Określenie rodzaju konkretnego zabójstwa jest jednym z pierwszych, a zarazem podstawowym problemem wykrywczym, przed, którym stają organy śledcze. Rodzaj każdego przestępstwa, a zwłaszcza zabójstwa stanowi niezmiernie istotną determinantę wykrywczą. Stąd też przyjmuje się, że o rodzaju określonego zabójstwa decydują przede wszystkim następujące elementy:,
– motyw przestępstwa,
modus operandi ,
– zespół okoliczności obiektywnych,
– interakcja miedzy sprawcą a ofiarą.
Za najważniejszy z tych elementów należy uznać motyw zabójstwa, który odpowiednio kształtuje trzy pozostałe determinanty rodzaju przestępstwa. Motyw pozwala więc wyróżnić zabójstwa na np. tle emocjonalnym, dla zysku, z zemsty czy też na tle seksualnym.
Pojecie zabójstwa na tle seksualnym nie jest jednoznacznie określone w teorii i praktyce. Niejednoznaczność zagadnienia wynika choćby z posługiwania się przez wielu autorów różnymi nazwami: „zabójstwo seksualne”, „zabójstwo o motywie seksualnym”. Usystematyzowanie tej problematyki i stworzenie precyzyjnej definicji przez wiele lat pozostawało wyzwaniem dla teoretyków i praktyków.
W Polsce po raz pierwszy próbę sprostaniu temu wyzwaniu podjął L.Waholz ( na dziesiątki lat przed Robertem K.Resslerem, bo już w 1920 r, użył pojęcia „seryjny zabójca” w pracy pt. „Medycyna sądowa”). Wyróżnił on zabójstwo (morderstwo) z lubieżności oraz wszystkie inne przepadki śmierci gwałtownej osób, na których dokonano zgwałcenia.
Przez następne lata wielu innych autorów podejmowało kolejne próby systematyzacji problematyki i jej zdefiniowania,. W okresie powojennym pojawiło się szereg nowych definicji i podziałów omawianego pojęcia. Warto zwrócić uwagę na dwa nich.
Prof. B.Hołyst, ceniony autor podręczników poświeconych tematyce kryminalistycznej, wymienia następujące grupy zabójstw:
1. morderstwa seksualne (odznaczają się one tym, że motyw seksualny jest wspólny dla obu czynów, tj. dla zgwałcenia i zabójstwa,
2. zabójstwa popełnione w związku z motyw seksualnym, ale mający jedynie subsydiarny charakter w stosunku do głównego zamiaru sprawcy.
Bardziej rozbudowana klasyfikacje zabójstw na tle seksualnym prezentuje T. Rydzek, który zalicza do nich:
1. zabójstwa z lubieżności
2. zabójstwa osób, na których dokonano zgwałcenia, przy czym w grę mogą wejść tu trzy typowe sytuację:
– utrata życia przez ofiarę w wyniku przełamywania jej biernego lub czynnego oporu przez sprawcę w trakcie aktu gwałtu,
– sprawca planuje gwałty i przewiduje opór ze strony ofiary, ale jego zamiarem nie jest pozbawienie jej życia, które następuje w wyniku przełamywania obrony ofiary,
– pozbycie się niewygodnego świadka.
3. przypadki śmierci gwałtownej, które nie zaliczają się do zabójstw na tle seksualnym, ale które zawierają niektóre ich elementy, np.:
– osoba gwałcona podejmuje akcję obronna, w wyniku której napastnik ponosi śmierć,
– w trakcie odbywanego dobrowolnie stosunku płciowego zachowanie jednego z partnerów doprowadza do nieumyślnego spowodowania śmierci drugiej osoby.
Jednak najbardziej wyczerpująca i pogłębiona definicja zabójstw na tle seksualnym i ich szczegółowa klasyfikacja jest autorstwa prof. T.Hanauska, jednego z najwybitniejszych polskich specjalistów z dziedziny kryminalistyki.
Według niego zabójstwa na tle seksualnym to każde spowodowanie śmierci człowieka pozostające w związku ze wzbudzeniem, utrzymywaniem lub zaspokojeniem popędu seksualnego sprawcy skierowanego na jego ofiarę .
Zabójstwa na tle. seksualnym można podzielić na:
1.Zabójstwa pozorne – tj. takie, w których brak jest rzeczywistej, bezpośredniej łączności pomiędzy zboczonym popędem seksualnym a spowodowaniem śmierci człowieka i tylko zewnętrzne pozory świadczą o istnieniu takiego związku.
Do tej grupy nalezą:
Zabójstwa pozorowane nie popełnione na tle seksualnym , lecz popełnione z motywów innych aniżeli seksualne ( np. z zemsty). Sprawca z reguły już po dokonaniu czynu, ze względów kamuflażowych, upozorował istnienie niektórych elementów zewnętrznych charakterystycznych dla właściwych zabójstw na tle seksualnym, np. obnażając narządy płciowe ofiary. Klasycznym przykładem takie pozorowanego działania sprawcy jest zabójstwo Dusi Zarębianki (sprawa Rity Gorgonwej).
Zabójstwa quasi-seksualne również swymi zewnętrznymi cechami bywają prawie identyczne z właściwymi zabójstwami na tle seksualnym. Różnią się motywacją sprawców. Sprawca działa, nie dla zaspokojenia swojego popędu płciowego, ale dla urzeczywistnienia treści przeżyć chorobowych (głownie urojeń) typowych dla chorób psychicznych.
Zabójstwa „przypadkowe” z reguły nieumyślne. Przy tej odmianie zabójstw na tle seksualnym elementem zasadniczym, pozwalającym zaliczyć je do tej grupy, jest zamiar sprawcy. W tym przypadku sprawca swym czynem pragnie zaspokoić swój popęd seksualny, ale nie przez śmierć partnerki/partnera. Śmierć jest następstwem nieostrożnego albo brutalnego zachowania się sprawcy podczas aktu płciowego, mimo iż nie chciał on ani nie godził się na taki rezultat swego zachowania.
Zabójstwa akcesoryjne , w stosunku do zazwyczaj wcześniejszego aktu seksualnego. Śmierć ofiary służy zatajeniu faktu odbycia z późniejszą ofiarą stosunku płciowego, przeważnie wymuszonego. W grę mogą wchodzić dwie sytuację: 1) śmierć ofiary oznacza pozbycie się umyślne świadka zgwałcenia (zbrodnia typu soleillant), 2) śmierć ofiary następuje podczas przełamywania jej biernego lub czynnego oporu.
2. Zabójstwa właściwe zwane też rzeczywistymi zabójstwami seksualnymi lub zabójstwa z lubieżności seksualnej , tj. takie, które dokonywane są w ścisłym i bezpośrednim powiązaniu z realizacją odchylonego od normy popędu seksualnego sprawcy. W tej grupce zabójstw można wyróżnić:
Zabójstwa popełnione dla wzbudzenia popędu płciowego sprawcy. W tym przypadku odchylenie od normy popędu polega na tym, że dla jego wzbudzenia sprawca „potrzebuje” nadmiernie silnych doznań i często połączonych z powodowaniem lub spowodowaniem śmierci partnerki/partnera. Zaspokojenie popędu następuje zazwyczaj w czasie agonii ofiary lub po jej zgonie. W tym przypadku mamy do czynienia z nekrofilią sprawcy.
Zabójstwa popełnione dla utrzymania lub nasilania popędu seksualnego sprawcy. W tym przypadku odchylenie popędu od normy polega na tym, że czynnikiem, który stymuluje popęd jest zabójstwo.
Zabójstwa popełnione po odbyciu stosunku płciowego . Śmierć partnerki/partnera stanowi namiastkę lub przedłużenie uprzedniego stosunku seksualnego, który nie przyniósł sprawcy oczekiwanej satysfakcji.
– Zabójstwo popełnione zamiast odbycia stosunku płciowego (zabójstwo ekwiwalentne) . Istota tej odmiany zabójstw na tle seksualnym wyraża się w tym, że zabijanie lub zabicie ofiary dostarcza sprawcy satysfakcji analogicznej do tej, jaką daje osobie o normalnym popędzie seksualnym zakończenie stosunku płciowego. U sprawcy dochodzi często w chwili zabijania ofiary do wytrysku nasienia, a więc do reakcji szczytowej przy zaspokajaniu popędu płciowego. Zabójstwo to uważane jest za krańcowa postać sadyzmu. W literaturze przedmiotu określa się je jako właściwe zabójstwo z lubieżności lub zabójstwo z lubieżności w węższym tego słowa znaczeniu (lustmord, l,assainat sadique, lust murder ).
Ta ostania kategoria zabójstw na tle seksualnym występuję najczęściej w przypadku seryjnych sprawców zabójstw na tle seksualnym, chociaż nie zawsze da się ustalić jednoznacznie ich charakter. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym z nich jest osoba Vaclava Mrazka zwanego „upiorem z Chomuntova”. Mrazek w latach 1951-56r na terenie północno-zachodnich Czech zastrzelił pięć kobiet. Dokonane przez niego zabójstwa nosiły wszystkie znamiona zabójstw ekwiwalentnych. Kobiety zabijał z pistoletu, „żeby nie krzyczały”, gdyż był nieśmiały, powściągliwy i bał się dziewczyn. Samo zabijanie sprawiało mu taką samą przyjemność jak stosunek płciowy. Potwierdzeniem tego jest wydarzenie, które miało miejsce w czasie ataku na jedną z kobiet. Na chwilę przed oddaniem strzału u Mrazka nastąpił wytrysk nasienia. Okoliczność ta uratowała napadniętej kobiecie życie. Mrazek zaspokoiwszy swój popęd nie maił już ani powodu ani potrzeby, by ją zabijać. Co prawda oddał do niej dwa strzały, ale oba chybiły. Prawdopodobnie sprawca chciał jedynie przerazić kobietę, a nie wyrządzać jej krzywdy. Kolejne zaatakowane kobiety nie miały już tyle szczęścia. Opisana „wpadka” mordercy przytrafiła mu się na początku jego zbrodniczej działalności i później jedynie śmierć ofiar była w stanie go zaspokoić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *