Dusić, przywrócić do życia, zabić

W 2010 roku, w stanie Kalifornia, Rodney Alcala został skazany na karę śmierci za pięć zabójstw popełnionych tam w latach 1977-79. W 2013 roku otrzymał dodatkowy wyrok 25 lat więzienia po przyznaniu się do dwóch kolejnych morderstw dokonanych w Nowym Jorku w 1971 i 1977 roku. Jego prawdziwa liczba ofiar pozostaje jednak nieznana i może być o wiele wyższa.

Jeden z policyjnych śledczych nazwał Alcalę „maszyną do zabijania”, niektórzy porównywali go nawet z Tedem Bundy’m. Pewien policjant pracujący w wydziale zabójstw, po zapoznaniu się z dowodami w jego sprawie, stwierdził, że Alcala mógł zabić około pięćdziesiąt kobiet, a alcala1inne szacunki mówią nawet o 130 ofiarach. Jeden z prokuratorów biorących udział w jego procesie powiedział, że Alcala „bawił się” swoimi ofiarami, dusząc je dopóki nie straciły przytomności, następnie czekał aż ją odzyskały i znowu je dusił. Czasami powtarzał ten proces kilkakrotnie, zanim w końcu je zabił.

Wczesne życie

Alcala urodził się 23 sierpnia 1943 roku, jako Rodrigo Jacques Alcala Buquor w San Antonio, w stanie Teksas. Jego ojciec nazywał się Racula Alcala Buquor, a matka Anna Maria Gutierrez. Ojciec porzucił rodzinę, a kiedy Rodney miał około 12 lat, matka przeprowadziła się wraz z nim oraz jego siostrami na przedmieścia Los Angeles.

W latach sześćdziesiątych, w wieku 17 lat, młody Alcala zaciągnął się do wojska, gdzie pracował jako protokolant. W 1964 roku, przeszedł załamanie nerwowe, po którym zdiagnozowano u niego zaburzenie osobowości antyspołecznej i zwolniono z wojska. Inne przypisywane mu zaburzenia psychiczne, podane później przez różnych psychiatrów w czasie jego procesów sądowych to: narcystyczne zaburzenie osobowości, osobowość chwiejna emocjonalnie typu borderline oraz psychopatia i skłonności do sadyzmu.

Po wystąpieniu z wojska, Alcala, który twierdzi, że ma IQ na poziomie geniusza, ukończył Akademię Sztuk Pięknych na Uniwersytecie w Kalifornii i studiował film na Uniwersytecie w Nowym Jorku. Jego zajęcia prowadził, między innymi, Roman Polański.

Jak nie dać się złapać

Pierwsze znane przestępstwo Alcala popełnił w 1968 roku. Pewien kierowca z Los Angeles wezwał policję, po tym, jak zobaczył Rodney’a zabierającego ośmioletnią Tali Shapiro do samochodu, a następnie udającego się z nią do swojego mieszkania w Hollywood. Po znalezieniu dziewczynki, okazało się, że została zgwałcona i pobita za pomocą stalowego pręta, jednak Alcala zdążył uciec z miejsca zdarzenia. Aby uniknąć aresztowania, uciekł do innego stanu i zapisał się do Szkoły Filmowej w Nowym Jorku pod nazwiskiem John Berger. W 1971 roku znalazł pracę na obozie plastycznym dla dzieci w New Hampshire, używając innego fałszywego nazwiska „John Burger”.

Później tego samego lata, dwoje dzieci przebywających na obozie zauważyło w miejscowym budynku poczty list gończy, na którym Alcala widniał jako poszukiwany. Dzieci od razu zgłosiły ten fakt swoim opiekunom. Alcala został aresztowany i ekstradowany do Kalifornii. W tamtym czasie rodzice Tali Shapiro przeprowadzili się wraz z całą rodziną do Meksyku i odmówili składania przez nią zeznań w sądzie. Bez głównego świadka nie udało się skazać go za gwałt oraz próbę zabójstwa, więc prokuratorzy zgodzili się na przedstawienie mu mniejszego zarzutu napaści. Po 34 miesiącach pobytu w więzieniu, w 1974 roku, zwolniono go warunkowo, zgodnie z popularnym wówczas programem społecznym, według którego można było wypuszczać wszystkich przestępców, którzy w jakikolwiek sposób zademonstrowali swoją poprawę. Jednak zaledwie dwa miesiące później, Alcala został ponownie aresztowany, tym razem po napaści na 13-letnią Julie J., której zaproponował podwiezienie do szkoły. I tym razem zwolniono go za dobre sprawowanie, już po dwóch latach odsiadki w więzieniu.

W 1977 roku, gdy ponownie znalazł się na wolności, jego kurator podjął zaskakującą decyzję i zgodził się na podróż Alcali do Nowego Jorku. Śledczy zajmujący się nierozwiązanymi sprawami w Nowym Jorku twierdzą, że zaledwie tydzień po przybyciu na Manhattan, Alcala zabił 23-letnią Ellen Jane Hover, córkę właściciela popularnego klubu nocnego „Ciro’s”. Jej szczątki znaleziono zakopane w ziemi w pobliżu Rockefeller Estate w hrabstwie Westchester.

W 1978 roku Alcala przez krótki okres czasu pracował w gazecie „Los Angeles Times” jako zecer. Został wówczas przesłuchany przez członków grupy operacyjnej pracującej przy sprawie Dusiciela z Hillside. Oczywiście, został wykluczony jako podejrzany w tej sprawie, jednak aresztowano go na krótki okres czasu za posiadanie marihuany.

W czasie, kiedy Alcala pracował w „Los Angeles Times”, udało mu się przekonać setki młodych mężczyzn i kobiet, że był profesjonalnym fotografem mody i sfotografować ich do swojego „portfolio.” Pewien mężczyzna, pracujący razem z nim w redakcji gazety przypomniał sobie później, że Alcala niektóre ze zdjęć pokazywał współpracownikom. „Pomyślałem, że to było dziwne, ale byłem młody i głupi. Kiedy zapytałem dlaczego zrobił te zdjęcia, powiedział, że te kobiety same o to prosiły. Pamiętam, że niektóre dziewczyny na zdjęciach były nagie.” – wyznał. Jak powiedziała jedna z kobiet, które pozwoliły mu się sfotografować w 1979 roku: „Mówił, że był profesjonalistą, więc w moim mniemaniu byłam jego modelką.”. Powiedziała także, że portfolio zawierało „mnóstwo zdjęć nagich nastoletnich chłopców”. Gdy policja odnalazła te zdjęcia, od razu podniosły się obawy, że niektórzy pozujący do nich ludzie mogli stać się kolejnymi ofiarami mordercy.

„Randka w Ciemno”

W 1978 roku, pomimo posiadania sporej kartoteki policyjnej oraz kilku pobytów w więzieniach, Alcalę wybrano jako uczestnika programu „Randka w Ciemno”. Już do tamtego czasu zabił co najmniej dwie kobiety w Kalifornii oraz dwie w Nowym Jorku. Prowadzący program, Jim Lange przedstawił go jako utalentowanego fotografa, który uwielbia skakać ze spadochronem i jeździć motocyklem.

Aktor Jed Mills, który brał udział w tym samym odcinku programu jako „kandydat numer dwa”, później opisał go jako „bardzo dziwnego gościa” z „dziwnymi opiniami”. Podczas procesu Alcali w 2010 roku zeznał, że ten podczas nagrania programu z całą pewnością nie miał na sobie kolczyków: „W 1978 roku kolczyki nie były jeszcze społecznie akceptowanym dodatkiem dla mężczyzn. Nigdy nie widziałem mężczyzny z koczykiem w uchu. Zauważyłbym, gdyby je nosił.”

Alcala zwyciężył w programie, jednak randka z Cheryl Bradshaw nie doszła do skutku, ponieważ dziewczyna uznała, że jej wybranek był zbyt „przerażający”. Pat Brown, która stworzyła profil psychologiczny Alcali, mając na uwadze fakt, że niedługo po emisji programu zabił on Robin Samsoe oraz co najmniej dwie inne kobiety, uważa, że być może odrzucenie przez Bradshaw było dla niego dodatkowym czynnikiem zadrażniającym. „Ciekawe jak to wpłynęło na jego umysł” – mówi Brown. „To jest coś, co na pewno nie spłynęło po nim jak woda. [Seryjni mordercy] nie rozumieją odrzucenia. Myślą, że to z dziewczyną jest coś nie tak, że tylko udaje trudną do zdobycia..”

Robin Samsoe i dwa nieudane procesy

Robin Samsoe była 12-letnią dziewczynką z Huntington Beach w Kalifornii. Zaginęła 20 czerwca 1979 roku, w drodze na zajęcia z baletu. Jej rozkładające się zwłoki znaleziono dwanaście dni później na pogórzach Los Angeles.

W 1980 roku odbył się proces Alcali, w czasie, którego został skazany na śmierć za zabójstwo Samsoe, jednak wyrok unieważniono przez Sąd Najwyższy w Kalifornii z powodu błędów formalnych w sprawie. W 1986 roku, po drugim procesie, identycznym jak ten pierwszy, za wyjątkiem pominięcia dowodu w postaci akt dotyczących poprzednich przestępstw oskarżonego, po raz drugi skazano go na śmierć. Jednak tym razem to Sąd Apelacyjny unieważnił drugi wyrok, po części z powodu zeznań świadka, który, zresztą tak jak sam Alcala, twierdził, że strażnik, który znalazł ciało ofiary, został „zahipnotyzowany przez policyjnych śledczych.”

Alcala przebywa w więzieniu od czasu swojego aresztowania w 1979 roku. W okresie pomiędzy jego drugim i trzecim procesem sądowym napisał książkę „You, the Jury”, w której twierdzi, że jest niewinny zabójstwa Samsoe i próbuje zrzucić winę na kogoś innego. W międzyczasie złożył dwa pozwy sądowe przeciwko systemowi więziennemu stanu Kalifornia za wypadek, w wyniku poślizgnięcia się na podłodze oraz za odmówienie dostarczenia mu niskotłuszczowej diety.

Pozostałe ofiary

W czasie przygotowań do trzeciego procesu w 2003 roku, śledczy z hrabstwa Orange porównali próbkę zawierającą DNA Alcali z próbkami nasienia pozostawionymi na dwóch miejscach morderstw-gwałtów w Los Angeles. Okazało się, że DNA z obu próbek do siebie pasowało. Kolejne dowody, w tym inna próbka DNA z nierozwiązanej sprawy, doprowadziły w 2004 roku do oskarżenia Alcali o zamordowanie czterech innych kobiet: Jill Barcomb, Georgii Wixted, Charlotte Lamb oraz Jill Parenteau. Wszystkie ciała kobiet znaleziono ułożone w specyficznych pozach.

Co więcej, prokuratura otrzymała zgodę na dostęp do kartoteki dentystycznej Alcali z San Quentin. Według tego, co napisano we wniosku wysuniętym przez prokuratora rejonowego Los Angeles, Ginę Satriano, na ciele Barcomb w 1979 roku odkryto dowód w postaci śladu ugryzienia, więc zdecydowano się porównać ślady te z odciskami zębów Alcali.

Ciało 18-letniej Jill Barcomb, znaleziono na wzgórzach Hollywood 10 listopada 1977 roku, trzy tygodnie po tym, jak przeprowadziła się do Kalifornii z Oneida w stanie Nowy Jork. Została zgwałcona, pobita oraz uduszona parą niebieskich majtek. Koroner znalazł trzy ślady ugryzienia na jej prawej piersi. Pierwotnie uważano ją za ofiarę Dusiciela z Hillside.

Nagie ciało 27-letniej pielęgniarki, Georgii Wixted, zostało znalezione 16 grudnia 1977 roku w jej mieszkaniu w Malibu. Została pobita, zgwałcona oraz uduszona. Obok jej ciała znaleziono młotek.

32-letnia sekretarka Charlotte Lamb z Santa Monica znaleziona została 24 czerwca 1978 roku, w pokoju pralni w kompleksie apartamentów w El Segundo. Sprawca najpierw ją zgwałcił, a następnie udusił za pomocą sznurowadła.

13 czerwca 1979 roku, na tydzień przed tym jak Robin Samsoe została porwana i zabita – znaleziono zwłoki Jill Parenteau, którą zgwałcono i uduszono w jej mieszkaniu w Burbank. Jej nagie ciało przykryte było poduszkami. Według źródeł sądowych, Alcala poznał 21-latkę w restauracji.

Dodatkowe zarzuty

W 2003 roku prokuratura postanowiła do kolejnego procesu w sprawie zamordowania Robin Samsoe dołączyć cztery dodatkowe zarzuty zabójstw kobiet: Jill Barcomb, Georgii Wixted, Charlotte Lamb oraz Jill Parenteau. Nie zgodzili się na to obrońcy Alcali. Jak powiedział jeden z nich: „Jeśli jesteś sędzią lub ławnikiem i skupiasz się na jednej sprawie o morderstwo, możesz mieć poważne wątpliwości co do tego czy oskarżony jest winny. Jednak ciężko mieć jakiekolwiek wątpliwości w pięciu równocześnie toczących się sprawach, szczególnie, jeśli cztery z nich nie mają naocznych świadków, a jedynymi dowodami są próbki DNA.” W 2006 roku, Sąd Najwyższy w Kalifornii zgodził się na rozpatrzenie wszystkich pięciu spraw w czasie jednego procesu i w lutym 2010 roku proces się rozpoczął.

Hrabstwo Orange mogło dodać do listy zarzutów zabójstwa czterech kobiet z Los Angeles, ponieważ tamtejsze prawo z 1998 roku pozwala sądzić seryjnych morderców, którzy popełnili morderstwa w różnych hrabstwach podczas jednego procesu. Jak powiedział prokurator okręgowy James Mulgrew: „Prawo to ustanowiono, gdy zorientowano się, że seryjni mordercy, którzy wyruszają na swoje brutalne łowy, robią to bez rozważania granic hrabstw”. Poza tym, co jest logiczne, świadkowie oraz rodziny ofiar są narażeni na znacznie mniejszy stres, jeżeli składają swoje zeznania podczas jednego procesu rozstrzygającego wiele zarzutów postawionych oskarżonemu na raz, niż, gdyby mieli zeznawać w czasie kilku oddzielnych rozpraw w wielu różnych sądach.

Rodziny ofiar

W jednym z wywiadów, matka Robin Samsoe opowiedziała o trudnościach, które jej towarzyszyły przez 31 lat od zamordowania jej córki, czekając na sprawiedliwość, która nigdy nie nadeszła. Przyznała, że przez traumatyczne wydarzenie zaczęła brać narkotyki i popadła w długi.

W tym samym czasie, morderca jej córki spędził większość swojego życia w więzieniu oczekując na karę za swoje zbrodnie, a jednocześnie udoskonalając umiejętność manipulowania systemem na swoją korzyść, składając powództwo za powództwem, twierdząc, że jego prawa w areszcie zostały naruszone.

Jeszcze bardziej zdumiewające i frustrujące dla rodzin ofiar, jest to, że Alcala został złapany niemal na gorącym uczynku w czasie brutalnego gwałtu oraz próby zabicia 8-letniej wówczas Tali Shapiro, którą porwał w drodze do szkoły w 1968 roku, a jednak nie został odseparowany od reszty społeczeństwa na wystarczająco długi okres czasu. Został wtedy oskarżony i skazany, jednak odsiedział wyrok zaledwie 34 miesięcy pozbawienia wolności. Stało się tak dlatego, że w tamtym czasie komisja do spraw przedterminowych zwolnień mogła zdecydować o jego wypuszczeniu jak tylko stwierdzono, że został zresocjalizowany i nie stanowił już zagrożenia dla społeczeństwa. Tak właśnie zrobiono, niefortunnie dla jego przyszłych ofiar. Trzeba by było w tym momencie zadać pytanie: Czy jeden akt brutalności w stosunku do niewinnego dziecka nie był wystarczającym powodem, aby zatrzymać go w więzieniu na zawsze? Pewne jest, że decyzja o wcześniejszym wypuszczeniu go na wolność przypieczętowała los pięciu innych niewinnych ofiar oraz tych, o których jeszcze do tej pory nie wiemy.

Dla matki Robin Samsoe, Maryanne Connelly, wyobrażenie sobie rzeczywistości, w której jej córka by żyła jest prawie niemożliwe. Według niej, jej córka zginęła bohaterską śmiercią, a jej celem było zakończenie krwawego procederu Rodney’a Alcali. Kobieta nie wątpi w to, że Alcala zabił jeszcze inne kobiety, jednak bardzo chciała, aby został skazany na śmierć w Kalifornii, gdzie zabrał życie jej małej córeczki: „Jeżeli będę żyła chociaż jeden dzień dłużej niż Rodney Alcala, umrę jako szczęśliwa kobieta.”

Trzeci proces

Podczas trzeciego procesu Alcala bronił się sam. Stanął na miejscu dla obrońcy i przez pięć godzin odgrywał na przemian rolę adwokata oraz świadka, zadając sam sobie pytania (adresując je do siebie na per „pan”) i odpowiadając na nie. W czasie tej dziwnej sceny zeznał, że kiedy porwano Robin Samsoe znajdował się na terenie znanego parku rozrywki, Knott’s Berry Farm.

Sprawa Samsoe była sporym wyzwaniem dla prokuratury, ponieważ zbudowano ją w oparciu o mniej namacalne dowody niż te, zebrane w sprawach dotyczących czterech pozostałych ofiar. Ciało dziewczynki znaleziono 12 dni po tym, jak zniknęła, więc z powodu daleko posuniętego rozkładu jej zwłok, śledczy nie byli w stanie odzyskać żadnych próbek biologicznych, które mogłyby posłużyć jako dowody w sprawie. Jednak, prokuratura znalazła świadków, którzy zeznali, że widzieli jak fotograf o kręconych włosach robił zdjęcia Samsoe i jej przyjaciółce, a także innym nastolatkom na plaży, zaledwie kilka minut przed tym, jak Samsoe zaginęła. Zdjęcia jednej z tych dziewczyn znaleziono później w posiadaniu Alcali.
Kluczowym dowodem była także para złotych kolczyków, które matka Samsoe określiła jako należące do jej córki. Kolczyki znaleziono w woreczku na biżuterię w skrytce wynajmowanej przez Alcalę w Seattle, gdzie został aresztowany w miesiąc po morderstwie dziewczynki.
Śledczy znaleźli tam także inne kolczyki, w tym małe wkrętki w kształcie róży, które zawierały ślady DNA należące do innej z domniemanych ofiar Alcali – Charlotte Lamb. Alcala pokazał w sądzie fragment nagrania swojego występu w „Randce w Ciemno” z 1978 roku, próbując udowodnić, że kolczyki znalezione w jego skrytce w Seattle należały do niego, a nie do Robin Samsoe. Twierdził, że w dniu nagrania miał je na sobie. Jednak, nawet, jeśli miałby na sobie tamtego dnia kolczyki, najprawdopodobniej i tak byłyby całkowicie zakryte przez jego gęste, długie włosy. Dowód ten z jego strony był więc bardziej niż mało wiarygodny.

W swojej mowie końcowej, Alcala oskarżył prokuratorów o połączenie spraw zabójstw czterech pozostałych kobiet ze sprawą Samsoe, aby wpłynąć na ławników. Wskazał także nieścisłości w sprawie oraz luki w zeznaniach świadków. Alcala zauważył, że jeden ze świadków, który miał widzieć go na plaży, tuż przed zniknięciem Robin Samsoe, powiedział, że był on mężczyzną o ciemnej karnacji, ważącym jakieś 80 kilogramów, podczas, gdy on ma jasną karnację i waży zaledwie 68 kilogramów.
Dwóch innych świadków złożyło sprzeczne zeznania, co do ubrania, które nosił. Poza tym, pierwszy rysopis stworzony przez policję w sprawie Samsoe ukazywał łysiejącego mężczyznę, podczas gdy Alcala miał gęste, długie, kręcone włosy.

Co ciekawe, Alcala nie włożył praktycznie żadnego wysiłku w ustosunkowanie się do czterech dodatkowych zarzutów morderstwa, które mu postawiono. Jako część swojej mowy końcowej, puścił fragment piosenki Arlo Guthrie ”Alice’s Restaurant”, której tekst miał prawdopodobnie być jego komentarzem w całej sprawie. Alcala poprosił także członków ławy przysięgłych o oszczędzenie go przed karą śmierci, mówiąc, że sami staną się mordercami, jeśli wyślą go na śmierć. Powiedział także, że wyrok dożywotniego więzienia bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie „ może zakończyć tę sprawę teraz”.

Po niecałych dwóch dniach obrad, ława przysięgłych uznała go winnym wszystkich pięciu zarzutów morderstwa pierwszego stopnia. Dość niespodziewanie, w czasie ogłaszania wyroku na sali sądowej znalazła się Tali Shapiro, pierwsza znana ofiara Alcali. Wtedy, w marcu 2010 roku, Alcala po raz trzeci został skazany na karę śmierci.

Twarzą w twarz z mordercą

Jeszcze w czasie trwania procesu, zanim Rodney Alcala został skazany na śmierć, kilkoro wściekłych członków rodzin oraz przyjaciół ofiar podeszło do niego, aby powiedzieć mu wprost jak ich życie zostało zniszczone przez popełnione przez niego zbrodnie. Niektórzy wręcz błagali go, żeby przyznał się zamordowania ich krewnych, aby dać im choć namiastkę spokoju.

Jak powiedział Bruce Barcomb, brat jednej z ofiar: „Istnieje morderstwo i gwałt oraz czysta rzeź w postaci gwałtu i morderstwa dokonanego przez Rodney’a Alcalę. (…) Poddaj się Rodney. W obliczu śmierci, opowiedz o wszystkich ofiarach, we wszystkich stanach, o wszystkich okolicznościach. Wyznaj prawdę.” Alcala nie okazał przy tym żadnych emocji, stał jedynie z głową pochyloną w dół.

Ofiary z Nowego Jorku

Po skazaniu Alcali na śmierć w 2010 roku, władze stanu Nowy Jork ogłosiły, że nie będą już go ścigać ze względu na jego status więźnia oczekującego na egzekucję. Nie mniej jednak, w styczniu 2011 roku, sędzia z Manhattanu oskarżył go o zabójstwo Ellen Hover (zamordowanej około 15 lipca 1977 roku) oraz Cornelii Crilley (zamordowanej 12 czerwca 1971 roku). Crilley i Hover były 23-latkami i mieszkały na Manhattanie. Crilley była stewardessą i pracowała dla Trans World Airlines. Hover, która ukończyła kierunek biologii w college’u, szukała pracy jako analityk laboratoryjny. Jej ojciec, pisarz komediowy Herman Hover, był wówczas właścicielem znanego hollywoodzkiego klubu Ciro’s. Jej ciało znaleziono 11 miesięcy później w płytkim grobie na terenie Rockefeller Estate, prawie 30 metrów od miejsca, gdzie inna kobieta zeznała, że pozowała Alcali do zdjęć.

Alcala był podejrzanym w sprawie Hover już od roku 1979. Prokuratura z hrabstwa Orange chciała nawet włączyć zabójstwo kobiety do pierwszego procesu Alcali w 1980 roku. Jego nazwisko przewijało się także od kilku lat w sprawie zabójstwa Crilley.

W 2003 roku śledczy z Nowego Jorku pojechali do Kalifornii z nakazem przesłuchania Alcali i zdobycia jego odcisku szczęki. Biegły sądowy zeznał później, że ślad ugryzienia znaleziony na ciele Crilley pasował do odcisku szczęki Alcali.

Alcala na początku zaprzeczał, że kiedykolwiek był w Nowym Jorku, ale po tym, jak policja przybyła do niego z nakazem miał zapytać: „Dlaczego zajęło wam to tak długo?” Śledczy z NYPD dowiedzieli się także w trakcie przesłuchania, że Alcala w czasie pobytu w Nowym Jorku używał nazwiska Berger, które pojawiło się także przy sprawie Hover. Prywatny detektyw pomagający rodzinie ofiary powiedział, że w czasie jej zniknięcia miała iść na lunch z fotografem o podobnym nazwisku.

W czerwcu 2012 roku został ekstradowany do Nowego Jorku, gdzie początkowo nie przyznał się do dokonania żadnego z morderstw, jednak w grudniu zmienił zeznania i przyznał się do popełnienia obu zbrodni, chcąc wrócić do Kalifornii, aby składać apelację dotyczącą wyroku śmierci. 7 stycznia 2013 roku otrzymał dodatkowy wyrok 25 lat pozbawienia wolności. (Od 2007 roku wydanie wyroku kary śmierci w Nowym Jorku nie jest możliwe).

Sprawiedliwość po czterdziestu latach

To nic niezwykłego, że seryjni mordercy są powiązani ze sprawami toczącymi się na szerokim geograficznie terenie. Znanym przykładem jest Ted Bundy, który zanim został posadzony na krześle elektrycznym za zgwałcenie i zabicie 12-letniej dziewczynki na Florydzie, przyznał się do około 20 zabójstw w stanach takich jak Utah, Colorado, Idaho czy Waszyngton.

Władze twierdzą, że Alcala poznawał swoje ofiary w dyskotekach oraz innych publicznych miejscach, flirtował z nimi, a następnie, po tym jak odrzucały jego zaloty, śledził je w drodze do domu.

Sprawy zabójstw z rejonu Los Angeles czekały całe dekady, aby zostać rozwiązane dzięki bazie danych zawierających próbki DNA. W każdym z zabójstw morderca pozostawiał nasienie lub inny materiał biologiczny na obiektach, których używał, aby udusić ofiary. Nowe prawo zmusiło Alcalę do oddania próbki DNA, której użyto do rozwiązania wielu spraw.

Siostra i szwagier Wixted, powiedzieli, że rozwiązanie zagadki śmierci ich krewnej przyniosło im wielką ulgę. Jej siostra powiedziała: „Żałuję jedynie, że większość mojej rodziny nie żyła dostatecznie długo, aby usłyszeć te wieści. Przez ostatnie 25 lat ciągle oglądałam się przez ramię, nie wiedząc, czego lub kogo szukam. Doszłam do momentu, w którym myślałam, że już nigdy nie dowiem się prawdy. Ale nigdy nie przestałam się nad tym zastanawiać.” Dodała także, że skazanie Alcali, nawet po 25 latach, powinny dać nadzieję rodzinom, znajdującym się w podobnej sytuacji.

Jej mąż, który jest emerytowanym policjantem, przez 25 lat prowadził śledztwa dotyczące morderstw. Nadzorował wydział kradzieży i zabójstw w Departamencie Policji w Los Angeles i regularnie sprawdzał status sprawy Wixted. Nigdy nie poznał swojej szwagierki, ponieważ żonę poznał już po jej śmierci. Jednak widząc, jak to morderstwo wpłynęło na jego żonę, powiedział, ukształtowało to jego interakcje z ofiarami, z którymi miał do czynienia w czasie swojej pracy.

Ofiary z San Francisco i Waszyngtonu

W marcu 2011 roku, śledczy z hrabstwa Marin, leżącego na północ od San Francisco, ogłosili, że są „pewni”, że Alcala był odpowiedzialny za zamordowanie w 1977 roku 19-letniej Pameli Jean Lambson, która zaginęła po wycieczce do Fisherman’s Wharf, aby spotkać się tam z pewnym fotografem. Jej pobite, nagie ciało zostało znalezione niedaleko pieszego szlaku, właśnie w hrabstwie Marin. Bez odcisków palców i śladów DNA najprawdopodobniej nie uda się oskarżyć go o to morderstwo, ale policja ma wystarczającą ilość dowodów, które przekonały ich, że to właśnie Alcala zabił dziewczynę.

Ponadto, w Seattle toczy się śledztwo w sprawie potencjalnego związku Alcali z morderstwami 13-letniej Antoinette Wittaker w lipcu 1977 roku oraz 17-letniej Joyce Grunt w lutym 1978.

Niezidentyfikowane zdjęcia                                                                

W marcu 2010 roku, policja z Huntington Beach oraz Departamentu Policji z Nowego Jorku zezwoliły na publikację 120 fotografii wykonanych przez Alcalę, szukając pomocy opinii publicznej w ich identyfikacji, mając nadzieję na wyjaśnienie czy którakolwiek z osób na nich widniejących była kolejną ofiarą mordercy. Zdjęcia ukryte były w skrytce w Seattle, w stanie Waszyngton, gdzie Alcala, fotograf-amator, trzymał swoje rzeczy osobiste przed aresztowaniem. Według policji, Alcala mógł trzymać te zdjęcia jako chore pamiątki po swoich ofiarach, jako swoiste trofea. Około 900 dodatkowych zdjęć nie mogło zostać upublicznionych, ze względu na treść erotyczną.

W ciągu pierwszych kilku tygodni, na policję zgłosiło się 21 kobiet, które zidentyfikowały siebie na zdjęciach oraz co najmniej 6 rodzin, które twierdziły, że rozpoznały na nich swoich krewnych, którzy zaginęli lata temu i nigdy ich nie odnaleziono. Jednak, zgodnie z treścią opublikowanego w listopadzie 2010 roku raportu, żadne ze zdjęć nie zostało jednoznacznie powiązane ze sprawą zaginionej osoby ani morderstwem.

Kobiety znajdujące się na zdjęciach to uczennice oraz 20-30-latki, pochodzące prawdopodobnie z całych Stanów Zjednoczonych. Dwie z fotografii mogły zostać zrobione po śmierci kobiet.

Wraz z upublicznieniem znalezionych zdjęć, śledczy z Huntington Beach otrzymali telefony z tak daleka jak z Danii czy Francji. Jak dotąd wiadomo, że wszystkie zidentyfikowane na nich kobiety żyją, jednak wszystko wskazuje na to, że Alcala mógł działać nawet poza granicami USA, a co za tym idzie, liczba jego ofiar może być znacznie wyższa. Śledczy wzięli już pod uwagę cztery inne nierozwiązane sprawy zabójstw spoza Kalifornii, które według nich mają powiązania z Alcalą.

Po upublicznieniu fotografii, prokurator Matt Murphy powiedział: „Chcielibyśmy odnaleźć kobiety z tych zdjęć. Czy po prostu pozowały seryjnemu mordercy czy stały się ofiarami jego sadystycznych, morderczych działań? Popełnił niesamowite zbrodnie. Rajcuje go zadawanie bólu innym ludziom. Jest okrutnym potworem, który wie, że to, co robi jest złe i nie przejmuje się tym.”

Na dzień dzisiejszy, 110 oryginalnych zdjęć pozostaje dostępnych online, a policja nadal poszukuje potencjalnych ofiar Alcali. Zdjęcia możecie obejrzeć wpisując nazwisko Alcala w dowolnej wyszukiwarce grafiki.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *