Ostania z ofiar

sells1

31 grudnia 1999 roku, o czwartej nad ranem, na 20 godzin przed rozpoczęciem nowego tysiąclecia, w rejonie Guajia Bay, na zachód od Del Rio w stanie Teksas, zatrzymał się tajemniczy samochód. Wysiadł z niego brodaty mężczyzna z fryzurą na tzw. „czeskiego piłkarza” i cichutko podreptał w stronę domu należącego do Terry’ego oraz Crystal Harris, w którym mieszkali razem ze swoimi dziećmi. Do znajdującego się w kojcu rottweilera mężczyzna wyszeptał słowa zapewnienia, że nie jest nikim groźnym i pozwolił zwierzęciu złapać swój zapach. Następnie użył noża, próbując wyłamać zamek w tylnich drzwiach. Ponieważ mu się to nie udało, postanowił spróbować wejść do domu przez okno. Obszedł dom dookoła, znajdując otwarte okno z przodu domu. Stanął na blaszanej miednicy, usunął osłonę okna i wszedł do środka.

Znalazł się w sypialni należącej do Justina Harrisa, niewidomego 14-latka. Chłopak się obudził, myśląc, że to jego rodzeństwo spowodowało powstały hałas. Krzyknął: „Czy możecie przestać przychodzić do mojego pokoju?!” Wtedy mężczyzna przeniósł się do kolejnego pomieszczenia. Otworzył drzwi i zapalił zapalniczkę, aby rozjaśnić mrok. Zobaczył tam śpiącą dziewczynkę, którą była córka przyjaciół rodziny, 7-letnia Marque Surles. W kolejnym pokoju ponownie poświecił sobie zapalniczką i zobaczył Crystal Harris śpiącą wraz ze swoją córką, 12-letnią Lori.

Dopiero w czwartej sypialni znalazł to, czego szukał. Na dolnym posłaniu piętrowego łóżka spała 13-letnia Kaylene „Katy” Harris. Mężczyzna położył się obok niej i szturchnął ją, aby się obudziła. Popatrzyła na niego zaspana i zapytała: „Co tutaj robisz?” Położył dłoń na jej ustach i przyłożył nóż do jej szyi. Poprowadził ostrze wzdłuż jej ciała i zręcznie rozciął jej szorty, majtki i biustonosz, tak jakby już wcześniej to robił. Kiedy zaczął się do niej dobierać, Katy wyrwała mu się, wstała i krzyknęła: „Idź po mamę!” Wtedy właśnie włamywacz zdał sobie sprawę, że na górnej części łóżka spała druga dziewczynka, 10-letnia Krystal Surles.

Mężczyzna dźgnął Katy nożem, a następnie zapalił światło. Widząc krew, dziewczyna powiedziała: „Zraniłeś mnie!” Intruz stanął za Katy. „Trzymał rękę na jej ustach.” – opowiadała później Krystal Surles. „Ona z nim walczyła. Oczami powiedziała mi, żebym tam stała i się nie ruszała, więc tak stałam.” Kiedy Krystal patrzyła, mężczyzna przeciągnął ostrzem noża po gardle Katy raz, a potem powtórzył ten sam ruch ponownie. „Po prostu upadła. A potem zaczęła wydawać naprawdę straszne dźwięki, jakby próbowała złapać powietrze, ale nie umiała.”

Po tym, jak Katy upadła, napastnik kontynuował dźganie nożem. Na ciele dziewczynki znaleziono w sumie 16 ran kłutych, z których trzy przebiły ciało dziewczynki na wylot, oczywiście to wszystko poza dwoma ranami ciętymi gardła.

Następnie intruz podszedł w stronę Krystal. „Powiedziałam mu, że będę cicho. Obiecuję. Nic nie powiem. To Katy robi hałas”. Ale on nie okazał litości. „Dosięgnął mnie i podciął mi gardło. Leżałam tam i udawałam, że jestem martwa. Jeżeli wiedziałby, że nadal żyłam, wróciłby na pewno, żeby mnie zabić.”

Napastnik wyłączył światło i wyszedł głównymi drzwiami. Po minucie Krystal usłyszała jak odpala silnik samochodu i odjeżdża. Przyłożyła rękę do rany na szyi i wybiegła na zewnątrz. Przypuszczając, że wszyscy w domu nie żyją, pobiegła jakieś czterysta metrów do domu sąsiadów. Mieszkał tam emeryt Herb Betz, który o tej porze już nie spał, gdyż oglądał relację z powitania nowego tysiąclecia w Australii. Usłyszał pukanie do drzwi i spojrzał przez wizjer. Stała tam Krystal Surles, ubrana jedynie w T-shirt, bokserki i skarpetki. Była cała we krwi. Dziecko nie było w stanie mówić. Ostrze noża uszkodziło jej tchawicę i otarło się o tętnicę szyjną. Dzielił ją dosłownie milimetr od podzielenia losu koleżanki. „Jej małe oczka mówiły ‘pomóż mi’„– powiedział później Betz dziennikarzom.

Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy. Leżąc i czekając na pomoc, Krystal poprosiła o kartkę papieru oraz długopis i napisała dwa krótkie zdania: „Harrisowie są ranni. Powiedz, żeby się pospieszyli.” A potem dodała: „Czy przeżyję?” Betz powiedział: „Pocałowałem ją w czoło i kilkakrotnie zapewniłem, że wszystko będzie dobrze. Ale sam w to nie wierzyłem. Myślałem, że umrze tam na podłodze, w mojej kuchni.”

