. O morderstwo podejrzewano jej byłego chłopaka.

Po tym morderstwie Joel zrobił sobie krótką przerwę. Rany odniesione w walce nieco go „uspokoiły”. Kolejną ofiarę zaatakował kilkanaście tygodni później. W tym przypadku powinien znacznie lepiej postarać się by zatrzeć ślady.

Ostatnie ofiary

Pierwszą ofiarą Rifkina w 1993 roku była 28-letnia Leah Evens. Samodzielnie wychowywała dwójkę swoich dzieci, mieszkała razem z matką na Brooklynie. Oczywiście była narkomanką i prostytutką. Rifkin spotkał ją 27 lutego 1993 roku i zaprosił do auta. Pojechali na opuszczony parking gdzie mieli uprawiać seks. Dziewczyna zaczęła się rozbierać, ale chciała trochę prywatności. Joel wyśmiał jej prośbę. Gdy zaczęła płakać Joel chwycił ją za szyję. Gdy ją udusił, pojechał za Long Island i porzucił ciało w lesie. Był to jedyny przypadek gdy Joel zakopał swoją ofiarę. Nie przyłożył się jednak do tego zbyt dobrze. 9 maja znaleźli ją dwaj spacerowicze. Zauważyli wystającą z ziemi dłoń. Ciało było już w stanie mocnego rozkładu. Zatrudniono antropologa, który miał wykonać model jej twarzy. Zanim skończył swoją robotę, Joel przyznał się do tego morderstwa. W jego mieszkaniu znaleziono dokumenty należące do Leah.

2 kwietnia 1993 roku Rifkin spotkał 28-letnią Lauren Marquez. Podobnie jak poprzednie ofiary, Lauren była prostytutką i narkomanką. Joel zgarnął ją z Second Avenue i pojechali w okolice mostu Manhattan Bridge. Gdy się zatrzymali od razu zaczął dusić dziewczynę. Przechodzący obok samochodu mężczyzna z psem na tyle rozproszył uwagę Rifkina, że dziewczynie prawie udało się uciec. Zaczęła się bronić, ale Joel był silniejszy. Skręcił jej kark. Pojechał do lasu w Suffolk County i tam wyrzucił ciało. Zwłoki znaleziono już po aresztowaniu Rifkina. Dziewczyna miała również połamane żebra, ale Joel nie mógł sobie przypomnieć czy to jego sprawka. 20 sierpnia 1993 roku na podstawie badań DNA zidentyfikowano jej zwłoki.

Ostatnią ofiarą Rifkina była Tiffany Bresciani. Dziewczyna przyjechała do Nowego Jorku z Metairie w stanie Luisiana. Chciała zostać aktorką lub tancerką. Niestety nie spełniła swoich marzeń. Zaczęła brać heroinę i zajęła się rozbieraniem i tańczeniem w podrzędnych nocnych klubach. Rifkin spotkał ją o świcie 24  czerwca 1993 roku na Allen Street. Zabrał ją na parking i udusił. W drodze do East Meadow kupił linę i kolejną plandekę. Zawinięte zwłoki ukrył w bagażniku.

Gdy tylko zatrzymał się pod domem, matka poprosiła go o kluczyki do auta. Rifkin nie miał czasu by wyjąć zwłoki z bagażnika i nieświadoma niczego kobieta odjechała na zakupy. Nie było jej pół godziny. Rifkin był bardzo zdenerwowany. Na szczęście matka niczego nie odkryła i teraz mógł spokojnie przenieść ciało do garażu. Włożył je do taczki. Przez następne trzy dni naprawiał w garażu samochód. W ogóle nie zwracał uwagi na upał i otaczający go, narastający smród rozkładających się zwłok. Po trzech dniach wrzucił zwłoki na tyle siedzenie i wybrał się na pobliskie wysypisko żeby pozbyć się ciała. Podczas jazdy dwójka policjantów zauważyła brak tablic rejestracyjnych w jego samochodzie.

Zeznania

28 czerwca 1993 roku, o godzinie 8:25 detektywi z wydziału zabójstw rozpoczęli przesłuchanie Joela Rifkina. Trwało 8 godzin. Niestety nikt tego nie nagrywał, nie wiadomo dlaczego. Rifkin dwadzieścia razy prosił o adwokata, jednak zawsze prośba byłą odrzucana. Obiecano mu, że dostanie adwokata dopiero gdy opowie chociaż o jednym zabójstwie.

Rifkin opisał wszystkie 17 morderstw. Zapisał imiona i nazwiska ofiar, narysował mapę na której wskazał miejsca w których porzucił zwłoki. Opowiadał o tym bez żadnych emocji. Zamiast imion i nazwisk ofiar używał numerów. Ofiara numer, 3, numer 4, … numer 17. W pewnym momencie policjanci pomylili się w obliczeniach co bardzo rozbawiło Rifkina. Śmiejąc się, powiedział że Williams policzyli dwa razy.

Detektywi pojechali do domu Joela i powiedzieli jego matce, że został zatrzymany w związku z wypadkiem samochodowym. Nic więcej nie chcieli powiedzieć. Około 9 nad ranem media nagłośniły całą sprawę. Matka Joela zadzwoniła do swojego prawnika i ten polecił jej adwokata, Roberta Sale. Sale natychmiast zadzwonił na posterunek i zażądał by przerwano przesłuchanie jego klienta do momentu aż przyjedzie na miejsce. Detektywi zignorowali to żądanie i zakończyli przesłuchanie dopiero wtedy, gdy Joel opowiedział o wszystkich morderstwach.

Sam Rifkin miał problemy z odtworzeniem konkretnych dat wydarzeń. Nie pamiętał kiedy zmarł jego ojciec. Powiedział, że zabił Barbarę Jacobs w sierpniu 1991 roku. Jej ciało znaleziono miesiąc wcześniej. Nie pamiętał nazwisk ofiar, pamiętał jedynie nazwy ulic z których je zabierał. Dzięki mapie, 29 czerwca udało się odnaleźć zwłoki Lauren Marquez i Iris Sanchez. Jedyną ofiarą jakiej nie udało się odnaleźć była Julie Blackbird.

Robert Sale spotkał się ze swoim nowym klientem 29 czerwca 1993 roku. Joel poskarżył się, że policjanci zabrali mu okulary przez co dostał straszliwego bólu głowy. Około 9:30 Sale ze swoim klientem spotkali się sędzią Johnem Kingstonem. Sale odrzucił zarzuty o zamordowanie Bresciani. Dzięki temu zyskał dwa tygodnie. Rifkin został przewieziony do aresztu Nassau County Correctional w East Meadow.

Proces

15 lipca 1993 roku Joel Rifkin stanął przed sądem. Oskarżono go o zamordowanie Bresciani. Rifkin ponownie stwierdził, że jest niewinny. Robert Sale podważył wszystkie jego zeznania. Podczas przesłuchania Rifkina, nie poinformowano go o należnych mu prawach. Później poprosił sąd o zebranie wszystkich spraw o morderstwa i sądzenie Rifkina w jednym procesie. W czasie takiego procesu adwokat Rifkina chciał udowodnić, że jego klient jest niepoczytalny. Kolejne zeznania przed sądem zaplanowano na listopad. W międzyczasie Rifkin zwolnił swojego obrońcę i zatrudnił dwóch innych, Michaela Soshnicka i Johna Lawrence’a.

Kolejna rozprawa rozpoczęła się 8 grudnia 1993 roku. Sędzią był Ira Wexner. Obrońcy Rifkina ponownie próbowali podważyć informacje zebrane podczas przesłuchania ich klienta. Ich zdaniem przesłuchanie było przeprowadzone bez zachowania odpowiednich procedur. Twierdzili także, że policja nie miała prawa do przeszukania samochodu Joela. Prokurator Fred Klein zaproponował Rifkinowi układ. Proponował od 46 lat pozbawienia wolności w zamian za przyznanie się do wszystkich 17 morderstw. Rifkin odrzucił propozycję. Był pewny, że zostanie uniewinniony na podstawie niepoczytalności. Rozprawa toczyła się dalej. Wiele razy Soshnik spóźniał się i był do niej w ogóle nie przygotowany, Lawrence prawie w ogóle nie pojawiał się na sali. W marcu 1994 roku sędzia Ira Wexner wyznaczył termin ostatecznego procesu na połowę kwietnia. Rifkin zwolnił Soshnika. Na placu boju został Lawrence, który nie miał doświadczenia w tego typu sprawach.

Proces rozpoczął się 20 kwietnia 1994 roku. Fred Klein przedstawił Rifkina jako sadystę seksualnego, który rozkoszował się cierpieniem swoich ofiar. Joel został złapany na gorącym uczynku, a teraz udawał niepoczytalnego. Lawrence z kolei opisywał swojego klienta jako schizofrenika. Rifkin żył w ciągłym napięciu, przytłoczony przez przemoc jakiej doświadczył. Nie miał kontroli nad swoim zachowaniem. Rifkin podczas procesu często zasypiał i chrapał. Lawrence twierdził, że to z powodu alergii na jedzenie jakie jego klient dostawał w więzieniu. Psychiatra Barbara Kirwin po zbadaniu Rifkina zeznała, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie spotkała się z bardziej patologicznymi wynikami. Dr Park Dietz, który wcześniej opiniował w sprawach Shawcrossa, Dahmera i Hinckleya, stwierdził, że Rifkin jest chory, ale nie jest niepoczytalny. Wiedział co chce zrobić i robił to.

Ława przysięgłych zgodziła się z opinią Dietza i 9 maja skazano Rifkina na 25 lat pozbawienia wolności za zamordowanie Bresciani. Dodatkowo skazano go na 9 lat pozbawienia wolności za spowodowanie zagrożenia podczas ucieczki przed patrolem policji.

Rifkin został przewieziony do Suffolk County, gdzie stanął przed sądem oskarżony o zamordowanie Evens i Marquez. Ponownie odrzucono wnioski o nielegalność pierwszego przesłuchania. Rifkin został skazany na podwójne 25 lat pozbawienia wolności. W listopadzie przyznał się do zamordowania Sanchez i trzech innych kobiet. W sumie, za wszystkie morderstwa Joel Rifkin został skazany na 203 lata pozbawienia wolności.

W więzieniu

W lutym 1996 roku Joel Rifkin trafił do więzienia Attica. Od razu wróciły koszmary z dzieciństwa. Był bity i poniżany przez współwięźniów. Nigdzie tego nie odnotowano, ale obecność Rifkina przyczyniła się do sporego wzrostu różnych niebezpiecznych incydentów.

Pobyt w więzieniu Rifkin umilał sobie czytając różne książki i czasopisma. Został tez pozwany przez rodzinę Orvieto. W odpowiedzi napisał notatkę, w której zaznaczył, że jego ofiara była nosicielką wirusa HIV i zabijając dziewczynę, przyczynił się do uratowania co najmniej kilku istnień. W listopadzie 1997 roku poprosił władze więzienia by oznaczyły go jako nosiciela wirusa HIV. Po atakach współwięźniów w styczniu i lutym 1996 roku, Rifkin został zamknięty w izolatce, dla jego własnego bezpieczeństwa. Spędzał tam 23 godziny na dobę, przez kolejne cztery lata.

W kwietniu 1998 roku, podczas aukcji prac więziennych artystów, Rifkin wystawił 20 obrazów. Aukcja miała na celu rekompensatę dla rodzin ofiar. Połowę pieniędzy zebranych ze sprzedaży obrazów przekazywano do New Yorks Crime Victims Board. Resztę zatrzymywał autor prac. Rifkin na obrazach przedstawiał kwiaty i dziką naturę. Na jednym obrazie, zatytułowanym Guardians Failure, namalował gołą stopę ze znaczkiem koronera i płaczącego w rogu anioła.

W sierpniu 1999 roku Rifkin wpadł na kolejny pomysł. Chciał, żeby stworzono specjalny ośrodek w którym schronienie znajdą prostytutki które chciałyby zmienić swoje życie. Chciał by nazwano go Oholah House. W ośrodku zapewniono by leczenie, doradztwo, szkolenia zawodowe. Inspiracją do nazwy było hebrajskie słowo Oholah, którego znaczenie to sanktuarium. Oholah pojawia się również w Biblii. To prostytutka której śmierć opisano w Księdze Ezechiela. W ten sposób Rifkin chciał spłacić dług, odkupić swoje winy. Pomysł ten spodobał się wielu osobom, nawet Fredowi Kleinowi. Przerażająca była w nim tylko jedna rzecz. Rifkin chciał by był tam pokój zwany Motivation Room. Na ścianach miały wisieć zdjęcia prostytutek zamordowanych podczas pracy na ulicy. Miało to motywować przebywające tam kobiety do zmiany swojego życia.

Mimo tych działań Rifkin nie mógł liczyć na przychylność sądu podczas kolejnych prób skrócenia wyroku. Jednogłośnie odrzucono taki wniosek w czerwcu 2000 roku. Również w tym roku sąd uznał, że władze więzienia nie miały prawa zamykać go na cztery lata w izolatce. Nakazano wypłacić po 50 tyś dolarów za każdy dzień spędzony w odosobnieniu. W sumie dało to około 77 milionów dolarów. Rifkin nie otrzymał tych pieniędzy, cześć z nich otrzymały rodziny ofiar, resztę przekazano funduszowi pomocy ofiarom przestępstw. Potem Rifkin został przeniesiony do więzienia Clinton Correctional Facility w Dannemora. Więzienie leży na pustkowiu otoczonym przez góry Adirondack Mountains, 350 mil na północ od Manhattanu. 14 grudnia 2001 roku ponownie odrzucono wniosek o zmianę wyroku. Joel Rifkin nadal przebywa w Clinton. W 2197 roku może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *