Heather, gdzie jesteś?

west124 lutego 1994 roku był początkiem końca… końca niezwykłych wydarzeń, jakie miały miejsce w zwyczajnym, trzypiętrowym domu w mieście Gloucester, w Anglii. Był to jednocześnie początek odkrywania całego mnóstwa sekretów, dotyczących domu przy 25 Cromwell Street.

Tamtego popołudnia policja przybyła po właściciela domu, Fredericka Westa. Zamiast niego, zastali jego tęgą, ponurą żonę Rosemary. Kiedy pokazali jej nakaz sądowy, od razu zadzwoniła do męża, mówiąc: „Lepiej wróć do domu, chcą przekopać ogródek, w poszukiwaniu Heather.” Ciemnowłosy mężczyzna o małpich rysach twarzy, nie zmartwił się za bardzo otrzymaną wiadomością. Nie był jedynie zadowolony, że policja zostawi bałagan, rozkopując ogródek w poszukiwaniu szczątków ich córki.

W drodze z pracy zatrzymał się przy posterunku policji i wszedł do środka, aby złożyć wyjaśnienia. Funkcjonariuszom powiedział, że ani on, ani jego żona nie mieli pojęcia, gdzie znajdowała się Heather, jednak nie wyglądał na zatroskanego o los córki. Jak mówił: „Wiele dziewczyn znika, przybiera inne nazwisko i oddaje się prostytucji.” Powiedział, że była lesbijką i miała problemy z narkotykami. Rose, którą przesłuchano w domu, opowiedziała podobną historię. Heather zniknęła w 1987 roku, gdy miała 16 lat. Według matki, dziewczyna była kłótliwa oraz leniwa.

Tamtej nocy Fred i Rose nie poszli spać, a jedynie długo ze sobą rozmawiali. Następnego ranka, mężczyzna ponownie udał się na posterunek policji. „Zabiłem ją” – wyznał oficer Hazel Savage. Następnie opowiedział ze szczegółami jak pociął ciało Heather na trzy kawałki, a następnie je zakopał. Ciągle powtarzał, że Rose nie wiedziała nic o morderstwie. Dwadzieścia minut później, kompletnie zaprzeczył wszystkiemu, co przed chwilą powiedział: „Heather żyje i ma się dobrze. Prawdopodobnie znajduje się w Bahrajnie i pracuje dla karteli narkotykowych. Ma Mercedesa, szofera i nowy akt urodzenia.” Powiedział policji, że mogą kopać w jego ogródku ile tylko chcą, ale nigdy jej nie znajdą.

W ogródku należącym do Westów, policja znalazła trzy ludzkie kości, jednak żadna z nich nie należała do ich zaginionej córki. Kiedy Fred dowiedział się, że znaleziono ludzkie kości, przyznał się ponownie do zabicia córki, chociaż zaprzeczył, że w ogrodzie mogło znajdować się więcej fragmentów kości.

Opowiedział co dokładnie się wtedy stało: rzekomo się pokłócili, spoliczkował ją za bezczelne zachowanie i chwycił za gardło, aby przestała się z niego śmiać. Musiał złapać ją za mocno, ponieważ zrobiła się sina na twarzy i przestała oddychać. Próbował ją reanimować, ale nie wiedział jak, więc zaciągnął ją do wanny i puścił zimną wodę. Zdjął jej ubrania, wyciągnął jej ciało z wanny i wysuszył. Następnie próbował wrzucić zwłoki do dużego kubła na śmieci, ale nie zmieściły się w nim. Zabrał więc Heather ponownie do wanny, gdzie postanowił ją nieco skrócić. Jednak najpierw przydusił jej szyję za pomocą pary rajstop, aby upewnić się, że nie żyła. „Nie chciałem jej dotykać, jeżeli jeszcze żyła. Mam na myśli, sytuację, kiedy bym zaczął odcinać jej nogę lub głowę, a ona nagle zaczęłaby się ruszać.” Zanim ją poćwiartował, zamknął jej oczy. „Jeżeli ktoś by siedział i patrzył na ciebie, nie byłbyś w stanie użyć na nim noża, prawda?” W czasie odcinania głowy, bardzo nie podobał mu się odgłos chrzęstu kości. Chciał jednak dokończyć swoje zadanie i zabrał się za nogi, wykręcając stopę swojej martwej córki, dopóki nie usłyszał „jednego wielkiego odgłosu pęknięcia, które sprawiło, że noga stała się luźna.” W kawałkach, o wiele łatwiej było umieścić ją w koszu na śmieci. Tamtej nocy, kiedy reszta rodziny spała, pochował jej ciało w ogrodzie, gdzie spoczywało nienaruszone przez siedem lat.

Fred

Fred West wywodził się z długiej linii rodowej farmerów z Herefordshire. Urodził się w 1941 roku, w wiosce Much Marcle, około 200 kilometrów na zachód od Londynu, jako syn Waltera oraz Daisy West. Swoje życie rozpoczął jako przepiękne dziecko o wielkich, niebieskich oczach i blond włosach.
Pomimo trwającej wojny oraz biedy, w jakiej Westowie żyli, przez okres dziesięciu lat urodziło im się jeszcze sześcioro dzieci, praktycznie jedno po drugim. Fred miał bardzo dobre stosunki z matką. Był jej pupilkiem i robił wszystko, o co poprosiła. Z ojcem, którego podziwiał i traktował jako swój autorytet, także układało mu się całkiem dobrze.

Jednak piękne dziecko wyrosło na niechlujnie wyglądającego chłopca. Jego blond włosy zmieniły kolor na ciemny brąz, pokręciły się i odstawały na wszystkie strony. Odziedziczył także kilka mniej atrakcyjnych cech wyglądu po matce: bardzo duże usta oraz szparę między zębami.
Poza tym, Fred nie był zbyt obiecującym uczniem i w szkole ciągle popadał w kłopoty, za co otrzymywał kary w postaci bicia rózgą. Otyła, niechlujnie ubrana Daisy chodziła do szkoły, aby strofować jego nauczyciela za karanie jej ulubionego syna – co z kolei sprawiało, że Fred był celem wielu żartów swoich rówieśników. Po prostu był maminsynkiem. Edukację zakończył w wieku 15 lat, chociaż nadal był niemal analfabetą. Zaczął pracować jako pomocnik na farmie.

Kiedy skończył 16 lat, wyglądał na tyle dobrze, aby podobać się dziewczynom. Był jednak niezwykle agresywny w stosunku do płci przeciwnej i stawał się nachalny w stosunku do każdej dziewczyny, która tylko przyciągnęła jego uwagę. Fred twierdził, że jego ojciec uprawiał seks ze swoimi córkami, używając argumentacji typu: ”stworzyłem cię, więc mam prawo cię posiąść.” Jednak Fred był także notorycznym kłamcą, więc ciężko stwierdzić, czy jego ojciec kiedykolwiek był winny kazirodztwa oraz czy sam Fred zapłodnił swoją własną siostrę, jak sam później twierdził.

Kiedy Fred miał 17 lat, został poważnie ranny w wypadku motocyklowym. Przez tydzień przebywał w śpiączce, a w końcu wszczepiono mu do głowy metalową płytkę. Złamał także nogę, która pozostała już na zawsze krótsza niż druga. Niektórzy myśleli, że to właśnie tamten uraz głowy spowodował w nim zmianę osobowości, w tym nagłe napady gniewu oraz wrażenie, że stracił całkowitą kontrolę nad swoimi emocjami.

Po okresie rekonwalescencji po wypadku, Fred poznał śliczną, 16-letnią wówczas, Catherine Bernadette Costello, którą wszyscy zwali Rena. Dziewczyna już od wczesnych lat młodości miała problemy z policją. Kiedy poznała Freda, była już doświadczoną złodziejką. Prawie od razu zostali kochankami, ale związek zakończył się, gdy, kilka miesięcy później, wróciła do domu, do Szkocji. Sfrustrowany rozstaniem, Fred szybko znalazł inny obiekt zainteresowania i pewnego dnia włożył rękę pod spódnicę młodej kobiety stojącej z nim na schodach przeciwpożarowych w lokalnym pubie. Tak bardzo ją to zdenerwowało, że zrzuciła go z tamtych schodów. W czasie upadku uderzył się w głowę i stracił przytomność. Bardzo możliwe, że oba wypadki mogły w jakimś stopniu uszkodzić jego mózg i, że miały wpływ na jego późniejsze zachowanie.

W 1961 roku, Fred i jego przyjaciel ukradli papierośnicę ze sklepu jubilerskiego i zostali złapani próbując ją sprzedać. Obaj zostali ukarani grzywną. To był początek jego kłopotów. Kilka miesięcy później został oskarżony o zapłodnienie 13-letniej dziewczyny, która była córką przyjaciół jego rodziców. Fred wydawał się być zaskoczony i zdawał się nie rozumieć, że było coś złego w molestowaniu tak młodych dziewczyn. „To nie każdy tak robi?” – pytał. Takie podejście do sprawy oraz towarzysząca jej atmosfera skandalu spowodowały odtrącenie ze strony rodziny. Fred musiał sobie poszukać innego miejsca do życia. Z dala od swojej rodziny, zaczął pracować na budowie. Nie trwało długo, zanim złapano go na kradzieży oraz na współżyciu z nieletnimi dziewczynami.
Podczas procesu sądowego, w którym Fred West oskarżony był o obcowanie płciowe z osobą małoletnią, jego lekarz twierdził, że cierpiał on na napady padaczkowe, dzięki czemu, udało mu się uniknąć więzienia. Mimo wszystko, jednak, w wieku 20 lat, Fred był już karanym pedofilem oraz złodziejem – była to prawdziwa hańba dla jego rodziny.

Pierwsza krew

W 1962 roku rodzice Freda ustąpili i pozwolili mu wrócić do siebie. Tamtego lata, jego dziewczyna, Rena Costello, wróciła ze Szkocji i od razu się z nim spotkała. Wydawali się do siebie pasować. Rena nie była zwyczajną dziewczyną, a raczej doświadczoną przestępczynią, która już będąc nastolatką miała na swoim koncie wyroki za prostytucję oraz włamania. Problemem w ich związku okazał się fakt, że Rena była w ciąży z pewnym azjatyckim kierowcą autobusowym, a także to, że jego rodzice nie akceptowali jej jako jego partnerki.
Para pobrała się w sekrecie w listopadzie tamtego roku, a następnie przeniosła do Szkocji. Rodzice Freda wierzyli, że to on był ojcem jej dziecka. W marcu 1963 roku, kiedy na świat przyszła Charmaine, Fred kazał napisać Renie do swojej matki list, w którym skłamała, że ich wspólne dziecko zmarło tuż po porodzie i, że na pocieszenie adoptowali dziecko pochodzenia azjatyckiego.

Mimo, że Rena już wcześniej miała doświadczenia z prostytuowaniem się, nie podobało jej się bycie niewolnicą niewybrednego apetytu seksualnego Freda. „Zwyczajny” seks interesował go w minimalnym stopniu. Wolał seks oralny, bondage oraz seks analny o różnych porach dnia i nocy.

Fred jeździł ciężarówką z lodami, co dawało mu nielimitowany dostęp do wielu młodych kobiet. Dla kogoś o tak wielkich potrzebach seksualnych jak Fred, wydawało się to być idealnym zajęciem. Był uprzejmy, sprawiał wrażenie godnego zaufania oraz potrafił opowiadać ciekawe historyjki, co sprawiało, że wydawał się bardzo atrakcyjny dla nastolatek, które tłoczyły się dookoła jego przenośnej lodziarni. Wydawałoby się, że ciągłe zdrady mogły świadczyć o tym, że nie zależało mu już na żonie, jednak nadal był bardzo zaborczy w stosunku do Reny i Charmaine.

W 1964 roku Rena urodziła Fredowi dziecko – córkę, którą nazwali Anna Marie. W tamtym czasie małżeństwo poznało także niejaką Annę McFall, której chłopak zginął w wypadku. Co ciekawe, mniej więcej w tym samym okresie, Fred miał wypadek swoją ciężarówką, w którym zabił młodego chłopaka. Mimo, iż wypadek nie był z winy Freda, on i tak bał się utraty pracy i prawa jazdy. Wtedy to on, Rena oraz ich dwoje dzieci, a także Anna McFall wrócili do Gloucester, gdzie Fred dostał pracę w rzeźni.

Tamta praca niewątpliwie miała na niego głęboki wpływ. W pewnym momencie, West wykształcił w sobie swego rodzaju morderczą obsesję na punkcie ciał, krwi oraz ćwiartowania. Nie ma dowodów na to, żeby wykazywał wcześniej takie zainteresowania. Możliwe jest, że jego seksualna perwersja stawała się coraz bardziej obsesyjna w miarę trwania jego małżeństwa, jednak dowody wskazują na to, że chęć okaleczania ciał pojawiła się u niego w czasie pracy jako rzeźnik.

Małżeństwo Reny i Freda stało się wtedy jeszcze bardziej niestabilne. Rena chciała zabrać dzieci ze sobą do Glasgow, ale Fred odmówił, więc pojechała do Szkocji sama. Była jednak nieszczęśliwa bez swoich córek i w lipcu 1966 roku wróciła do Gloucester, gdzie zastała Freda i Annę mieszkających razem w przyczepie. Z wściekłości Rena udała się na policję, gdzie powiedziała funkcjonariuszce Hazel Savage, że jej mąż był zboczeńcem i nie mógł opiekować się ich dziećmi. Co ciekawe, w rejonie Gloucester doszło wtedy do ośmiu napaści seksualnych dokonanych przez mężczyznę o wyglądzie Freda.

Na początku 1967 roku, Anna McFall zaszła w ciążę z Fredem. Bezskutecznie próbowała zmusić Freda do rozwodu i ożenku z nią. W odpowiedzi na te żądania, w okolicach lipca, Fred ją zabił, a zwłoki zakopał nieopodal przyczepy. Nie tylko zabił swoją kochankę i ich nienarodzone dziecko, ale także powoli i metodologicznie rozczłonkował jej ciało i zakopał razem z płodem. Co dziwne, najwyraźniej odciął także palce u jej stóp i rąk, ponieważ nie było ich w miejscu pochowania zwłok. To miało stać się jego swoistym podpisem przy dokonywaniu kolejnych zbrodni.

Fred zachowywał się bardzo nerwowo po zniknięciu Anny. Dopiero, kiedy Rena wprowadziła się do przyczepy, Fred stał się dawnym sobą. Najpierw zrobił ze swojej żony prostytutkę, a następnie zaczął otwarcie molestować Charmaine.

W styczniu 1968 roku, z przystanku autobusowego w Gloucester porwano ładną 15-latką, Mary Bastholm. Bardzo możliwe, że to właśnie Fred West był odpowiedzialny za jej zaginięcie, ponieważ w późniejszych latach porywał w podobny sposób inne kobiety. Było kilka powiązań pomiędzy Fredem i Mary: był stałym klientem w kawiarni, w której Mary pracowała i często serwowała mu kawę. Poza tym, Fred wykonywał także pewne roboty budowlane na tyłach wspomnianego przybytku. Ponadto, jeden ze świadków twierdził, że widział Mary w samochodzie Freda.

W lutym, matka Freda zmarła z powodu komplikacji po operacji. Mężczyzna zaczął dokonywać drobnych kradzieży, co sprawiło, że musiał często zmieniać pracę. 29 listopada 1968 roku, kiedy pracował jako dostawca pieczywa, poznał dziewczynę, która miała zostać jego kolejną żoną oraz bratnią duszą, Rose Letts.

Rose

Rosemary Letts urodziła się w listopadzie 1953 roku w Devon, w Anglii, z niezbyt pomyślnym dziedzictwem. Jej ojciec, Bill Letts był schizofrenikiem. Jej matka, Daisy Letts, cierpiała na depresję. Bill był okrutnym tyranem, który wymagał bezwarunkowego posłuszeństwa od żony i dzieci. Jego ulubionym zajęciem było szukanie powodów, aby móc użyć przemocy fizycznej na swojej rodzinie. Jego choroba psychiczna oraz sposób bycia sprawiały, że był zmuszony często zmieniać pracę. Z tego powodu, rodzinie zawsze brakowało pieniędzy.

Jak wspominał jego syn, Andrew: „Jeżeli jego zdaniem zbyt późno poszliśmy spać, wylewał na nas wiadro zimnej wody. Kazał nam przekopywać ogródek, a to oznaczało dosłownie cały ogródek. Następnie robił inspekcję jak w wojsku, a jeśli mu się coś nie spodobało, musieliśmy robić to na nowo. Nie pozwalano nam mówić i bawić się jak normalnym dzieciom. Jeśli byliśmy zbyt głośno, gonił nas z pasem lub drewnianym kijem w ręce. Bił nas bez opamiętania, dopóki mama nie stanęła między nami. Wtedy to jej się obrywało.”

Po tym, jak Daisy Letts urodziła trzy córki i syna, w międzyczasie ciągle próbując poradzić sobie z agresywnym mężem, jej depresja pogłębiła się. Z tego powodu, w 1953 roku, trafiła do szpitala. Zastosowano na niej kontrowersyjną terapię elektrowstrząsami. W niedługim czasie, po kilku seriach leczenia, które dostarczało prąd elektryczny do mózgu, Daisy urodziła Rosemary. Efekt terapii elektrowstrząsami na dziecko rozwijające się wówczas w jej łonie był nieznany. Według źródeł, Rose była inna niż jej rówieśnicy. Miała nawyk bujania się na boki w swojej kołysce, a jeśli włożono ją do wózka bez hamulca, kołysała się tak mocno, że wózek jeździł po całym pokoju. Kiedy była nieco starsza, jedynie kiwała swoją głową, ale potrafiła tak robić całymi godzinami. To był jeden z symptomów wskazujących na to, że, jak określała to jej rodzina, „była nieco opóźniona”. Przez cały okres dzieciństwa Rose miała zwyczaj kiwania głową godzinami, aż do momentu, kiedy wydawało się, że niemal wpadła w trans hipnotyczny.

Rosie nie była zbyt inteligentna, ale miała atrakcyjne cechy wyglądu: duże brązowe oczy, ładną cerę i brązowe włosy. Kiedy podrosła, wykształciła w sobie tendencję do tycia. Rose była jednak na tyle mądra, żeby stać się ulubienicą ojca, zawsze robiąc to, co on chciał. W ten sposób ona jedyna otrzymała miłość ojca i unikała bicia.

Niestety, w szkole dziewczyna nie radziła sobie zbyt dobrze. Miała nadwagę, więc dodatkowo koledzy się z niej naśmiewali. Ostro atakowała każdego, kto się z nią droczył. Przez to dała się poznać jako agresywna samotniczka.

Jako nastolatka, Rose wykazywała oznaki przedwczesnej dojrzałości seksualnej. Miała w zwyczaju, na przykład, chodzić nago po kąpieli i wchodzić do łóżka swojego młodszego brata, gdzie dotykała go w seksualny sposób. Twarde zasady narzucone przez jej ojca zabraniały jej umawiać się z chłopcami w jej wieku, a dodatkowo nadwaga i temperament odstraszały potencjalnych adoratorów. Skupiła się więc na uwodzeniu starszych mężczyzn pochodzących z jej wioski.

W styczniu 1968 roku, Rose oraz inne dziewczyny mieszkające w okolicy zaczęły obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Wtedy to zaginęła 15-letnia Mary Bastholm, którą najprawdopodobniej porwano z przystanku autobusowego w Gloucester. Mary miała wtedy odwiedzić swojego chłopaka. Zaginięcie mogło mieć coś wspólnego z innymi gwałtami, jakich dokonano w tamtym czasie w okolicy. Rose przez chwilę uważała na siebie, ale za bardzo się nudziła i czuła się zbyt samotna, więc wróciła do szukania męskiego towarzystwa. Pewnego razu, starszy mężczyzna wykorzystał jej naiwność i ją zgwałcił.

Na początku 1969 roku, Daisy Letts, która miała już dość bycia workiem treningowym swojego męża, zabrała 15-letnią Rose i tymczasowo wprowadziła się do swojej córki Glenys oraz jej męża. Bez nadzoru ojca, Rose często wychodziła w nocy. Jej szwagier, Jim Tyler, twierdził, że Rose umawiała się z wieloma starszymi mężczyznami, a nawet próbowała go uwieść. W połowie 1969 roku, Rose wprowadziła się z powrotem do ojca, co zaskoczyło wszystkich. Pewne źródła dopuszczają, że Rose oraz jej ojciec byli w swego rodzaju kazirodczym związku oraz, że Bill Letts miał reputację pedofila. Nie jest to jednak nic potwierdzonego.

Tak więc, będąc jeszcze nastolatką, Rose, wydawała się być skazana na nudne i nieszczęśliwe życie. Nie była ani mądra, ani miła. Była buntowniczką i nie miała żadnego konkretnego celu, poza znalezieniem starszego kochanka. Wtedy właśnie poznała Freda Westa.

Miłość i śmierć

Bill Letts poznał się na Fredzie i nie chciał, żeby jego córka się z nim spotykała. Kiedy Bill dowiedział się, że Rose sypiała z chłopakiem, powiadomił opiekę społeczną. Gdy to nie poskutkowało, przyszedł do przyczepy Freda i mu groził.

W międzyczasie, West wylądował w więzieniu za kradzieże i nie zapłacenie kary grzywny za poprzednie wykroczenia. Rose wróciła do ojca, jednak, kiedy ten dowiedział się, że była w ciąży z Fredem, wpadł w szał. Takim oto sposobem, w wieku 16 lat, Rose wyprowadziła się od ojca, aby zająć się Charmaine i Anną Marie, a także swoim ukochanym, który ciągle popadał w problemy z prawem. W 1970 roku urodziła Heather. Miała więc na swojej głowie opiekę nad trojgiem dzieci, chłopaka w więzieniu oraz ciągłe problemy finansowe. Przez to wszystko Rose ciągle była wściekła. Zaniedbywała dzieci Reny i źle je traktowała.

Pewnego dnia w 1971 roku, Charmaine nagle zaginęła, a Rose powiedziała jej siostrze, że to Rena po nią przyszła. Całkiem prawdopodobne było, że tamtym razem Rose bardziej wściekła się na dziewczynę i posunęła dalej niż tylko do jej pobicia. Anna Marie powiedziała o niej, że była „kobietą całkowicie bez samokontroli, kiedy się zdenerwowała, wydawała się być szalona.”

Ponieważ Fred znajdował się w więzieniu, kiedy Charmaine zniknęła, jego jedynym udziałem w tej zbrodni było prawdopodobnie zakopanie jej ciała pod podłogą kuchni w ich domu na Midland Road, gdzie tak leżało zapomniane przez 20 lat. Zanim pochował Charmaine, odciął jej palce u rąk i nóg oraz wyciął rzepki kolanowe.

Pewnego dnia, kiedy Bill Letts przyszedł zabrać swoją córkę od Freda, ten przypomniał jej: „No dalej, Rosie, wiesz co jest między nami.” Ojciec zauważył, że to zdanie bardzo zdenerwowało Rose. „Nie znacie go!” – powiedziała swoim rodzicom. „Nie ma takiej rzeczy, do której by się nie posunął – jest w stanie nawet zabić.”

W tamtym czasie w Gloucester mieszkało wielu emigrantów pochodzących z Zachodnich Indii, którzy stanowili zarówno rozrywkę, jak i dodatkowy dochód dla Rose oraz Freda. Rose zapraszała hindusów do ich domu na Midland Road, aby uprawiali z nią seks – albo dla pieniędzy, albo dla zabawy. Fredowi podobało się to i chętnie podglądał przez dziurkę od klucza. Był nadpobudliwy seksualnie, więc nie interesował go zwyczajny seks. Najbardziej mu się podobało, gdy akty seksualne zawierały bondage, wibratory, akty sadyzmu lub lesbijstwo. Fred robił także erotyczne zdjęcia Rose i publikował je w gazetach, szukając „swingersów”.

Kiedy Rose zabiła Charmaine, kwestią czasu było pojawienie się Reny, która poszukiwała swojej zaginionej córki. To stworzyło zarówno problem, jak i możliwość dla Freda. W sierpniu 1971 roku, Rena odszukała Waltera, ojca Freda, mając nadzieję, że ten był w stanie powiedzieć jej co się stało z Charmaine. Fred uznał, że nie ma innego wyboru jak zabić Renę. Najprawdopodobniej upił ją i udusił w swoim domu na Midland Road. Następnie rozczłonkował jej ciało i odciął palce. Szczątki wrzucił do worków i zakopał w tym samym miejscu, gdzie pochował Annę McFall.

Później tego samego roku, Fred i Rose zaprzyjaźnili się z ich nową sąsiadką, Elizabeth Agius, która kilkakrotnie zajmowała się ich dziećmi. Pewnego razu, kiedy Fred i Rose wrócili do domu, Elizabeth zapytała gdzie byli. Niespodziewanie odpowiedzieli, że szukali młodych dziewczyn, najlepiej dziewic. Fred myślał, że młode kobiety nie będą się bały wsiąść do jego samochodu, gdy będzie w nim Rose. Elizabeth założyła wtedy, że tylko żartowali. Innego razu, Fred otwarcie zaproponował kobiecie seks. Jeszcze innym razem, została przez niego odurzona narkotykami i zgwałcona.

Dom zła

W czerwcu 1972 roku, Rose urodziła Fredowi drugą córkę. Nazwali ją Mae West. Tym razem dziecko było ślubne, gdyż para pobrała się w styczniu tamtego roku. Oboje zdecydowali, że potrzebują domu, aby mieć miejsce dla stale powiększającej się rodziny i aby burdelowy interes Rose mógł nadal funkcjonować. Dom z numerem 25, stojący na Cromwell Street, wydawał się być idealny. Co prawda, z zewnątrz nie wyglądał imponująco, ale w środku był przestronny i posiadał garaż oraz piwnicę. Niezamieszkane pokoje wynajmowali lokatorom, aby łatwiej było im spłacać czynsz. Fred miał swoje plany co do piwnicy – powiedział Elizabeth Agius, że albo urządzi tam miejsce dla Rose do zabawiania klientów, albo wyłoży ją materiałami dźwiękoszczelnymi i użyje jako „pokoju tortur.” Skorzystał z tej drugiej opcji, a pierwszym gościem w tamtym miejscu była jego 8-letnia córka, Anna Marie.

Oboje z Rose rozebrali ją do naga i powiedzieli, że miała szczęście, ponieważ miała takich troskliwych rodziców, którzy zadbają o to, żeby potrafiła zaspokoić swojego partnera, kiedy już wyjdzie za mąż. Następnie związali jej ręce i zakneblowali usta. Podczas, kiedy Rose przytrzymywała dziewczynkę, jej ojciec ją zgwałcił. Ból po tym wydarzeniu był tak silny, że nie poszła do szkoły przez kilka kolejnych dni. Oboje rodzice ostrzegli ją, że zostanie pobita, jeśli kiedykolwiek wspomni komuś o gwałcie. To oczywiście nie był ostatni raz, kiedy dziewczynka została w ten sposób wykorzystana.

Pod koniec 1972 roku Westowie wynajęli pokój 17-letniej Caroline Owens i zatrudnili ją jako nianię. Obiecali jej rodzinie, że będą o nią dbali, gdy z nimi zamieszka. Caroline była bardzo ładna, więc Rose i Fred rywalizowali między sobą o jej względy. Po pewnym czasie, dziewczyna uznała ich za odrażających i powiedziała,  że odchodzi. Wtedy zatrzymali ją siłą, rozebrali i zgwałcili. Fred powiedział jej, że jeśli dziewczyna nie będzie uległa, to on „będzie trzymał ją w piwnicy i pozwoli jego czarnym przyjaciołom ją posiąść, a kiedy skończą zabije ją, a ciało zakopie.” W sumie nic dziwnego, że przestraszyła się i uwierzyła mu na słowo. Dopiero, kiedy matka Caroline zobaczyła siniaki na jej ciele, wydobyła z niej prawdę i powiadomiła policję.

Do przesłuchania w tamtej sprawie doszło w styczniu 1973 roku. Fred miał wówczas 31 lat, a Rose niespełna 19, a w dodatku była po raz kolejny w ciąży. Fredowi udało się oszukać władze, mówiąc, że Caroline zgodziła się na współżycie z nim. Pomimo tego, że Fred miał już wcześniej problemy z prawem, sprawa zakończyła się dla niego jedynie karą grzywny.

Przez pewien czas, Westowie przyjaźnili się z pewną szwaczką. Nazywała się Lynda Gough. W końcu, kobieta wprowadziła się do nich, aby zajmować się dziećmi. Coś jednak zepsuło się pomiędzy nimi i Lynda została zamordowana. Fred poćwiartował jej zwłoki i zakopał je pod posadzką w garażu. Zgodnie ze swoim zwyczajem, odciął ofierze palce i odseparował rzepki kolanowe. Kiedy rodzina kobiety przyszła do domu Westów, aby jej szukać, powiedziano im, że mieszkała tam, ale odeszła.

Młode kobiety mieszkały na 25 Cromwell jako lokatorki, przyjaciółki lub nianie, ale niewielu z nich udało się opuścić dom żywym. Dom powoli stawał się istnym pomnikiem demoralizacji jego właścicieli… a ogródek cmentarzyskiem.

Cmentarzysko bez nagrobków

1973 był rokiem, w którym Westowie świętowali. Udało im się uniknąć odpowiedzialności za gwałt na Caroline Owens, za co dostali jedynie grzywnę, a w dodatku zamordowali Lyndę Gough, bez śladu zainteresowania ze strony policji. Potem, w sierpniu, urodził się ich pierwszy syn, Stephen.

Ciesząc się ze swoich sukcesów, porwali wówczas 15-letnią Carol Ann Cooper i zrobili z niej swoją seksualną zabawkę. Trwało to do czasu, kiedy im się znudziła, a wtedy została uduszona, jej zwłoki poćwiartowano i pochowano w bezimiennym grobie. Tym samym, powiększyła cmentarzysko przy 25 Cromwell Street.

W międzyczasie, Fred ciągle starał się ulepszać dom. Powiększył piwnicę i zburzył garaż, aby na jego miejscu zbudować przybudówkę domu. Wszystkie te ulepszenia miały miejsce o bardzo dziwnych godzinach.

Kolejną ofiarą była studentka, Lucy Partington, która wybrała się do domu swojej matki, aby spędzić tam Święta Bożego Narodzenia. 27 grudnia udała się, aby odwiedzić swoją niepełnosprawną koleżankę i tuż po 10 wieczorem miała wracać do domu matki autobusem. Miała pecha, że na swojej drodze spotkała Freda i Rose, którzy najprawdopodobniej uderzyli ją w głowę i porwali. Tak jak Carol Ann Cooper, była prawdopodobnie torturowana przez około tygodnia, a następnie została zamordowana. Jej ciało poćwiartowano i zakopano pod fundamentami nowej przybudówki Freda. Kiedy mężczyzna rozczłonkowywał ciało Lucy, przeciął sobie skórę i 3 stycznia 1974 roku udał się do szpitala na założenie szwów. Lucy, zresztą tak samo jak Carol Ann, została zgłoszona jako osoba zaginiona, jednak nie było żadnych poszlak, które mogłyby powiązać ich zaginięcia z Westami.

W okresie pomiędzy kwietniem 1974 i kwietniem 1975, taki sam los spotkał kolejne trzy kobiety – Therese Siegenthaler (21 l.), Shirley Hubbard (15 l.) oraz Juanitę Mott (18 l.). Ich zmasakrowane i poćwiartowane zwłoki zakopano pod podłogą piwnicy w domu Westów.

Seks, sadyzm i bondage

W tamtym czasie, bondage stał się główną podnietą dla Freda i Rose. Na przykład, głowa jednej z ofiar, Shirley Hubbard, została całkowicie owinięta taśmą, a do nosa włożono jej tylko plastikową rurkę, aby mogła oddychać. W ustach Juanity Mott znaleziono knebel zrobiony z dwóch długich białych nylonowych skarpet (podobnych do tych, jakie nosiła Rose), biustonosza i dwóch par pończoch, włożonych jedno w drugie. Następnie została całkowicie unieruchomiona za pomocą długiego sznura w plastikowej obwódce. Sznur został zawiązany w skomplikowany sposób, wokół jej ramion i ud, obu nadgarstków, obu kostek i jej czaszki, pionowo i poziomo, wzdłuż i wszerz jej ciała, dopóki mogła tylko szamotać się jak zwierze w uwięzi. Przy jej ciele znaleziono też inny sznur, o długości około 2 metrów, z końcówką uformowaną na pętlę. Prawdopodobnie użyto go, aby zawiesić ciało Juanity przy belkach podtrzymujących strop w piwnicy.

Dość niesamowitym faktem jest to, że mając w domu taką ilość zwłok i szczątków, Fred nadal ośmielał się przyciągać uwagę policji ciągłymi kradzieżami i paserstwem. Musiał kraść, gdyż potrzebował pieniędzy na nieustający remont swojego domu. Ulepszenia były konieczne, aby ukrywać pod warstwami betonu zbrodnie dokonane przez niego i jego żonę.

W 1976 roku, Westowie poznali kolejną młodą kobietę, później w sądzie zwaną Panią A. Gdy, pewnego razu, przybyła do domu na Cromwell Street, została zabrana do pokoju z dwiema nagimi dziewczynkami, które były tam uwięzione. Była świadkiem torturowania dziewczyn i została zgwałcona przez Freda oraz napastowana przez Rose. Jedną z tych dziewczynek była prawdopodobnie Anna Marie, córka Freda, która nadal była celem ich seksualnego sadyzmu. Tak jakby gwałty Freda na córce nie były dla niej wystarczająco upokarzające, zapraszał także kolegów, aby uprawiali z nią seks.

W 1977 roku, piętro domu wyremontowano tak, aby można było przyjąć kilkoro nowych lokatorów. Jednym z nich była Shirley Robinson (18 l.), była prostytutka. Shirley była biseksualna i wdała się w romans zarówno z Fredem, jak i Rose. Dziewczyna zaszła w ciążę z Fredem, tuż po tym, jak Rose zaszła w ciążę z jednym ze swoich czarnoskórych klientów. Podczas, gdy Fred cieszył się, że Rose nosiła międzyrasowe dziecko, Rose nie podobało się, że Shirley nosiła jego dziecko. Shirley naiwnie wierzyła, że mogłaby zastąpić Rose w życiu Freda, przez co sama zagroziła swojemu życiu. Rose dała jasno do zrozumienia, że Shirley musiała odejść… I odeszła. Siedem miesięcy po tym, jak Rose urodziła Tarę, Shirley dołączyła do innych dziewczyn pochowanych na terenie ich posiadłości. Piwnica była pełna, więc szczątki dziewczyny, razem z jej nienarodzonym dzieckiem, spoczęły na tyłach domu, w ogrodzie. I tym razem, Fred poćwiartował zwłoki Shirley oraz ich dziecka.

W listopadzie 1978 roku Rose i Fredowi urodziła się jeszcze jedna córka, którą nazwali Louise. Było to ich szóste dziecko. Fred zdołał także zapłodnić swoją własną córkę, Annę Marie, jednak była to ciąża pozamaciczna, więc musiała zostać usunięta.

W maju 1979 roku, ojciec Rose zmarł z powodu choroby płuc. Kilka miesięcy później, Westowie wrócili do swoich dawnych praktyk i zamordowali nastoletnią Alison Chambers. Tak jak Shirley, Alison pochowano na tyłach domu.

Idealna rodzina

Dzieci Westów były mniej więcej świadome tego, co się działo w ich domu. Wiedziały o tym, że Rose trudniła się prostytucją, a Anna Marie była gwałcona przez ojca. Kiedy Anna Marie wyprowadziła się do swojego chłopaka, Fred zaczął skupiać swoją uwagę na Heather oraz Mae. Heather się opierała i została za to pobita.

W czerwcu 1980 roku, Rose urodziła drugiego syna, Barry’ego. W 1982 roku ponownie urodziła, tym razem dziewczynkę imieniem Rosemary Junior, która nie była dzieckiem Freda. W lipcu 1983 roku, Rose urodziła kolejną córkę, którą nazwali Lucyanna. Była mulatką, tak jak Tara i Rosemary Junior. Z biegiem czasu, Rose stała się jeszcze bardziej impulsywna i biła dzieci bez powodu. Posiadanie tak wielu dzieci w domu wpłynęło na jej i tak już mocno zarysowany temperament.

W tamtym czasie, Westowie najprawdopodobniej nadal kontynuowali swoją zbrodniczą działalność, jednak nie pochowali już żadnych innych ofiar przy 25 Cromwell Street.

W 1986 roku ściana milczenia, która chroniła Westów legła w gruzach. Wszystko dlatego, że, pewnego dnia, Heather opowiedziała swojej przyjaciółce o zachowaniu jej ojca, romansach matki i przemocy fizycznej, jakiej sama doświadczała. Dziewczyna, z kolei, opowiedziała to wszystko swoim rodzicom, którzy przyjaźnili się z Westami. Wtedy życie Heather stało się zagrożone. Po tym, jak Fred i Rose ją zamordowali, powiedzieli innym dzieciom, że po prostu odeszła z domu. Fred poprosił Stephena, aby pomógł mu wykopać dół z tyłu domu, gdzie sam później pochował rozczłonkowane zwłoki Heather.

Rose zbudowała swoją agencję towarzyską dzięki ogłoszeniom w specjalnych magazynach. Ona i Fred szukali kobiet, które mogłyby uczestniczyć w ich różnych seksualnych perwersjach, a także prostytuować się pod okiem Rose. Jedna z takich kobiet, Katherine Halliday, została stałą bywalczynią ich domu, lecz, kiedy pewnego razu, przypadkiem, znalazła czarne stroje do bondage, maski, bicze i łańcuchy, zaalarmowało ją to i szybko się stamtąd wyniosła.

Fortuna kołem się toczy

W miarę upływu czasu, Fred i Rose zaczęli stawać się bardziej ostrożni, jednak nie dlatego, że dbali o to, co ludzie o nich myśleli, ale ponieważ bali się, że z tym wszystkim, co działo się w ich domu, ich wolność była zagrożona.

Faktycznie, już wkrótce ich szczęście miało się wreszcie skończyć. Jedna z bardzo młodych dziewczyn, które Fred zgwałcił przy udziale Rose, zwierzyła się swojej koleżance z tego, co się stało. Przyjaciółka poszła z tym na policję, a sprawę przyznano bardzo utalentowanej funkcjonariuszce nazwiskiem Hazel Savage. Hazel znała już Freda z czasów jego znajomości z Reną i pamiętała historie, które kobieta jej opowiedziała o jego seksualnych perwersjach.

6 sierpnia 1992 roku, policja pojawiła się na 25 Cromwell Street z nakazem przeszukania. Ich celem było znalezienie pornografii oraz dowodów na przemoc wobec dzieci. Znaleźli całe stosy pornografii i oskarżyli Rose o udział w gwałcie na nieletniej. Fred został oskarżony o gwałt i sodomię na nieletniej.

Inspektor Savage zaczęła przesłuchiwać rodzinę oraz przyjaciół Westów. Kiedy rozmawiała z Anną Marie, po raz pierwszy usłyszała szokującą historię o tym, jak dziewczyna była traktowana przez całe lata, przez własnych rodziców. Anna wyraziła także swój niepokój o Charmaine, którą policjantka znała już ze sprawy zgłoszonej przez Renę.

Hazel miała wszystko, czego było trzeba, aby oskarżyć Westów o przemoc na dzieciach, ale musiała zbadać jeszcze zniknięcie Charmaine, Reny i Heather. Martwiło ją to, że Heather zniknęła bez śladu. Status jej ubezpieczenia wykazywał, że Heather nie była zatrudniona, ani nie odwiedziła żadnego lekarza w ciągu czterech poprzednich lat. Albo więc uciekła z kraju, albo była martwa.

Młodszym dzieciom zapewniono opiekę państwową. Rose, przedawkowała leki, próbując popełnić samobójstwo. Jej syn Stephen ją znalazł i uratował. Później, uciekała od samotności objadając się słodyczami i oglądając bajki Disney’a.

Fred także nie radził sobie dobrze w areszcie. Wpadł w depresję, mimo, że tak właściwie, to szczęście jeszcze się go trzymało. Sprawa przeciwko Westom została umorzona, gdy dwoje głównych świadków zdecydowało się wycofać swoje zeznania. Jednak pewne rzeczy zostały już odkryte. Dziwne, niewyjaśnione zniknięcie Heather nie dawało spokoju Hazel Savage. Przejęła sprawę i prowadziła śledztwo. Kiedy, pomimo usilnych starań, nadal nie znaleziono żadnego śladu po dziewczynie, Hazel obawiała się, że potwierdzi się poszlaka, iż Heather nie żyła, a jej ciało spoczywały pod patio. Dzieci Westów ciągle przepytywano. Fred groził im, że jeśli nie będą cicho, skończą pod ziemią jak Heather.

Dzięki determinacji oficer Savage, udało się uzyskać nakaz przeszukania domu oraz ogrodu przy 25 Cromwell Street, jednak logistycznie przekopanie ogrodu wielkości 4,5 na 18 metrów nie było łatwym zadaniem. Poza tym, przybudówka domu znajdowała się na sporej części ziemi, która była kiedyś ogródkiem. Wiadomo było, że przeszukanie miało być bardzo drogie, a w dodatku już przyciągało uwagę mediów.

Śledztwo ruszyło do przodu, kiedy Fred West przyznał się do zabicia swojej córki oraz po tym, jak w ogrodzie znaleziono ludzkie kości, które nie należały do Heather. Kiedy poinformowano Rose o zeznaniach Freda, twierdziła, że nie było jej w domu w dniu, w którym Heather zaginęła, a także, że nie miała pojęcia o jej śmierci. W takiej sytuacji, policja musiała dogłębnie przeszukać ogród.

Fred został tymczasowo zwolniony z aresztu, do czasu znalezienia dowodów. Jednak, obserwując jak policja przekopywała ogród, wiedział, że było jedynie kwestią czasu, zanim znajdą Heather oraz inne znajdujące się tam ofiary. Powiedział swojemu synowi, że zrobił coś bardzo złego i będzie musiał odejść na jakiś czas. Steve powiedział później: „Patrzył na mnie takim złowrogim, zimnym wzrokiem. To spojrzenie przeszyło mnie na wskroś.”

W końcu, policja znalazła szczątki młodej kobiety, poćwiartowane i bez głowy. Chwilę później, znaleziono kolejną ofiarę. Kiedy policja dotarła do wiadomości o zaginięciu Shirley Robinson, skalę poszukiwań jeszcze poszerzono.

Aby chronić Rose, Fred wziął na siebie całą odpowiedzialność za morderstwa. Został oskarżony o zabicie Heather, Shirley oraz trzeciej, niezidentyfikowanej kobiety. Co więcej, otworzono dodatkowe śledztwo, w sprawie zaginięcia Reny i Charmaine. Z jakiegoś powodu, Fred zdecydował się powiedzieć policji o dziewczynach zakopanych w piwnicy. Przyznał się do zabicia ich, ale nie do gwałtu. Jak podtrzymywał, kobiety dobrowolnie uprawiały z nim seks.

W czasie, kiedy Fred opowiadał o zabójstwach, policja próbowała zdobyć obciążające go dowody. Nie łatwo było dopasować znalezione zwłoki do nazwisk. W piwnicy odkryto dziewięć zestawów kości, a policja nie miała pojęcia do kogo należały. Fred nie mógł pomóc, ponieważ nie pamiętał nazwisk ani szczegółów, dotyczących większości swoich ofiar. Biorąc pod uwagę, jak wiele kobiet ginie co roku w Anglii, policja nastawiona była na bardzo żmudną pracę.

W miarę postępowania sprawy, Rose porzuciła Freda, aby sama się ratować. Próbowała jawić się jako ofiara morderczego mężczyzny, jednak nie była ani trochę przekonywująca. Policja próbowała ją także połączyć ze zbrodniami.

Ciała Reny, Anny McFall i Charmaine odnaleziono dzięki współpracy Freda z policją. W sprawie Mary Bastholm, Fred postanowił nie współpracować i jej ciała nie odnaleziono.

Na ich wspólnym przesłuchaniu, Fred próbował pocieszać Rose, ale ona unikała go jak ognia. Powiedziała potem, że było jej niedobrze na jego widok. W ten oto sposób, skończyła się ich wielka miłość oraz partnerstwo w zbrodni.

Koniec gry

Odrzucony przez Rose, Fred się załamał. 13 grudnia 1994 roku został oskarżony o dwanaście zabójstw. Pisał wtedy do swojej ukochanej: „Zawsze będziemy się kochać… Na zawsze pozostaniesz panią West, gdziekolwiek się nie udasz. To jest ważne dla mnie i dla ciebie.”

W Nowy Rok, tuż przed południem, w więzieniu Winson Green w Birmingham, kiedy strażnicy jedli lunch, Fred powiesił się na pętli zrobionej z prześcieradła. Ewidentnie planował samobójstwo z dużym wyprzedzeniem, w taki sposób, aby nie zostać odkrytym i odratowanym.

Pomimo braku bezpośrednich dowodów łączących ją z zabójstwami, proces Rose odbył się 3 października 1995 roku. Kilkoro świadków, w tym Caroline Owens, Pani A oraz Anna Marie, zeznało na temat sadystycznych praktyk Rose na młodych kobietach.

Celem strony oskarżenia, prowadzonej przez Briana Levesona, było skonstruowanie ciasnej sieci okoliczności dowodzących winy Rose. Natomiast obrońca, Richard Ferguson, próbował wykazać, że to, co było materiałem na udowodnienie napaści seksualnych, nie było dowodami na popełnianie morderstw. Chciał on udowodnić, że Rose West nie wiedziała co robił jej mąż, kiedy mordował i zakopywał ciała swoich ofiar.

Ferguson popełnił błąd stawiając Rose w miejscu dla świadków. Jej temperament od razu dał się sędziemu oraz ławnikom we znaki. Poza tym, prokuratorowi udało się ją podpuścić i zezłościć, co sprawiło, że mówiła prawdę. Ławnicy bez problemu uwierzyli, że Rose źle traktowała swoje dzieci i była kompletnie nieuczciwa.

W końcu, obrona puściła nagranie, na którym Fred West opisywał jak zamordował ofiary, gdy Rose była poza domem. Niefortunnie dla Rose, bez problemu wykazano, że Fred kłamał w kluczowych kwestiach, co poddało całe jego zeznanie w wątpliwość.

Najważniejszym świadkiem po stronie oskarżenia była Janet Leach, która pełniła w sprawie rolę tzw. „appropriate adult”. W skrócie, jest to osoba (zazwyczaj pracownik socjalny), która staje się bezstronnym świadkiem w przesłuchaniach, w sprawach dotyczących nieletnich lub gdy istnieje podejrzenie, że domniemany przestępca jest niepoczytalny. Fred miał powiedzieć kobiecie, że Rose była zamieszana w zabójstwa oraz, że zamordowała Charmaine, a także Shirley Robinson bez jego udziału, ale, że umówił się z nią, że weźmie całą winę na siebie. Janet tak bardzo zestresowała się jego wyznaniem, że zasłabła. Po śmierci Freda, poczuła, że mogła powiedzieć policji o wszystkim, co jej wyznał. Po zakończenia swojego zeznania w sądzie, zemdlała i musiała zostać zabrana do szpitala.

W mowie końcowej, Leveson nazwał Rose „strategiem” i dominującym partnerem w tym zbrodniczym tandemie. „Dowody na to, że Rosemary West nie wiedziała nic, nie istnieją.” – mówił. Ferguson, natomiast, upierał się, że zebrane w sprawie dowody wskazywały jedynie na winę Freda.

Ławnikom nie zajęło wiele czasu, aby uznać Rose za współwinną zabójstwa Charmaine, Heather, Shirley Robinson oraz innych kobiet pochowanych na terenie posiadłości. Sędzia skazał ją na dożywotnie więzienie za każde z dziesięciu zarzutów morderstwa.

Mój ojciec, zabójca

25 marca 1998 roku, cztery lata po skazaniu Rose West, sprawa morderstw w domu przy 25 Cromwell Street ponownie ujrzała światło dziennie. BBC News Online ogłosiło, że syn Freda Westa, Stephen powiedział władzom, że był przekonany, iż to jego ojciec zabił 15-letnią kelnerkę Mary Bastholm.

Stephen powiedział policji, że podczas odwiedzania ojca w więzieniu w grudniu 1994 roku, Fred chwalił się, że ciało Bastholm nigdy nie zostanie odnalezione. Powiedział, że jego ojciec opowiadał także o innych ofiarach, mówiąc: „Nigdy ich nie znajdą wszystkich, wiesz, nigdy.” Wtedy Stephen zapytał o Mary. Jego ojciec odpowiedział: „Nigdy nie powiem nikomu, gdzie ona jest.”

Dziewczynę ostatnio widziano żywą na przystanku autobusowym w Gloucester, 5 stycznia 1968 roku, kiedy jechała w odwiedziny do swojego chłopaka. W momencie zaginięcia miała ze sobą grę Monopoly, której elementy znaleziono rozrzucone na ziemi wokół miejsca jej porwania. Podczas, gdy nie znaleziono żadnych innych dowodów czy też poszlak, policja od dawna uważała Bastholm za kolejną ofiarę Freda Westa, czemu on uparcie zaprzeczał, mimo, że dziewczynę widziano w jego samochodzie. West był także stałym klientem w kawiarni, gdzie Mary pracowała i sam robił remont na tyłach tamtego budynku.

Brat Mary, Peter także jest przekonany, że była ona ofiarą Westa. Powiedział BBC News Online, że najnowsze wiadomości przyniosły mu ulgę, jednak, ponieważ oboje jego rodzice zmarli, nie znając losu ich jedynej córki, on sam nie spocznie, dopóki nie znajdzie jej ciała.

Zło w genach?

W środę 20 maja 1998 roku, sprawa Westa ponownie wróciła na witrynę BBC News Online, kiedy napisano, że William Hill, kuzyn Freda Westa, został skazany na cztery lata więzienia za gwałt oraz trzy zarzuty czynów lubieżnych.

Tak jak jego niesławny kuzyn, Hill pastwił się nad młodymi kobietami. Jedną z jego ofiar była 15-letnia dziewczyna, którą molestował w okresie między 1980 a 1981 rokiem.

Ciekawe jest to, że Hill, po otrzymaniu wyroku, także próbował odebrać sobie życie w tym samym więzieniu, w którym Fred West zakończył swoje. Po tym incydencie, przeniesiono go do szpitala psychiatrycznego.

Temat na film

Brytyjscy politycy wraz z rodzinami ofiar wyrazili swoje oburzenie, kiedy ogłoszono wiadomość o planach nakręcenia serialu telewizyjnego, opartego na historii Westów. Miał być to czteroczęściowy dramat pod tytułem „Zmowa Milczenia.” W końcu, serial powstał. Wyświetlony został na Chanel 5, a wyprodukowało go Portman Entertainment – firma, która w 1997 roku kupiła filmowe prawa do biografii Freda Westa oraz archiwalnych materiałów dotyczących jego sprawy. Krewni ofiar byli zszokowani i oskarżyli producenta serialu o zarabianie na cudzym nieszczęściu.

Greg Day, rzecznik Chanel 5, bronił pozycji swojej firmy mówiąc, że projekt nie miał na celu zarobienia na zbrodni, a jedynie edukację społeczeństwa: „Jesteśmy świadomi, że kluczem do zrozumienia tego, co się stało na 25 Cromwell Street jest zrozumienie pojęcia seksualnej przemocy. Wiele z poruszanych tematów będzie się wydawać niewygodne, ponieważ traktuje o bardzo kontrowersyjnych sprawach, ale to jest ważna część całej historii i musi zostać zrozumiana.”

Niszczycielskie zeznania

Janet Leach, ochotniczka, która brała udział w policyjnych zeznaniach Freda Westa jako „appropriate adult” postanowiła poszukać sposobu, aby pozwać policję za poniesione straty moralne.

Leach twierdzi, że po wysłuchaniu w 1994 roku zeznań Westa, została narażona na skutki stresu pourazowego. Prawnicy Leach opisali jak to ich klientka wzięła udział w 40 przesłuchaniach w czasie kilku miesięcy i popadła w traumę podczas słuchania obrzydliwych szczegółów zbrodni popełnionych przez Westa. Jej prawnicy twierdzili także, że Leach nie zaoferowano żadnej pomocy ani wsparcia ze strony policji, chociaż otrzymali je oficerowie policji oraz co najmniej jeden z adwokatów, którzy brali udział w sprawie. Leach przeszła zawał serca w listopadzie 1995 roku, kiedy zeznawała jako świadek w procesie Rosemary West.

Jej oryginalny pozew został odrzucony w listopadzie 1997 roku, po tym jak sędzia z Bristol County stwierdził, że nie było zasadne ani logiczne twierdzenie, iż policja miała zapewnić jej opiekę. Od tamtego czasu jej prawnicy wszczęli trzy odrębne postępowania w celu zmiany wyroku, argumentując swoje racje w ten sposób, że instytucja policji powinna była być świadoma, iż spędzanie całych godzin w towarzystwie jednego z największych masowych zabójców XX wieku dawało ryzyko psychologicznych uszkodzeń. Tym bardziej, że, jak twierdzili, Leach wcześniej pracowała jedynie jako wolontariuszka w organizacji, która zajmowała się bezdomnymi, a doświadczenie w roli „appropriate adult” miała tylko w sprawach dotyczących problematycznej młodzieży.

Poza wysłuchiwaniem zeznań Westa, Leach udała się z nim do jego domu na Cromwell Street, gdzie ofiary były torturowane, zabijane, ćwiartowane i zakopywane. Zabrano ją także na pole, gdzie zakopano szczątki innej z ofiar. Główny adwokat Leach, Roderick Denyer, powiedział: „Policja zaoferowała pomoc psychologiczną dla swoich własnych funkcjonariuszy, ale nie jej. Narzucenie takiego obowiązku w tej sprawie nie jest bezpodstawne.”

W odpowiedzi, Simon Freeland, reprezentujący policję z Gloucestershire, powiedział: „Prawo stanowi, że aby osoba podejrzana o posiadanie zaburzeń psychicznych mogła być przesłuchiwana przez policję, musi się to odbyć w obecności odpowiedniego dorosłego, aby mógł bronić jej interesów.” Dodał także, że policja nie wskazała konkretnie pani Leach do roli „appropriate adult” oraz nie miała ona żadnej umowy z policją, więc odpowiedzialność za jej obecność w tej sprawie spadała na Westa i jego prawników.

Stare kości

9 grudnia 1998 roku, Gordon Burn, autor nowej książki o zabójstwach Westa, został przesłuchany przez śledczych w związku z wieloma brakującymi kośćmi znalezionych ofiar. Napisanie książki „Happy Like Murderers” zajęło Burnsowi ponad trzy lata i kosztowało go wiele żmudnych badań.

Przesłuchiwany był przez ponad godzinę. Pytano go między innymi o pogłoski dotyczące wielu zaginionych kości ofiar Westa. Według jednego ze śledczych, którzy przesłuchiwali pisarza: „Ze wszystkich książek na temat tej sprawy, ta jest prawdopodobnie najlepiej napisana i najbardziej interesująca, ale jest tam także nieco dziennikarskiej zajawki. Niektóre rzeczy się zgadzają, a niektóre nie.” Mówiąc o kościach, dodał: „Są różne teorie, ale nic potwierdzonego. Tajemnica poszła do grobu razem z Fredem.”

Poprzednie zeznania na ten konkretny temat podano podczas procesu Rose West. Patolog, profesor Bernard Knight twierdził, że kości – od małych palców rąk i nóg do całych łopatek – musiały zostać usunięte jeszcze przed zakopaniem zwłok ofiar. Burnem zainteresowano się, kiedy zasugerował w swojej książce, że Fred West mógł zakopać je niedaleko Pittvile Park w Cheltenham, ponieważ park ten znajduje się blisko przystanku, gdzie Fred i Rose po raz pierwszy się spotkali. Burn wierzy, że tamto miejsce miało szczególne znaczenie dla Westów.

Wstyd i wina

18 listopada 1999 roku, Anne-Marie Davies, córka Freda Westa, została wyciągnięta z rzeki w Gloucester po tym, jak próbowała popełnić samobójstwo, skacząc z mostu. Po uratowaniu, Davies została zabrana do szpitala na leczenie i wkrótce została wypuszczona. Kobieta już wcześniej próbowała popełnić samobójstwo poprzez przedawkowanie tabletek w czasie procesu jej macochy, jednak w porę zabrano ją do szpitala na płukanie żołądka.

5 marca 2000 roku, Court TV ogłosiło, że Rosemary West przygotowywała apelację, aby oczyścić swoje dobre imię. Jej apelacja miała trafić do komisji, która zajmuje się pomyłkami sądowymi. Według jej prawnika, Leo Goatley’a, West była w stanie udostępnić nowe materiały fotograficzne, które udowodniłyby, że jej mąż zabijał sam. Twierdził także, że jego klientka mogła zostać oczyszczona z zarzutów dzięki anatomicznym zdjęciom kobiet, które zrobił Fred West, a które zostały zatrzymane przez policję w śledztwie z 1992 roku. Zapewniał, że zdjęcia miały oznaczony czas ich wykonania, co mogło pomóc jego klientce udowodnić, że nie było jej w tym czasie przy mężu. Oryginalne fotografie zostały rzekomo zniszczone, jednak Goatley powiedział, że jego klientka była pewna, iż zrobiono ich kopie lub przynajmniej zarchiwizowano dotyczące ich szczegóły. Reporterom wyznał: „Chodzi o to czy Rose West miała wiarygodny proces. Zawsze wierzyłem, że jej sytuacja była inna niż Freda Westa. Zawsze mówiła o swojej niewinności.”

20 października 2000 roku, wspomniana apelacja faktycznie trafiła do sądu. Jak skomentował to Goatley: „Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przedłożono na podstawie argumentu, że proces sądowy wnioskodawczyni nie był wiarygodny z kilku powodów, o których nie chciałbym teraz mówić.”

W 2001 roku, londyński „Mail” ogłosił, że Rosemary West wycofała ostatnią apelację przeciwko swojemu skazaniu i poddała się wyrokowi spędzenia reszty życia w więzieniu. Jednocześnie, wyraziła chęć przeproszenia swojej córki Anne Marie za znęcanie się nad nią. W oświadczeniu wysłanym do redakcji gazety napisała: „Pomimo wszystko, chciałabym w pewnym momencie przeprosić Anne Marie. Anne Marie jest częścią mojej rodziny i chciałabym się z nią pogodzić oraz mieć z nią kontakt.” Powiedziała gazecie, że wycofuje apelację, ponieważ czuje, że nigdy nie będzie wolna, nawet, jeśli wyszłaby z więzienia. Wyznała także, że po raz pierwszy w życiu udało jej się zrozumieć samą siebie i jej relacje z innymi.

Ile ofiar więcej?

Twórcy filmu dokumentalnego o zbrodniach Freda i Rosemary West wezwali do publicznego śledztwa, dotyczącego nieudolności policji oraz instytucji społecznych, które pozwoliły na ich zbrodniczą działalność przez okres 25 lat.

Film zawiera, między innymi, wywiad z Janet Leach, która zaświadczyła, że Fred West przyznał się do zabicia więcej niż 12 kobiet, o które został oskarżony. „Fred powiedział, że były jeszcze dwa ciała w płytkich grobach w lesie, ale nie było sposobu, aby je znaleźć. Powiedział także, że było 20 innych ciał rozrzuconych w różnych miejscach, a sam planował podawać policji jedną lokację pochowania zwłok na rok. Powiedział mi prawdę o dziewczynach w piwnicy, o tym, co się z nimi stało, więc nie widzę powodu, dla którego miałby kłamać o innych ofiarach.”

Derek Jones, reżyser i współproducent programu, powiedział: „Zdecydowanie potrzebne jest tutaj publiczne śledztwo. Nikt nigdy nawet nie dotknął tej sprawy. Powinni przyjrzeć się uchybieniom instytucji społecznych oraz policji w Gloucestershire w latach 70tych i 80tych. Opiece społeczne brakowało 300 dokumentów i 100 zaginionych dziewczyn. Wśród nich były dwie dziewczyny z domu dziecka w Jordansbrook, które zarabiały jako prostytutki na 25 Cromwell Street.” Powiedział dziennikarzom, że powinno się także zbadać sprawę Charmaine, najstarszej córki Freda Westa, która zaginęła w 1970 roku. West twierdził, że przeprowadziła się ona do Szkocji, aby być tam z matką, ale opieka społeczna nawet tego nie sprawdziła. Porównał sprawę do sprawy seryjnego mordercy Harolda Shipmana, gdzie publiczne śledztwo odkryło, że był odpowiedzialny za śmierć większej ilości ofiar, niż go skazano.

Po obejrzeniu wspomnianego dokumentu o Fredzie i Rose West, główny dowodzący policją w Gloucestershire, Tim Brain, powiedział, że uważał, iż był on odrażający i bezpodstawny. Policja z Gloucestershire uznała film za wyjęty z kontekstu, przepełniony domysłami i pozbawiony dobrego gustu. Jednak policja nie protestowała przeciwko tworzeniu filmów na temat tej sprawy. Jak wyjaśnił Tim Brain: „Przeciwstawiamy się jednak użyciu tych materiałów prokuratorskich, które musiały zostać zdobyte dzięki znajomościom. Poza tym, troszczymy się o uczucia rodzin ofiar. Wierzymy, że wszyscy reżyserzy powinni podchodzić do takich spraw bardzo delikatnie.”

Caroline Roberts, która została porwana i wykorzystana seksualnie przez Westów zgodziła się z opinią, że dokument nie powinien nigdy zostać opublikowany, a szczególnie przez stację kojarzoną z rozrywką.

Fakt, że w dokumencie zezwolono na użycie policyjnych zeznań Freda Westa stał się podstawą projektu ustawy przedstawionej w parlamencie, która miałaby na celu zakazanie sprzedaży dowodów przestępczości. Fred West nie zostawił testamentu zanim popełnił samobójstwo. Poza tym, taśmy z jego zeznaniami nigdy nie zostały odsłuchane w sądzie, ponieważ jego śmierć nastąpiła jeszcze przed rozpoczęciem procesu. W celu zmaksymalizowania wartości domu Westów, notariusz zaoferował wszystkie rzeczy należące do Westów, w tym taśmy z zeznaniami, firmie, która wylicytowała je najwyżej, czyli Creative Consortium, która produkuje filmy.

Poseł, który złożył projekt ustawy w parlamencie powiedział: „Program skupił się na Fredzie Westcie, ukazując jego zbrodnie ze szczegółami. Pokazano zdjęcia ofiar, zdjęcia ich szczątków. Pokazano Rose West rozbierającą się przed kamerą i kiedy była w łóżku ze swoimi klientami. Gdyby West nie zabił się przed rozprawą i praktycznie pewnym skazaniem, brytyjski rząd uzyskałby wyłączne prawo do tych dowodów.”

Mimo, że dokument wzbudził mnóstwo kontrowersji, komisja etyki telewizyjnej ogłosiła, że był on poważną próbą zrozumienia zbrodniczej działalności Westów. Według członków komisji, zamiarem twórców serialu było podanie kontekstu zabójstw oraz pokazanie dlaczego miały miejsce, a także w jaki sposób Fred West ewoluował od napastnika seksualnego w seryjnego mordercę.

Skąd ta perwersja

Psycholog sądowy z Edynburga, dr Keith Ashcroft wysunął teorię, że niezaspokojone potrzeby seksualne Freda Westa spowodowane były urazem głowy w czasie wypadku motocyklowego, który miał miejsce, kiedy ten był jeszcze nastolatkiem. Ashcroft twierdzi, że uszkodzenie płatu czołowego mózgu może być częściowo odpowiedzialne za seksualne dewiacje, chociaż genetyczne lub wrodzone defekty także mogą się do tego przyczyniać. Niestety, naukowiec nie był w stanie dostać się do raportu z autopsji Westa, aby sprawdzić czy jego teoria jest prawdziwa. Ashcroft wierzy, że ekstremalni mordercy oraz pedofile posiadają defekty mózgu. Ich impulsywność, brak kontaktu z rzeczywistością i nieumiejętność nawiązywania kontaktów międzyludzkich wiąże się z aktywnością płatu czołowego mózgu, który, jak twierdzi Ashcroft, odpowiada mniej więcej za to, co nazywamy naszym sumieniem.