Gdy ratownicy medyczni przybyli na miejsce, dziewczynka znajdowała się w szoku i cała się trzęsła. Zawieziono ją do szpitala w Del Rio, a stamtąd przetransportowano helikopterem do szpitala uniwersyteckiego w San Antonio, gdzie chirurdzy przez kilka godzin zszywali jej ranę. Natomiast, kiedy do domu Harrisów przybyła policja oraz karetka, wszyscy byli bardzo zdziwieni, że poza zabitą Katy Harris, nikt więcej nie ucierpiał z rąk mordercy.

Podejrzany

Krystal Surles obudziła się w Nowy Rok z zabandażowaną szyją. Śledczy z Teksasu nie mogli się doczekać, aby móc wypytać dziewczynkę o napastnika, ale dali jej odpowiednią ilość czasu, aby mogła poczuć się lepiej. Jednak już stosunkowo niedługo po odzyskaniu przytomności, Krystal była gotowa im pomóc. Użyła gestów, aby poprosić o kartkę i długopis, a następnie zaczęła opisywać swojego napastnika.

Władze poprosiły o pomoc Shirley Timmons, która miała wykonać portret pamięciowy zgodny z opisem Krystal. Pierwszy rysopis ukazywał ciemnookiego mężczyznę o okrągłej twarzy porośniętej gęstą brodą i długich brązowych włosach. Przypominał on nieco Chucka Norrisa o ciemniejszej karnacji. Policjanci szybko udostępnili opis oraz zdjęcie podejrzanego i poprosili rodzinę Harris o zastanowienie się czy ktoś odpowiadający rysopisowi nie należał do grona przyjaciół lub znajomych. Interesujące było to, że z ich domu nic nie ukradziono. Prokuratura twierdziła, że morderstwo popełniono na tle seksualnym, a nie rabunkowym. Podejrzewano też, że morderca znał rodzinę Harris jeszcze zanim włamał się do nich przez okno oraz, że Katy Harris była jego głównym celem.

Dwie córki Pam Surles, które nocowały wtedy u Harrisów, znalazły się tam ponieważ ich matka pojechała nadzorować swoją przeprowadzkę z Kansas do Del Rio. Obie rodziny przyjaźniły się ze sobą, kiedy mieszkały w Kansas, jeszcze zanim w 1995 roku Harrisowie przeprowadzili się do Teksasu. Pam, jej chłopak Doug Luker oraz Terry Harris, ojciec adopcyjny zamordowanej dziewczynki, wyruszyli z Del Rio do Kansas 30 grudnia o godzinie 18. Gdy poinformowano ich o włamaniu do domu Harrisów oraz zabójstwie Katy, niezwłocznie zawrócili w stronę Del Rio.

Kiedy Luker usłyszał opis i zobaczył portret pamięciowy podejrzanego, przypomniał mu się pewien mężczyzna, którego spotkali na stacji benzynowej w Del Rio, zanim udali się w drogę do Kansas. Pamiętał, że nazywał się Tom lub Tommy. Wydawał się być znajomym Terry’ego Harrisa i pracował jako sprzedawca używanych samochodów w Amigo Auto Sales. Luker podzielił się swoimi podejrzeniami ze Strażnikiem Teksasu, Johnem Allenem, który szybko znalazł właściciela firmy, w której ów mężczyzna pracował. Co prawda, właściciel komisu samochodowego nie bardzo chciał z nim współpracować, jednak szybko zmienił zdanie. Zadzwonił do biura szeryfa w Val Verde i podał nazwisko swojego pracownika. Policjanci przeszukali bazę danych i znaleźli jego zdjęcie, co prawda bez brody, jednak to było na tamten moment najlepsze, co mieli. Udali się wówczas do szpitala i pokazali Krystal zdjęcia sześciu mężczyzn. Długo je oglądała, aż w końcu rozpoznała jednego z nich jako swojego napastnika. Był nim handlarz używanych samochodów z Del Rio. Nazywał się Tommy Lynn Sells.

Śledczy załatwili nakaz aresztowania i 2 stycznia udali się do mieszkania, które Sells dzielił ze swoją żoną, Jessicą Levrie oraz czworgiem ich dzieci. Poddał się im bez żadnych protestów. Nie pytał dlaczego go zatrzymują, a śledczy też mu tego nie powiedzieli. Jednak w czasie jazdy do biura szeryfa, Sells powiedział: „Wydaje się, że mamy sporo do pogadania.”

„Kochał zabijać”

Przez kilka kolejnych miesięcy, Sells chętnie opowiadał o swoim życiu samotnego zabójcy. Przyznał się do zabójstwa Katy Harris oraz rozcięcia gardła jej przyjaciółki. Powiedział, że w Illinois zamordował całą rodzinę, w Missouri matkę z córką, w Lexington nastolatkę, w Arizonie włóczęgę, a w San Antonio dziecko. Według samego Sellsa było jeszcze więcej zabójstw – około dwudziestu na terenie całych Stanów Zjednoczonych, popełnianych przez niego przez trzy dekady.

Sells sam nadał sobie przydomek „Coast to Coast” („od wybrzeża do wybrzeża”), obrazując geograficzne położenie swoich zbrodni. „Chce wyczyścić swoją kartę i zostawić wszystko za sobą” – Strażnik Teksasu Allen powiedział dziennikarzom. „Powiedział nam, że chce, aby go zamknięto dla samego siebie oraz dla rodzin ofiar, które zabił. Zamknięcie było jego słowem.”

Wyznaczony przez sąd prawnik Sellsa, Victor Garcia powiedział, że doradził swojemu klientowi, żeby przestał mówić: „Powiedziałem, wiesz, rozumiem, że już przyznałeś się do wszystkiego oprócz wywołania drugiej wojny światowej, a on powiedział ‘tak, chcę, żeby to się już skończyło’. Zasugerowałem mu, że nie powinien więcej mówić, a on powiedział, że nie przestanie i, że nie potrzebuje prawnika.”

Stany Zjednoczone miały już bardziej płodnych, a może nawet bardziej zdemoralizowanych seryjnych morderców. Jednak kilka cech Tommy’ego Sellsa wyróżnia go w panteonie amerykańskich morderców. Sells był analfabetą, który skończył zaledwie osiem klas, a większość swojego życia spędził pijąc alkohol, ćpając i włócząc się bez stałego miejsca pobytu. Jednak udawało mu się uciekać od ręki sprawiedliwości przez dwadzieścia lat – co jest dosyć ciekawe, gdyż większość jego ofiar nie była bezdomnymi czy prostytutkami, którzy najczęściej padają ofiarami seryjnych morderców. Bywał już w więzieniu przy okazji popełniania różnych innych przestępstw, jednak nigdy wcześniej nie był podejrzanym w żadnej sprawie o morderstwo. Jego sposób działania był banalnie prosty: zabijać i iść dalej.

Bud Cooper, śledczy z Missouri tak wyjaśnia dlaczego Sellsa nie udało się wcześniej złapać: „Jeśli ty czy ja jeździlibyśmy po całych Stanach, byłoby całkiem łatwo nas wyśledzić. Używamy kart kredytowych i telefonów. Ale ten facet jeździł pociągami, nie używał kart kredytowych, ani czeków. To jak ściganie ducha.”

Fascynacja zbrodniami i przestępcami często koncentruje się na próbie zrozumienia tego, jak działa umysł przestępcy. Jednak, spoglądając na niego pod tym kątem, Sells nie wykazywał ani krzty mrocznego geniuszu Teda Bundy’ego czy Charlesa Mansona. „Nie był jakimś dziwnym, niespotykanym typem człowieka. Był zwykłą osobą, która kocha zabijać. Jeśli ktoś go rozzłościł, on zabijał.” – powiedział o nim Terry Ward z biura szeryfa w Little Rock, w stanie Arkansas.

Śledczym trudno było opisać motywy jego działań, kiedy analizowali jego przestępczą karierę. Niektórzy śledczy nazywali go „oportunistą”, który uderzał kiedy trafiła mu się odpowiednia ofiara. Diane Fanning, która napisała o Sellsie w swojej książce „Through the Window”, twierdzi, że zabijał „bez wyraźnego motywu i bez konkretnego wzorca działań.” Jednak dowody wskazują na to, że Sells był napastnikiem seksualnym. Przy okazji wielu popełnianych przez siebie morderstw posuwał się do gwałtu lub okaleczenia genitaliów ofiary.

Sells zabijał za pomocą wielu różnych narzędzi, w tym noży, pistoletów, kijów bejsbolowych oraz garot. Prawdą może być również, że przynajmniej niektóre z zabójstw były spontaniczne, a nie zaplanowane. Jego seksualne impulsy z biegiem czasu stały się bardziej dominujące, a na swoje ofiary zaczął wybierać młode dziewczyny oraz drobne kobiety, często samotne matki.

Odrzucone dziecko

Sells miał siostrę bliźniaczkę, Tammy Jean. Urodzili się 28 czerwca 1964 roku w Oakland. Przed narodzeniem bliźniaków, jego matka miała dwóch synów, a po nich jeszcze trzech chłopców. Dzieci nie miały tradycyjnej rodziny, nie wiadomo było do końca kto był ich ojcem. Oficjalnie był nim agent ubezpieczeniowy, William Sells. Jednak Diane Fanning pisze w swojej książce, że biologicznym ojcem był niejaki Joe Lovins, sprzedawca używanych samochodów. Fanning pisze, że Lovins wykupił Williama Sellsa z finansowego dołka, a ten zgodził się uznać dzieci jako swoje w ramach ubezpieczeniowego oszustwa. Dzięki Sellsowi dzieci miały ubezpieczenie zdrowotne.

(Dużo później, Tommy Sells przyznał, że to Joe Lovins dał mu ojcowską radę, która pomagała mu zabić tak wiele osób w tak długim czasie: „Zmarli nie umieją mówić.”)

Kiedy bliźniaki Tommy i Tammy miały 18 miesięcy, Nina Sells przeniosła się z rodziną do St. Louis, gdzie miała rodzinę. Tam Tammy zachorowała na zapalenie opon mózgowych i zmarła. Tommy miał taką samą wysoką gorączkę, jednak przeżył. Nina Sells wysłała syna do swojej ciotki Bonnie Walpole, gdzie pozostawał do ukończenia piątego roku życia. Kobieta powiedziała Fanning, że matka nigdy nie odwiedzała syna, więc ona sama chciała go adoptować. Wtedy Nina się wściekła. Zabrała rzeczy chłopca i nie pozwoliła mu odwiedzać Walpole.

Tommy Sells stał się notorycznym wagarowiczem już w wieku siedmiu lat, co było wynikiem obojętności jego matki. Broniła się mówiąc: „Był takim typem dziecka, które cokolwiek chcesz żeby zrobiło, ono nigdy tego nie zrobi. Chodzenie do szkoły było jedną z tych rzeczy.” W wieku 8 lat młody Sells sporo czasu spędzał z mężczyzną z pobliskiego miasteczka, z którym się zaprzyjaźnił. Zabierał on chłopca na dzienne wycieczki i rozpieszczał go prezentami oraz pieniędzmi. Sells coraz częściej spędzał u niego noce. Mężczyznę później zidentyfikowano jako pedofila, który przez lata, zanim został złapany, molestował chłopców, w tym Sellsa.

Każdy aspekt dorastania Sellsa wydawał się być zepsuty przez zaniedbania matki. Często w jego zachowaniach pojawiały się symptomy patologii. Kiedy miał 7 lat po raz pierwszy spróbował alkoholu, który podał mu jego własny dziadek. W wieku 10 lat zaczął palić marihuanę. Mając 13 lat wszedł nagi do łóżka swojej babci, a kiedy próbował zgwałcić własną matkę poddano go badaniom psychiatrycznym. W wieku 14 lat zaczął żyć na własną rękę, jako chłopiec udający mężczyznę, który podróżował na gapę po całym kraju, kradł i robił wszystko to, co musiał aby przeżyć.

Życie przestępcy

Od 1978 do 1999 roku Sells podróżował po całych Stanach jeżdżąc autostopem, ciężarówkami na gapę lub kradnąc samochody. Czas spędzał żebrząc na ulicy lub pracując w objazdowym wesołym miasteczku, jako fryzjer, mechanik czy pracownik fizyczny.

Dokładny opis wszystkich jego przestępstw nie jest możliwy, ponieważ Sells nie pisał żadnego dziennika. Prawdopodobnie swoje pierwsze morderstwo popełnił w 1985 roku. Pracował wówczas z objazdowym wesołym miasteczkiem stacjonującym chwilowo w mieście Forsyth, liczącym niespełna tysiąc mieszkańców, które w tamtym czasie było rozrastającym się centrum muzyki country. Wesołe miasteczko postanowiła odwiedzić 35-letnia Ena Cordt, drobna rozwódka, która pracowała w myjni samochodowej. Zabrała ze sobą swojego 4-letniego syna. Z tego, co powiedział Sells, poznał Cordt w wesołym miasteczku, a ona zaprosiła go do domu na noc. Trzy dni później znaleziono zmasakrowane zwłoki kobiety i dziecka.

Sells twierdził, że uprawiał z kobietą seks, na który się zgodziła, ale później zobaczył jak wyciąga rzeczy z jego plecaka. Wtedy podniósł drewniany kij bejsbolowy jej syna i pobił ją na śmierć, a następnie zabił dziecko, potencjalnego świadka. Tak naprawdę, jednak, nie do końca wiadomo co się tam stało. Możliwe, że kobieta spodobała mu się w wesołym miasteczku, więc postanowił śledzić ją w drodze do domu, a potem zgwałcił i zamordował. Martwi nie potrafią mówić, jak powiedział ojciec Sellsa. Tym bardziej martwe kobiety i niewinne dzieci.

Po aresztowaniu w Teksasie, Strażnicy i agenci FBI kilkakrotnie zabierali Sellsa na wycieczki poza stan, w celu potwierdzenia jego udziału w pewnych zbrodniach, do których się przyznał. Niektóre z jego wspomnień były bardzo wybrakowane, prawdopodobnie ze względu na upływ czasu lub na skutek zaburzeń pamięci spowodowanych wieloletnim nadużywaniem alkoholu i narkotyków.

Jednak Strażnicy Teksasu wykazali rozwagę przyjmując zeznania Sellsa. FBI okryło się już wstydem kiedy zajmowało się sprawą Henry’ego Lee Lucasa. Aresztowano go w 1983 roku. Sam twierdził, że popełnił setki morderstw, a śledczy z całego kraju ruszyli do Teksasu mając nadzieję na wyjaśnienie wszystkich możliwych spraw nierozwiązanych zabójstw. W 1995 roku gazeta „Dallas Times-Herald” napisała, że zeznania Lucasa na temat ilości popełnionych przez niego zbrodni były oszustwem wymierzonym w zagorzałych policjantów. Tak więc, śledczy postanowili być bardziej ostrożni z rewelacjami proponowanymi przez Tommy’ego Sellsa.

Dla przykładu, Sells powiedział Diane Fanning, że w Mississippi podczas włamania do pewnego domu zastrzelił mężczyznę, a miało się to stać kilka tygodni po jego 16-tych urodzinach. Ponadto twierdził, że następnego roku, w Los Angeles zabił kolejną osobę za pomocą kilofa. Policji nie udało się potwierdzić tych zeznań.

W marcu 2000 roku Sells udał się wraz ze śledczymi do Little Rock w stanie Arkansas. Mieszkał tam na początku lat osiemdziesiątych i twierdził, że zgwałcił i zabił tam kobietę, a jej ciało porzucił w szybie kopalni boksytu. Twierdził także, że podczas jednego z włamań postrzelił tam mężczyznę. Doprowadził policję do szybu kopalni oraz obrabowanego domu. Okazało się, że jego strzał nie trafił mężczyzny, który żył i miał się dobrze. Natomiast morderstwo w szybie kopalni pozostaje nierozwiązane.

Dowody wskazują na to, że Sells popełnił wiele zbrodni w latach osiemdziesiątych. Sam zeznał, że zabił tuzin osób w siedmiu różnych stanach w latach 1987-89, na szlaku dosłownie od wybrzeża do wybrzeża. Śledczy, aby dowiedzieć się więcej na temat szczegółów tych spraw stosowali następującą procedurę: przykładowo, Sells powiedział, że zabił pewną rodzinę na środkowym-zachodzie lub kobietę na południowym-zachodzie w pewnym konkretnym czasie, a śledczy szukali w bazie danych pasujących do opisu przestępstw. Następnie wypytywali Sellsa o szczegóły zbrodni, ofiar i miejsc, aby porównać je ze znalezionymi sprawami.

Na jesieni 1987 roku, 20-letnia Stephanie Stroh wracała autostopem przez Stany do domu, do San Francisco po rocznej wycieczce do Europy i Azji. 15 października, w mieście Winnemucca, w stanie Nevada stała przy drodze próbując złapać okazję, gdy nagle zatrzymał się pewien dekarz jadący kradzioną ciężarówką. Oczywiście, owym dekarzem był Tommy Sells. Z tego co mówił, podwoził młodą kobietę w stronę Reno, ale w pewnym momencie się zatrzymał, udusił ją, a potem wrzucił jej ciało do gorącego źródła. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań, ciała Stroh nigdy nie odnaleziono. Niektórzy policjanci uwierzyli w zeznania Sellsa. Inni wątpią, że zabił tamtą kobietę.

Jednak wszyscy zgadzają się, że był odpowiedzialny za jedną szczególnie okrutną zbrodnię, która miała miejsce w malutkim miasteczku Ina, w stanie Illinois w 1987 roku. Kilka dni przed Świętem Dziękczynienia, myśliwi znaleźli w czasie polowania ciało mężczyzny. Nazywał się Keith Dardeen. Został postrzelony w głowę, a jego genitalia okaleczono. W przyczepie, w której mieszkał, policja znalazła zwłoki jego żony, Elaine oraz ich 3-letniego syna, Pete’a. Każde z nich zostało pobite na śmierć, a Elaine dodatkowo została zgwałcona bejsbolowym kijem, którego morderca użył jako narzędzia zbrodni. W łóżku znaleziono także ciało nowonarodzonej córki pary, która urodziła się przedwcześnie wskutek pobicia Elaine. Noworodek również został pobity na śmierć. Sprawa pozostawała nierozwiązana przez 12 lat, do czasu aresztowania Sellsa, który przyznał się do zabicia całej rodziny.

Morderstwo z Ina jest przykładem bezradności policji w stosunku do zeznań Sellsa. Wszyscy są pewni, że zabił rodzinę Dardeen, ale nie wiedzą co było powodem tak okrutnej zbrodni. Sells twierdził, że poznał Keitha Dardeena na postoju dla ciężarówek, a mężczyzna sam zaprosił go do domu. Mówił także, że Dardeen robił mu seksualne uwagi. Krewni Keitha twierdzą, że było mało prawdopodobne, żeby człowiek, który paranoicznie obawiał się przestępców, zaprosił do domu nieznajomego, a tym bardziej oferował mu seks.

Przestępcy, którzy popełniają tak ohydne czyny, często wymyślają okoliczności mające ich w jakiś sposób wytłumaczyć, a nawet złagodzić postrzeganie ich winy. Z jakiego innego powodu ktoś z cieniem sumienia może racjonalizować zamordowanie nowonarodzonego dziecka? Być może nawet sam Sells nie pamiętał co tak naprawdę wtedy zaszło. W 1987 roku bardzo dużo pił i faszerował się narkotykami. Najbardziej odpowiadała mu heroina, ale brał wszystko, co się dało – crack, kokainę, kwas, metamfetaminę. Pracował przez kilka dni lub kradł coś cennego, a następnie wydawał zarobione pieniądze na narkotyki. Często był na haju.

Sells powiedział śledczym, że jego morderczy szał trwał jeszcze w latach 1988-89. Lista ofiar, którą przedstawił jest imponująca: nastoletnia dziewczyna w New Hampshire; kobieta i jej 3-letni syn w Twin Falls; włóczęga Kent Lauten, zadźgany nożem w czasie bójki o dług narkotykowy niedaleko Tucson; prostytutka w Truckee oraz młoda kobieta podróżująca autostopem w stanie Oregon.

Przerwa na odsiadkę

Przed Świętami Bożego Narodzenia 1989 roku, Tommy Sells był kompletnie przećpany. 12 stycznia 1990 roku przejeżdżał przez Rawlings, w stanie Wyoming, gdzie jego drogi skrzyżowały się z parą, która potrzebowała opon do swojej ciężarówki. Sells wyświadczył im przysługę kradnąc auto, zabierając opony i sprzedając je za grosze. Wziął pieniądze, ukrył się niedaleko torów kolejowych, planując wskoczyć do pociągu towarowego. Jego zataczanie się w stronę pociągu zauważył pewien policjant i aresztował Sellsa za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Sells miał ze sobą kilka przedmiotów z ukradzionej ciężarówki, więc oskarżono go także o jej kradzież, co skutkowało 16-miesięczną odsiadką w więzieniu.

Tommy miał trudności z utrzymaniem trzeźwości w więzieniu. Miał napady lękowe i halucynacje. Między innymi, prowadził konwersacje ze swoją okropną kolekcją rozmazanych tatuaży, które sam sobie wykonał. Więzienny psychiatra wykonał testy psychologiczne i zdiagnozowano u Sellsa cały szereg zaburzeń osobowości, uzależnień, depresji oraz psychoz. Lekarstwa chwilowo ustabilizowały jego stan i resztę odsiadki odbył bez jakichkolwiek incydentów.

Po wypuszczeniu na wolność, Sells ponownie udał się w drogę, wracając do swojego krwawego hobby. Jak później twierdził, we wrześniu 1991 roku, w mieście Charleston zabił Margaret McClain oraz jej córkę, Pamelę. Osiem miesięcy później, w tym samym mieście zaatakował 20-letnią kobietę, która zabrała go do swojego domu i zaoferowała pomoc w postaci jedzenia oraz ubrań, po tym jak znalazła go żebrzącego na ulicy. W zamian ją zgwałcił i dźgnął nożem, ale udało jej się wyrwać nóż i zadać mu 23 rany kłute. Wtedy Sells podniósł stołek od pianina i pobił kobietę do nieprzytomności, zostawiając ją na pewną śmierć. Na nieszczęście dla niego, kobieta przeżyła.

Bez problemu zidentyfikowała Tommy’ego Sellsa jako napastnika. Co ciekawe, był on już wtedy dosyć rozpoznawalną twarzą w Charleston, często żebrząc na ulicach i trzymając kartkę z napisem: „Głodny. Będę pracował za jedzenie.” Sells przyznał się do zranienia kobiety, ale zarzut gwałtu wycofano. W czerwcu 1993 roku został skazany na 10 lat pozbawienia wolności. W więzieniu odsiedział zaledwie cztery lata, w czasie których zdarzyły się dwie istotne rzeczy: wziął ślub i zdiagnozowano u niego chorobę dwubiegunową.

Został wypuszczony na wolność w maju 1997 roku. Wraz ze swoją żoną, Norą Price, przeniósł się do Tennessee. Jednak ich małżeństwo nie było udane. Sells ciągle zostawiał kobietę samą sobie, kiedy wyruszał w swoje mordercze podróże. Przyznał się,  że w tamtym czasie, a konkretnie w październiku 1997 roku, zabił 13-letnią Stephanie Mahaney, którą udusił, a której szczątki znaleziono w stawie niedaleko Springfield. W kolejnych miesiącach tamtego roku przyłączył się do wesołego miasteczka Heart of America. Został operatorem diabelskiego młyna i jeździł ciężarówką, która woziła sprzęt od miasta do miasta.

Pod koniec lutego 1998 roku, wesołe miasteczko rozłożyło się na osiem dni w Del Rio, w Teksasie. Tam Sells poznał samotną kobietę, 28-letnią Jessicę Levrie, matkę czworga małych dzieci. Zakochała się w nim. Wkrótce odjechał z wesołym miasteczkiem, jednak kilka dni później zaprosiła go do siebie ponownie. 31 marca wprowadził się do niej, a kilka dni później jego żona wydała na świat jego syna. (Dziecko oddała do adopcji.)

Sells podjął pracę sprzedawcy i konserwatora używanych samochodów w Amigo Auto Sales. On i Levrie pobrali się w październiku 1998 roku, mimo, że ślub był nieważny, ponieważ Sells nigdy nie rozwiódł się z Norą. Na potrzeby tamtego wielkiego dnia zgolił brodę, przyciął włosy i ubrał wypożyczony garnitur. Kobieta w prezencie ślubnym podarowała mu używanego pickupa. On w zamian dał jej życie pełne koszmarów.

W Del Rio

Poza tym, że ich ślub był nieważny, ich związek nie był zbytnio dopasowany pod wieloma innymi względami. Levrie była nawróconą chrześcijanką, a Sells był obojętny na religię. Kobieta była szczera, a on był oszustem. Sells udawał porządnego męża, ale w sekrecie wychodził na nocne eskapady, oddając się swoim nałogom – alkoholowi i narkotykom.

Tak jak miał to w zwyczaju, czasami zdarzało mu się znikać. Jego wycieczki stały się częstsze w 1999 roku. Żonę okłamywał, że prowadzi interesy za miastem lub, że musi odwiedzić jakiegoś krewnego. W rzeczywistości, Sells urządził w Del Rio swoją bazę wypadową do popełniania kolejnych zbrodni.

4 kwietnia włamał się do domu 23-letniej kobiety w Gibson County w stanie Tennessee. Zgwałcił ją i zadźgał nożem, a następnie zabił jej ośmioletnią córkę. Ruszył z powrotem do Teksasu, a dwa tygodnie później pojawił się w San Antonio z innym wesołym miasteczkiem na miejscowym festynie. 18 kwietnia o godzinie 22, sprzed stolika, przy którym siedziała w czasie imprezy jej rodzina, zniknęła 9-letnia Mary Bea Perez. Dziesięć dni później ciało dziewczynki znaleziono w rzece San Antonio. Została zgwałcona, a następnie zabita. Sprawa pozostawała nierozwiązana, dopóki Sells nie przyznał się do niej po swoim aresztowaniu.

Po całym zdarzeniu Tommy szybko opuścił San Antonio i ruszył w kierunku Lexington w stanie Kentucky, gdzie zatrzymał się w schronisku dla bezdomnych i pracował jako pracownik fizyczny. 13 maja zobaczył 13-letnią Haley McHone, która bawiła się w Lexington Park. Zaczepił ją i zaciągnął w niewidoczne miejsce, gdzie ją rozebrał, zgwałcił i udusił. Odjechał rowerem dziewczynki, a następnie sprzedał go za 20 dolarów, które przeznaczył na upicie się do nieprzytomności. W nocy aresztowano go za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Następnego ranka wypuszczono go z aresztu, a on niezwłocznie udał się z powrotem do Del Rio, jeszcze zanim znaleziono ciało dziewczynki.

W Del Rio Sells i Levrie zaczęli uczęszczać do Grace Community Church na zaproszenie szefa Sellsa. W kościele Tommy poznał Terry’ego i Crystal Harris oraz ich dzieci, w tym Katy, dziewczynkę w idealnym wieku dla zboczeńca takiego jak on. Sells torował sobie drogę do ich życia. Odwiedził ich dom kilkakrotnie, udając, że szuka porady Terry’ego Harrisa w sprawie swoich problemów małżeńskich. W rzeczywistości, przychodził tam, żeby przyglądać się Katy, jej 12-letniej siostrze Lori oraz ich zgrabnej matce, Crystal.

Szansa na atak pojawiła się, gdy 31 grudnia Sells spotkał przypadkiem Terry’ego Harrisa na stacji benzynowej, tuż przed jego wyprawą do Kansas. Harris był dobrze zbudowany – w przeszłości pracował jako policjant oraz ochroniarz w klubie nocnym. Sells z pewnością nie udałby się do domu Harrisów, wiedząc, że Terry jest w środku.

Szybki proces

Proces Sellsa za zabójstwo w Del Rio odbył się we wrześniu 2000 roku. Oskarżony miał na sobie niebieski garnitur, zakrywający jego tatuaże. Miał przycięte włosy oraz brodę, nosił dodające mu powagi okulary.

Z zeznań świadków wynikało, że Katy Harris prawdopodobnie nie była jego pierwszą ofiarą napaści seksualnej. Tamten wieczór spędził w tawernie. Pierwszy świadek, barmanka Noell Houchin, powiedziała, że Sells nękał ją przez całą noc: „Miał obsesję na punkcie seksu ze mną. Tylko o tym rozmawialiśmy przez całą noc.”. O drugiej w nocy, kiedy zamykano lokal, Sells został przegoniony przez innego klienta.

Crystal Harris zeznała, że jej rodzina poznała Sellsa w kościele, a po pewnym czasie kupili od niego używany samochód, ponieważ było im go żal.

Jednak głównym świadkiem w sprawie była Krystal Surles, dziewczynka, której poharatał gardło. Kiedy proces się rozpoczął, Sells przyznał się do tej napaści, co było jego dobrze przemyślanym manewrem. „Próbuje ocalić swoje życie” – powiedział Victor Garcia, jego prawnik. „Próbuje pokazać ławie przysięgłych, że bierze odpowiedzialność.” Jednak wszystko zależało od młodej Krystal, która stanęła na miejscu dla świadków z postrzępioną, różową blizną na szyi. Dzielnie opisała zdarzenia tamtej nocy, łącznie z morderstwem swojej przyjaciółki oraz podcięciem jej własnego gardła. Zeznając patrzyła Sellsowi w oczy i spokojnie wskazała go jako osobę, która ją zaatakowała.

Matka dziewczynki, Pam Surles powiedziała dziennikarzom: „Ona chce, żeby umarł. To właśnie mi powiedziała.”

Sells nie zeznawał, ale pojawił się na wyemitowanym na rozprawie filmie z wizji lokalnej w miejscu zbrodni. Na nagraniu powiedział śledczym, że „nie miał nic zamierzonego na myśli”, kiedy tamtego dnia, o czwartej nad ranem udał się do domu Harrisów.

Obrońca zgodził się, że zabójstwo było „piekielnie brutalną zbrodnią”, ale twierdził, że Tommy Sells nie zasługuje na karę śmierci. Sędziowie się z tym nie zgodzili. Po trzydniowym procesie, zaledwie godzinę zajęło im ogłoszenie go winnym. Następnie zagłosowali za jego egzekucją.

Następstwa zbrodni

Sells dołączył do ponad 450 innych więźniów w celi śmierci w więzieniu Livingston w Teksasie, gdzie od 1982 roku dokonano prawie 300 egzekucji. Nie ustalono jednak daty jego egzekucji. Średnia długość pobytu w celi śmierci to dziesięć i pół roku, co, według danych statystycznych kosztuje amerykańskich podatników 55 dolarów dziennie.

Kiedy nadejdzie jego czas, Sells otrzyma kosztującą 86 dolarów dawkę trzech substancji: uspokajającego tiopentalu, pankuronium zwiotczającego mięśnie oraz chlorku potasu, który zatrzyma jego serce.

Ojciec adopcyjny Katy Harris mówi, że nie może doczekać się tego dnia. Terry Harris twierdzi, że rodzina trzyma na tę okazję butelkę szampana, którym mieli wznieść toast na nowe millennium. „Będzie czekać na otwarcie do momentu, kiedy Tommy Lynn Sells zostanie zabity” – powiedział Harris.

W 2001 roku rodzina Harris udzieliła wywiadu „Kansas City Star”. Przeprowadzili się do Kansas, nie mogąc dłużej mieszkać w miejscu, w którym zamordowano ich córkę. „Sellsowi zajęło zaledwie 10 minut, aby zniszczyć naszą rodzinę” – powiedział gazecie Terry Harris. „Ukradł osiągnięcia naszej córki, jej każde urodziny, wakacje… przez cały rok wszystko staczało się po równi pochyłej w dół. Ukradł nasze życie. Możemy zostać bankrutami. Nie pozwolono mi pracować – ponieważ cierpię na niekontrolowane napady złości. Leki na depresję, których potrzebujemy są bardzo drogie. Nie czuję się jak mężczyzna. Zapomnij o seksie. Nie ma szans, żeby przetrwać coś takiego.” Dalej mówił: „Najbardziej mi żal, że próbowałem pomóc Tommy’emu. Rozmawiałem z nim. Był nieszczęśliwym człowiekiem, któremu próbowałem pomóc. Odpłacił mi zabijając moją córkę.”

Podczas gdy ci, którzy przetrwali jego atak próbują jakoś żyć, Sells narzeka na swoje traktowanie w postach, które publikuje w Internecie. Narzeka na brak „podstawowej higieny”, niedostatek jedzenia oraz brak snu. Podobnie jak wielu skazańców, Sells stał się więziennym Picasso. Jego sztuka na poziomie przedszkola regularnie ukazuje się w Internecie, między innymi rysunek zakutych w kajdanki, złożonych do modlitwy dłoni oraz flaga Teksasu z adnotacją „George Bush zabił 135 osób, liczba ofiar rośnie.”

Sells napisał do Diane Fanning list, który opublikowała na końcu swojej książki „Through the Window.” Zawartość listu to mieszanina użalania się nad sobą, nieudolnych prób wytłumaczenia swoich występków oraz garść antysemickich komentarzy. Sells okazuje w nim niewiele refleksji i o swoje zbrodnie obwinia wszystkich oprócz siebie, w tym, chociaż nie wiadomo dlaczego, Żydów. Pisze także o wartości ludzkiego życia, a w szczególności swojego własnego. Między innymi, wyraża oburzenie, że prokurator w sprawie Katy Harris miał śmiałość pokazać na sali sądowej zdjęcie z autopsji dziewczyny. Jego komentarz w tej sprawie być może najlepiej obrazuje jego brak chęci wzięcia pełnej odpowiedzialności za to, co zrobił: „To co dostałem to jedynie wyrok skazujący, nie dowody. Nadal ich nie otrzymałem do dnia dzisiejszego. To zdjęcie nie miało nic wspólnego z tym, co stało się w domu Harrisów.”

W pewnym momencie Sells pokłócił się ze Strażnikami Teksasu i przestał z nimi współpracować. Jak napisał w jednym ze swoich listów umieszczonych w Internecie: „Robię sobie przerwę z bliską współpracą ze strażnikami. W rzeczywistości przestałem z nimi współpracować z jednego czy dwóch powodów. Zbyt wiele i za szybko. Wkurzają mnie tak samo jak ja ich. Strażnicy chcą się zemścić, bo chciałem przerwy.” Śledczy powiedzieli, że Sells sprytnie używał swojej wiedzy współpracując z nimi, stopniowo podając informacje, które mogły doprowadzić ich do kolejnych miejsc zbrodni. Doskonale wiedział, kiedy zacząć znowu mówić, aby odsunąć swoją egzekucję w czasie.

Poddany analizie

Dokładne oszacowanie liczby ofiar Tommy’ego Sellsa prawdopodobnie nigdy nie będzie możliwe. Wiadomo jedynie, że jego nazwisko pojawia się w aktach sądowych spraw dotyczących zabójstw w całych Stanach Zjednoczonych.

W 2003 roku Sells przyznał się do zabicia 9-letniej Mary Bea Perez na festynie w San Antonio. W zamian za przyznanie się do tej zbrodni, prokurator zrezygnował z wnioskowania o karę śmierci dla niego, a Sells automatycznie otrzymał wyrok dożywocia. Także w tym samym roku został podejrzanym w sprawie uduszenia 13-letniej Stephanie Mahaney w 1997 roku, niedaleko Springfield.

W kwietniu 2004 roku w Lockport, w stanie Nowy Jork wyszło na jaw morderstwo, za które Sells najprawdopodobniej także był odpowiedzialny. 28-letnia Suzanne Korcz zaginęła w maju 1987 roku po wyjściu z baru, po kłótni z chłopakiem. Jej szkielet znaleziono osiem lat później u podnóża zbocza w Lockport, niedaleko wodospadu Niagara. Szczegóły przebiegu zbrodni nie są znane, ale Sells przyznał się w 2002 roku do jej popełnienia.

Bierze się także pod uwagę możliwość jego udziału w morderstwie kobiety oraz jej córki w St. Louis w 1983 roku, a także gwałtu i zastrzelenia kobiety oraz jej córki w Portageville w 1998 roku.

Poza tym Sells jest w centrum podejrzeń w stanie Illinois. W 2002 roku skazano niejaką Julie Rea-Harper na 65 lat pozbawienia wolności za zamordowanie w 1997 roku jej 10-letniego syna, Joela Kirkpatricka. Prokuratura domniemała, że Rea-Harper zabiła chłopca w swoim domu w Lawrenceville, po tym, jak straciła prawo opieki nad nim na rzecz ojca dziecka, po ich rozwodzie. W maju 2004 roku, Centrum do Spraw Niesłusznych Skazań przy Northwestern University Law School przyjrzało się ponownie sprawie, wnioskując o ponowny proces sądowy, ponieważ Sells napisał dwa listy wskazujące na to, że może wiedzieć coś o sprawie. Kobieta także utrzymywała, że jest niewinna. Młody Kirkpatrick został zabity zaledwie na dwa dni przed Stephanie Mahaney, a miejsca zbrodni dzieliło zaledwie 160 kilometrów.

Najbardziej nurtującą kwestią w całej sprawie dotyczącej Tommy’ego Sellsa jest to, czy w ogóle można ufać jego zeznaniom. Przyznał się do wielu zabójstw, z których sporej części nie udało mu się udowodnić. Wiadomo, że chciał odłożyć w czasie swoją egzekucję, co częściowo mu się udało. Z drugiej strony, czy człowiek tak bardzo zdegenerowany jak on nie byłby w stanie popełnić tych wszystkich zbrodni, o których sam opowiedział?

Egzekucja

W czwartek, 3 kwietnia 2014 roku 49-letni Sells został stracony za zabójstwo 13-letniej Kaylene Harris, które popełnił w Del Rio w Teksasie, 31 grudnia 1999 roku. Egzekucja odbyła się w więzieniu stanowym w Huntsville w Teksasie. Sells nie wypowiedział przed śmiercią żadnych słów, ani przeprosin, ani błagania o życie. Kiedy zaczęto pompować w jego żyły śmiertelną truciznę, skazaniec wziął kilka głębokich oddechów i zamknął oczy. Po upływie minuty przestał się ruszać. Jego zgon oficjalnie stwierdzono o 18:27 czasu lokalnego, trzynaście minut po wstrzyknięciu mu śmiertelnej dawki pentobarbitalu. Egzekucję Sellsa oglądał w pokoju dla świadków ojciec zamordowanej przez niego dziewczynki, który po wyjściu z więzienia powiedział do zgromadzonych wokół niego dziennikarzy: Co za wspaniały dzień!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *