Taunja Bennett

jesperson_012

Był 23 stycznia 1990 roku, kiedy 23-letnia Taunja Bennett zdecydowała się wyjść na drinka, mając nadzieję, że w pobliskim barze spotka kogoś ze swoich znajomych. Była to zimna, wilgotna noc, ale Taunja ubrała się odpowiednio do pogody. Zabrała ze sobą torebkę i parasol, a następnie wsiadła do samochodu i pojechała do pobliskiej tawerny, która była jednym z jej ulubionych miejsc w Portland. Po przybyciu na miejsce, Taunja nie umiała się zdecydować, co czego się napić, więc zamówiła piwo oraz inny napój niskoalkoholowy i siedziała tak popijając na przemian raz jedno, raz drugie. Nie trwało długo, zanim Taunja, którą rodzina i przyjaciele opisywali jako nieco opóźnioną w rozwoju, widocznie się wstawiła.

Na początku, dziewczyna nie zwracała uwagi na wysokiego, masywnego i głośnego mężczyznę, który siedział przy barze. Oceniając jego wygląd zewnętrzny, stali klienci baru mówili później, że on również z początku nie zwracał uwagi na Taunję, a zaczął dopiero wtedy, kiedy była widocznie pod wpływem alkoholu. Jak się później okazało, obserwował ją przez całą noc, w głowie układając plany na resztę wieczoru. Niedługo później, mężczyzna ze szklanką piwa w dłoni podszedł do stolików wokół stołu bilardowego, gdzie Taunja obserwowała graczy. Przedstawił się i zaoferował jej kupno drinka. Zgodziła się, nie zdając sobie sprawy, że tym samym uruchomiła lawinę zdarzeń, które miały zakończyć jej młode życie.

Mężczyzna nazywał się Keith Hunter Jesperson, ale Taunji mógł się przedstawić po prostu jako Keith lub ktokolwiek inny. Jesperson używał kilku różnych imion, często będących wariacją swojego prawdziwego imienia, i całkiem prawdopodobnie tamtej nocy użył jednego z nich. Jakkolwiek nie nazwał się tamtej nocy, zrobił duże wrażenie na Taunji. Miał 35-lat, 2 metry wzrostu i ważył ponad sto kilogramów. Natomiast z dziewczyną łatwo było się zaprzyjaźnić. Była bardzo ufna i nie wiedziała jak okropni potrafią być ludzie.

W pewnym momencie Jesperson przeprosił ją i wyszedł na chwilę z baru bez tłumaczenia dokąd idzie. Kiedy niedługo potem wrócił, spotkał Taunję na zewnątrz i zaprosił ją na obiad. Jednakże, gdy zajrzał do swojego portfela, zdał sobie sprawę, że nie ma pieniędzy na obiad dla siebie, a tym bardziej dla siebie i zaproszonej kobiety. Powiedział Taunji, że w domu ma więcej pieniędzy i zaprosił ją na przejażdżkę. Taunja chętnie się zgodziła towarzyszyć Jespersenowi do jego domu, który znajdował się niedaleko, a kiedy tam dotarli weszła z nim do środka, nie wiedząc, że brak pieniędzy był tylko wymówką, która miała wyciągnąć ją z publicznego miejsca. Zamiast zabrać pieniądze na obiad, namówił ją na seks. Kiedy było już po wszystkim, skrywana złość, którą tłumił w sobie przez długi czas, doszła do głosu. Jeszcze zanim ubrał się po stosunku, zaczął drwić z Taunji oraz robić złośliwe i okrutne komentarze na jej temat. W rezultacie zaczęli się ostro kłócić, a Jesperson ją uderzył. Kiedy Taunja próbowała się bronić, Jesperson zaczął z całej siły bić ją po twarzy i głowie. W pewnym momencie, położył jedną rękę na jej delikatnej szyi, a drugą chwycił za sznur. Nie myśląc, co robi, okręcił sznur dookoła szyi dziewczyny i zacisnął, obserwując jak powoli życie opuszczało jej ciało. Kiedy przestała się miotać, a jej ciało zwiotczało, rzucił je półnagie na podłogę.

Jesperson nie panikował po zabiciu Taunji. Zostawił ją wewnątrz wynajętego domu, pojechał z powrotem do tawerny i sączył drinka rozmawiając z każdym, kto tylko chciał go słuchać, prawdopodobnie po to, aby zapewnić sobie alibi. Kilka piw później, pojechał z powrotem do domu i spokojnie zapakował zwłoki Taunji na przednie siedzenie samochodu swojego znajomego. Wiedząc, że będzie musiał pozbyć się ciała, pojechał na wschód, poza granice Portland, za lotnisko, za Gresham i Troutdale, w stronę wąwozu rzeki Columbia. Trzymając się starej autostrady, która była słabo oświetlona, o wiele mniej uczęszczana i składająca się z serii ostrych zakrętów, Jesperson zatrzymał się niedaleko Crown Point, gdzie znajdowało się odosobnione i ciemne miejsce odpowiednie do pozbycia się ciała. Było cicho, nawet z odległości nie było słychać żadnych samochodów. Upewnił się, że jest sam i wyciągnął zwłoki Taunji z samochodu i wrzucił je do rowu, tak jakby były tylko niechcianym workiem śmieci.
Po pozbyciu się ciała, Jesperson wyjechał z autostrady i wyrzucił przez okno jej walkmana, którego zostawiła w samochodzie. Następnie, pojechał na postój ciężarówek w pobliżu Troutdale i przez resztę nocy pił kawę, co było kolejnym krokiem do ustanowienia alibi, w razie gdyby było potrzebne. Potem, zaraz po nastaniu świtu, pobudzony dzięki kofeinie, pojechał wzdłuż autostrady Sandy River i wyrzucił zawartość torebki Taunji, w której znajdował się jej dowód tożsamości, a także samą torebkę w zarośla nieopodal rzeki.

Kilka dni później, zwłoki Taunji znalazł w rowie przechodzień. Przerażony odkryciem, zawiadomił policję. Zrobiono zdjęcia, zabezpieczono miejsce zgodnie z procedurami, a ciało zabrano do kostnicy, gdzie pozostawało niezidentyfikowane.

Śmierci Taunji na początku nie poświęcono wiele uwagi w lokalnych gazetach. Artykuły, które się pojawiły składały się jedynie z kilku krótkich paragrafów. Opisywano okoliczności znalezienia jej ciała oraz informacji od policji, że znaleziono ją półnagą, została pobita i uduszona, oraz że jeden z zębów przebił jej dolną wargę, a także, że dookoła szyi miała zaciśnięty sznur. Opublikowano także jej rysopis i nie trwało długo zanim zidentyfikowano jej zwłoki. Policja nie miała żadnego podejrzanego w sprawie, więc Keith Jesperson mógł swobodnie szukać kolejnej ofiary.

Morderca na ochotnika

W międzyczasie, 57-letnia Laverne Pavlinac, przeczytała wiadomości o śmierci Taunji Bennett z dużym zainteresowaniem. Uwielbiała czytać powieści detektywistyczne, była także fanem serialu telewizyjnego „Matlock” i doskonale znała się na procedurach policyjnych. Im więcej podawano informacji na temat zabójstwa Taunji, tym chętniej Laverne czytała gazety i oglądała programy na ten temat, notując każdy szczegół sprawy. W końcu zdecydowała, że sprawa Taunji może służyć jako idealny sposób zakończenia jej burzliwego, 10—letniego związku z jej chłopakiem, 43-letnim Johnem Sosnovske.

Zanim wdrożyła swój plan w życie, Laverne dowiedziała się, że śledztwo w sprawie zabójstwa Taunji prowadzą śledczy Alan Corson oraz John Ingram. Po stworzeniu odpowiedniego scenariusza w głowie, zadzwoniła do nich i powiedziała im, że ma ważne w sprawie informacje. Corson i Ingram bardzo chcieli rozwiązać sprawę Bennett, więc udali się do domu Laverne, aby jej wysłuchać. Kiedy tam przybyli, Laverne wydawało się, że ma wszystko przemyślane – bezbłędny sposób na pozbycie się Sosnovske ze swojego życia na dobre, nawet, jeśli oznaczało to spędzenie czasu za kratkami również przez nią. Opowiedziała policjantom o swoim burzliwym związku i o tym jak była bita przez niego przez lata. Powiedziała także, że to on zgwałcił i zabił Taunję Bennett. Śledczych zainteresowało jej wyznanie, tym bardziej, że przyznała się do pomocy przy porwaniu dziewczyny, do czego miał zmusić ją Sosnowske. Podała dość złożone szczegóły na temat samego zdarzenia – od położenia sznura dookoła szyi Taunji, aż po jej uduszenie przez jej partnera. Powiedziała także, że Sosnovske zmusił ją do udziału w pozbyciu się ciała i ukrywania przestępstwa.

Corson i Ingram nie wiedzieli, co zrobić z takimi zeznaniami. Mimo, że byli chętni jak najszybciej zakończyć tę sprawę, opuścili dom Laverne bez dokonania aresztowania, tak jakby potrzebowali czasu na przespanie się z tym. Musieli także porozmawiać z Sosnovske, a kiedy to zrobili, zaprzeczył wszystkiemu, co powiedziała Laverne i twierdził, że jest niewinny. W ciągu następnych kilku tygodni śledczy przesłuchiwali jeszcze Laverne w sprawie, czasami ze swojej własnej inicjatywy, a czasami z powodu telefonów, które Laverne wykonywała do ich biur, za każdym razem twierdząc, że posiadała dodatkowe informacje. Pewnego razu, zabrali Laverne do wąwozu rzeki Columbia, aby zobaczyć czy będzie potrafiła wskazać dokładne miejsca, które znał tylko morderca i policjanci. Poradziła sobie całkiem nieźle ze wskazaniem miejsca, gdzie porzucono ciało Taunji, ale nie potrafiła wskazać innych istotnych rzeczy, jak na przykład, miejsca gdzie znajdowały się osobiste rzeczy Taunji i jej torebka.
W toku śledztwa Laverne i Sosnovske stali się głównymi podejrzanymi, a Corson i Ingram skontaktowali się z prokuratorem okręgowym Jimem McIntyre i przesłali mu kopie akt sprawy. W rezultacie Laverne i Sosnovske zostali aresztowani i oskarżono ich o zabójstwo Taunji. Mimo, że Sosnovske na początku twierdził, że był niewinny, mierząc się z ewentualnością kary śmierci, przyznał się do winy. Dzięki szczegółowym zeznaniom Laverne, McIntyre nie miał problemu z posłaniem pary do więzienia. W lutym 1991 roku, Sosnovske dostał dożywocie, a Laverne 10 lat odsiadki. Kiedy wydano wyrok, Laverne, rozczarowana perspektywą spędzenia w więzieniu tak wielu lat, zaczęła twierdzić, że wymyśliła całą historię, aby zakończyć swój związek. Jednak nikt jej w to nie uwierzył.

Szlak usiany trupami

W międzyczasie, po tym jak zamknięto w więzieniu dwoje ludzi za morderstwo, którego nie popełnili, Keith Jesperson pozostawał wolny i szukał nowych ofiar. Urodził się w Chilliwack, w prowincji Kolumbia Brytyjska, a jego celem życiowym było zostanie policjantem. Szczególnie marzył o tym, aby zostać członkiem Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej. Po zaakceptowaniu go przez KKPK, Jesperson czuł, że dobrze sobie radzi w drodze do celu. Niestety, w czasie ćwiczenia polegającego na wspinaniu się na linie doświadczył upadku, w wyniku, którego odniósł poważne obrażenia. Wówczas zdał sobie sprawę, że jego marzenia legły w gruzach. Przez uraz nie był w stanie ukończyć szkolenia i został odrzucony przez KKPK. Poczuł się odtrącony i poprzysiągł sobie, że wyrówna rachunki ze społeczeństwem, którego reguły uniemożliwiły mu osiągnięcie wyznaczonego celu. Mimo, że prawdopodobnie nie zdawał sobie wtedy z tego sprawy, w jego psychice czaił się potwór, który czekał na moment uwolnienia. W pewnym momencie, po doznanym urazie, zdecydował, świadomie lub nie, że uwolni potwora, który pozostawi za sobą szlak usiany ciałami kobiet.

Keith i jego rodzina w końcu przenieśli się do stanu Waszyngton i znaleźli mieszkanie. Keith nie posiadał żadnych konkretnych umiejętności, więc zaczął pracować, jako kierowca ciężarówki, a po pewnym czasie zdał sobie sprawę, że całkiem tę pracę lubi. Zatrudnił się w firmie szukającej kierowców na długi dystans, więc jeździł przez całe Stany: od Waszyngtonu do Oregonu, Kalifornii, Montany, Nebraski, a nawet do Nowego Jorku i na Florydę, przez wszystkie stany wzdłuż i wszerz.

Kiedy posmakował przelanej krwi po raz pierwszy, Jesperson poczuł się uzależniony od zabijania. Zależnie od tego w czyj opis działań Jespersona zdecydujemy się wierzyć, czy to jego własny czy oficjalny, wychodzi na to, że Jesperson czekał prawie półtorej roku zanim popełnił swoje drugie morderstwo, po którym, z kolei, zabijał już z większą częstotliwością.

Zgodnie z tym, co mówił sam Jesperson, następne przypisywane mu morderstwo miało miejsce pod koniec lipca lub na początku sierpnia 1992 roku. 30 sierpnia, około 16 kilometrów na północ od Blythe w Kalifornii znaleziono niezidentyfikowane zwłoki kobiety, a śledczy określili, że zmarła kilka tygodni wcześniej. Później Jesperson powiedział władzom, że kobieta miała na imię Claudia.

Następnego miesiąca, przy drodze 99 niedaleko Turlock w Kalifornii znaleziono zwłoki 32-letniej Cynthii Lynn Rose. Ona także nie żyła już od jakiegoś czasu, a jej śmierć uznano za spowodowaną przedawkowaniem narkotyków. W tym samym czasie Jesperson zaczął pisać listy do mediów, a w szczególności do dziennikarza gazety „The Oregonian” w Portland, przyznając się do zabicia Rose oraz innych kobiet. W jednym z listów twierdził, że Rose była prostytutką, którą zabrał do samochodu i zabił. Swoje listy podpisywał uśmiechniętą buźką, więc dziennikarz nazwał go „Happy Face Killer” („Uśmiechnięty Morderca”). Mimo, że listy przekazano policji, niewiele mogli oni z nimi zrobić, ponieważ trudno było zidentyfikować ich autora. Jesperson zachował anonimowość aż do 1995 roku.
Następną ofiarą była Laurie Ann Pentland, 26 lat. Jej ciało znaleziono w listopadzie 1992 roku za sklepem w Salem, w stanie Oregon, około 80 kilometrów na południe od Portland. Śledczy wskazali, że przyczyną śmierci było uduszenie, jednak nie mieli żadnego tropu, który by wskazywał na potencjalnego mordercę. Dopiero później zorientowali się, że duszenie było ulubioną metodą zabijania Uśmiechniętego Mordercy.

W lipcu następnego roku, znaleziono kolejną niezidentyfikowaną kobietę, tym razem na zachód od Santa Nella w Kalifornii, przy stanowej drodze niedaleko postoju ciężarówek. Kobieta nie żyła zaledwie od kilku dni, a lekarz sądowy stwierdził, że przedawkowała narkotyki. Jej sprawa została w końcu ponownie otwarta i uznana jako morderstwo, po tym jak Happy Face napisał kolejny list, w którym przyznał się do jej zabicia.

Szczątki szóstej ofiary Happy Face znaleziono prawie rok później, 14 września, 1994 roku na zachód od Crestview na Florydzie. I tym razem zwłoki pozostawiono przy drodze. Były to głównie kości kobiety, która według śledczych nie miała więcej niż 40 lat, jednak nie udało się jej zidentyfikować. Mimo, że śledczy z wydziału zabójstw podjęli kilka prób identyfikacji kobiety przez rekonstrukcję twarzy, na tamten czas, tak jak przy innych sprawach, nie potrafili znaleźć punktu zaczepienia. Już po swoim zatrzymaniu, Jesperson w końcu przyznał, że ofiara na imię miała Susanne.

Siódmą ofiarą Jespersona, mimo, że jej zwłoki znaleziono dopiero we wrześniu 1995 roku, była 21-letnia Angela Subrize z Oklahoma City. Do tego czasu niewiele osób zdawało sobie sprawę, że Angela zaginęła, a tym bardziej mogła być martwa, ponieważ prowadziła niestacjonarny tryb życia.

Dopiero przy ósmej ofierze Jesperson popełnił błąd, ponieważ zabił kogoś, kogo znał. 41-letnia Julie Ann Winningham, z Camas w stanie Waszyngton miała zostać zamordowana 10 marca 1995 roku w Washougal, kilka kilometrów na wschód od Vancouver. Tak, jak poprzednie ofiary została uduszona, a jej nagie ciało porzucono przy rowie wzdłuż drogi numer 14, na wschód od Clark i Skamania. Jednak tym razem, znajomi Julie i jej krewni wiedzieli, że spotykała się z Jespersonem, a to pozwoliło śledczym zatrzymać jednego z najgroźniejszych seryjnych morderców tamtych lat.

Początek śledztwa

Doświadczony, policyjny detektyw Rick Buckner z Clark County, znany ze swojej roli w śledztwie sprzed kilku lat, w którym Westley Allan Dodd zabijał dzieci, otrzymał przydział do sprawy Julie Ann Winningham. Buckner na początku dowiedział się, że kobieta była mieszkanką Camas, która przeniosła się do Utah po zerwaniu z mężem, który był kierowcą taksówki. Zgodnie z zebranymi informacjami, wróciła do Camas w lutym 1995 roku z mężczyzną nazywającym się Keith Jesperson, którego nazywała swoim narzeczonym. Jak dowiedział się Buckner, Winningham najwyraźniej poznała Jespersona na postoju ciężarówek w Utah, skąd podwiózł ją do Waszyngtonu. Kilkoro jej znajomych powiedziało Bucknerowi, że Jesperson był wielkim mężczyzną. Buckner dowiedział się także, że Jesperson nie był nigdy karany w stanie Waszyngton. Miał także żonę o imieniu Rose, którą poślubił w 1986 roku i miał z nią troje dzieci. Jesperson i Rose rozwiedli się w 1990 roku.

Nie trwało długo, zanim Buckner zdobył informacje o firmie spedycyjnej Cheney, dla której Jesperson pracował. Przedstawiciele firmy powiedzieli mu, że Jesperson podróżował po całym kraju, a w dniach bezpośrednio po śmierci Winningham był w drodze do Pennsylvanii. Przedłożyli mu także jego plan podróży do i z Zachodniego Wybrzeża, przez Teksas, Nowy Meksyk i Arizonę.

W środę, 22 marca 1995 roku, Buckner znalazł Jespersona w Las Cruces w Nowym Meksyku, przygranicznym mieście na południowym krańcu stanu. Z pomocą zastępców szeryfa z Las Cruces, Buckner zatrzymał Jespersona na ponad 6 godzin i przesłuchał go w sprawie morderstwa Julie Winningham. Według samego Jespersona, śledczy próbowali nakłonić go do przyznania się do zabójstwa kobiety, ale on nie chciał mówić. Jesperson powiedział później, że ciągle pytali go czy chce o tym rozmawiać lub czy potrzebuje prawnika podczas przesłuchania, a kiedy powiedział, że faktycznie chce prawnika, zapytali go dlaczego, czy zrobił coś, co powoduje u niego taką potrzebę. Ponieważ nie chciał mówić, a nie mieli żadnych konkretnych dowodów, aby go aresztować, musieli go wypuścić. Potem Jesperson niezwłocznie udał się w stronę Arizony, a Buckner wrócił do Waszyngtonu.

Będąc w południowej Arizonie, Jesperson próbował określić dlaczego zabił te wszystkie kobiety, a przynajmniej tak twierdził. Nie potrafiąc tego uczynić, jak przyznał, dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo: pierwszy raz wieczorem 22 marca, a druga próbę podjął następnego wieczora, za każdym razem próbując przedawkować środki nasenne. W obu przypadkach, jak mówił, jego ciało odrzuciło leki.

24 marca, po tym jak najwyraźniej stwierdził, że policja i tak dorwie go za zabicie Julie, a oddanie się samemu w ręce sprawiedliwości będzie mu się bardziej opłacało, napisał dwa listy: jeden do swoich dzieci, a drugi do brata. W liście do brata pisał:
„Wydaje się, że moje szczęście się skończyło. Nigdy nie będę mógł się już cieszyć życiem na zewnątrz. Postawiłem się w złej sytuacji i dopadły mnie emocje. Zabiłem kobietę w mojej ciężarówce podczas kłótni. Ze wszystkimi dowodami przeciwko mnie, wygląda na to, że naprawdę jestem w ślepym zaułku. Sąd wyznaczy mi prawnika i odbędzie się proces. Jestem pewien, że mnie za to zabiją.
Przepraszam, że taki się stałem. Byłem mordercą przez pięć lat i zabiłem osiem osób, a zaatakowałem więcej. Chyba niczego się nie nauczyłem.
Tata zawsze się o mnie martwił. Przez to wszystko, przez co przeszedłem podczas rozwodu, itd. wyładowywałem się na innych ludziach. Jak na to teraz patrzę, miałem nadzieję, że mnie złapią. Wczoraj zażyłem 48 tabletek nasennych i obudziłem się wypoczęty. Noc wcześniej wziąłem dwa opakowania pigułek, też bez skutku. Dzisiaj mnie aresztują.”

Później, tej samej nocy po zawiezieniu listów na pocztę, Jesperson zadzwonił do detektywa Bucknera z Cochise County w Arizonie i przyznał się do zabicia Julie Ann Winningham. Zgodnie z tym, co mówił Jesperson, przyznał się do tego morderstwa, ponieważ wiedział, że albo skażą go na dożywocie, albo uśmiercą, a w każdej sytuacji nie będzie już mógł zabić kolejnej kobiety.

Sześć dni później, Rick Buckner poleciał do Arizony, aby zabrać Jespersona do swojego aresztu i oddać go stanowi Waszyngton, gdzie miał zostać formalnie oskarżony o zabójstwo Winningham. Jesperson napisał później, że podczas podróży Buckner powiedział mu celowo: „Westley Allan Dodd miał na sobie te same kajdanki.” Jesperson miał sobie wtedy pomyśleć: „Gdyby tylko wiedział, co jest w nie teraz zakute, zemdlałby”.
Kiedy Jesperson dotarł do Waszyngtonu, zadzwonił do brata i poprosił go o zniszczenie listu, który mu przysłał. Jednak za radą adwokata i ojca Jespersona, jego brat zdecydował się oddać list policji, ponieważ nie chciał mięć problemów z prawem. Niedługo po tym, jak oddano list policji, został opublikowany w kilku gazetach.
W międzyczasie, Buckner zaczął przekazywać informacje o Jespersonie do agencji bezpieczeństwa publicznego w całym kraju. Podał informacje o przyznaniu się Jespersona i liście, który napisał do brata oraz zapytał czy inne jurysdykcje posiadają jakieś niezamknięte sprawy morderstw, które Jesperson mógł popełnić w trakcie swoich podróży. Po kilku dniach Buckner otrzymał 16 odpowiedzi m.in. z Nowego Jorku oraz Florydy i rozpoczął proces sprawdzania nierozwiązanych spraw. Poza trasami podróży Jespersona śledczy przyjrzeli się także fizycznym dowodom, które zebrano na miejscach zbrodni zamordowanych kobiet, takim jak płyny ustrojowe czy próbki DNA.
Skupiali się na ofiarach wśród kobiet, znalezionych wzdłuż głównych dróg, w pobliżu postojów ciężarówek. Szczególne zainteresowanie śledczych z Oregonu wzbudziła nierozwiązana sprawa kobiety, która zniknęła w sąsiedztwie postoju ciężarówek w pobliżu Wilsonville w sierpniu 1994 roku, a której ciało znaleziono przy drodze niedaleko Bedford w południowym Oregonie w marcu 1995 roku, niedługo po aresztowaniu Jespersona. Władze w Utah i Great Basin w Nevadzie także przyglądały się kilku nierozwiązanym sprawom zabójstw kobiet, aby sprawdzić czy Jesperson mógł być ich sprawcą. Mimo, że instynkt podpowiadał im, że Jesperson prawdopodobnie był ich mordercą w kilku ze spraw, nie posiadali wystarczających dowodów, aby postawić mu jakiekolwiek zarzuty.

Przemoc na zwierzętach

Buckner dowiedział się, że już, kiedy Keith Jesperson miał 6 lat, gdy jeszcze mieszkał w Kolumbii Brytyjskiej, zasmakował w zabijaniu żywych istot. Na początku były to susły. Kiedy miał 20 lat, zaczął zabijać większe zwierzęta. Ciągnął bezdomne psy i koty na polanę, gdzie bił je na śmierć za pomocą łopaty, dusił gołymi rękoma lub strzelał do nich. Odkrył wtedy, że bardzo mu się to podobało: „Byłem jak Arnold Schwarzenegger. To było jak zabawa w wojnę. Kiedy patrzyłem na te psy, sikające ze strachu.. Były tak przerażone, że aż się trzęsły.” Jak sam przyznał, lubił wywoływać strach w zwierzętach i podobało mu się patrzenie jak życie dosłownie z nich uciekało. „Docierasz do punktu, gdzie zabijanie czegoś jest niczym.” – mówił. Według niego, takim samym uczuciem jak zabicie zwierzęcia było uduszenie człowieka. „Czujesz ucisk na ich gardle, kiedy próbują zaczerpnąć powietrza. Właściwie wyciskasz życie z tych zwierząt i nie ma tu większej różnicy. Będą walczyć o swoje życie tak samo jak człowiek.”

Dzisiaj, nie jest sekretem, że ci, którzy wykazują skłonność do przemocy wobec zwierząt i torturują je w swoich dziecięcych latach, czasami popełniają większe zbrodnie w dalszym życiu na istotach ludzkich. Przemoc wobec zwierząt jest jednym z symptomów na drodze do zostania mordercą.

Pewnego razu, Jesperson napisał w swojej celi więzienia stanowego w Oregonie, że jego agresja w stosunku do zwierząt zaczęła się już we wczesnym dzieciństwie i wyjaśnił, że jego ojciec pewnego razu przyłapał go na rzuceniu kota na chodnik i uduszeniu go. Jesperson napisał, że jego ojciec wydawał się być dumny z tego jak on poradził sobie z kotem i chwalił się innym jak Keith pozbywał się bezdomnych kotów i psów z ich osiedla.
„To sprawiało, że jeszcze bardziej pragnąłem zabijać. Zacząłem myśleć o tym jak to by było zabić istotę ludzką. Ta myśl pozostawała we mnie przez lata, dopóki nie zdarzyło się to pewnej nocy. Zabiłem kobietę bijąc ją prawie na śmierć i wykończyłem ją uduszeniem. (mówił o Taunji Bennett) Wtedy już nie szukałem zwierząt, aby się wyżyć. Szukałem ludzi. I znajdowałem. Zabijałem raz za razem, dopóki mnie nie złapano. Teraz płacę za to resztą mojego życia za kratkami. Powinniśmy zatrzymać okrucieństwo zanim rozwinie się w większy problem, tak jak u mnie.”

Jesperson wyraźnie próbował przekonać opinię publiczną, żeby uwierzyła, że posiada także współczującą stronę, jednak nikt w to nie uwierzył. W wielu swoich listach wysyłanych do dziennikarzy i twórców stron internetowych, Jesperson próbował zaprezentować różne aspekty swojej osobowości. W jednym z listów pisał o swojej współczującej stronie, a w innym odwoływał się do swoich ofiar jako stert śmieci i próbował zasiać ziarno wątpliwości, twierdząc, że nie był mordercą, ale tylko napotkał na swojej drodze czyjeś inne „śmieci” i zrobiono z niego mordercę. W jeszcze innych listach pisał o czymś takim jak „zestaw małego mordercy”, pokazując swoje chore poczucie humoru: „To oferta, waszego życia! Wyposażenie Domorosłego Seryjnego Mordercy. Teraz możesz być jedynym seryjnym mordercą w swoim bloku, który uczy się od profesjonalisty! Pozbądź się niechcianego członka rodziny! Zdobądź pracę, o której marzyłeś tworząc sobie wakat. Każdy będzie chciał cię poznać. Dostaniesz oryginalnych rozmiarów lalkę przypominającą Julie Winningham z ekstra twardą szyją, więc po treningach będziesz mógł wycisnąć wszystko z każdego.”

„Lubię bawić się z prasą i prokuratorami przez prasę” – Jesperson powiedział kiedyś dziennikarzowi. „Robię to, co trzeba, aby coś osiągnąć.” Głównie, jak się później okaże, rezultaty, których oczekiwał wiązały się z uniknięciem wyroku kary śmierci.

Zabójstwo Angeli Subrize

Kiedy Jesperson siedział w więzieniu w Clark County za zabójstwo Julie Winningham, zaczął rozmawiać ze swoim obrońcą, którym był Thomas Phelan, o innych zbrodniach, które popełnił. Rozmowa zaczęła się, kiedy Phelan zapytał Jespersona o list, który wysłał do brata, a który ten oddał policji. W pośpiechu, Jesperson zaczął opowiadać adwokatowi o swoich najskrytszych sekretach, a wtedy zdał sobie sprawę, że kiedy policja powiąże go z innymi morderstwami, nazwą go seryjnym mordercą.

Jedną ze spraw było zabójstwo 21-letniej Angeli Subrize. Nierozważnie, Jesperson zdecydował się opowiedzieć o zabójstwie dziewczyny innym współwięźniom, którzy z kolei powtórzyli to władzom więzienia. Śledczy z Clark County przekazali te informacje swoim odpowiednikom w Wyoming i Nebrasce. Później, Jesperson sam, ze szczegółami, opowiedział śledczym o zabiciu Angeli w jednym ze swoich listów.

Zgodnie z tym, co twierdzi Jesperson, zabrał Angelę Subrize niedaleko Spokane w Waszyngtonie w styczniu 1995 roku i zgodził się odwieźć ją do Fort Collins w stanie Colorado, gdzie miała spotkać się z ojcem. W pewnym momencie zatrzymali się, aby mogła zadzwonić do ojca, który podobno powiedział, że nie chce jej widzieć i żeby trzymała się od niego z daleka. Później Angela zmieniła zdanie i poprosiła Jespersona, aby zabrał ją do Indiany, do przyjaciela. „Z wściekłości zamordowałem ją w Wyoming.” – powiedział Jesperson.

Jesperson wyjaśnił, że zdenerwował się, kiedy Angela nie dała mu spać, gdy zatrzymali się na postoju na wschód od Cheyenne. Nalegała, żeby jechali dalej pomimo złych warunków pogodowych, a on udusił ją przyciskając jej gardło swoją pięścią. Potem zasnął. Kiedy się obudził trzy godziny później, pojechał do Nebraski i zjechał na pobocze, gdzie związał jej ciało czarnym nylonowym sznurkiem i przywiązał za przyczepą. Ciągnął jej ciało wzdłuż chodnika około 16 do 19 kilometrów, dopóki nie stało się wiotkie. Następnie rozwiązał sznurek i wrzucił ciało do rowu jakieś 400 kilometrów na wschód od miejsca, gdzie ją zabił. Sznurek nadal zwisał z jej kostek.
Sierżant Terry Bohlig z Laramie Country dostał przydział do tej sprawy, ponieważ myślano, że Angelę zabito w Wyoming. Bohlig dowiedział się, że Angela prowadziła podróżniczy tryb życia, dlatego nie zgłoszono jej zaginięcia. Bohlig jednak w końcu znalazł jej ojca dzięki analizie bilingów rozmów zapłaconych kartą kredytową.
Kiedy przyszła jesień, Keith Jesperson nadal siedział w więzieniu nie mając nic innego do roboty jak myślenie o swoich zbrodniach i planowanie jak może zmanipulować system dla swojej korzyści. W tym samym czasie, prokuratura budowała strategię oskarżenia przeciwko niemu opierając się na zabójstwie Julie Ann Winningham. Również władze z Wyoming skontaktowały się z nim, przedstawiając dowody, które mieli w sprawie Angeli Subrize. Pokazali mu jej zdjęcie, na którym zidentyfikował ją jako osobę, którą zabrał do swojej ciężarówki i zabił. Powiedział także śledczym o ważnym szczególe, który upewnił ich, że był szczery w stosunku do nich w sprawie Angeli. Zeznał, że na jednej z kostek miała wytatuowany wizerunek bajkowego ptaszka Tweety, który jedną ręką robił obsceniczny gest.
We wrześniu 1995 roku, opierając się na szczegółowych informacjach uzyskanych od Jespersona, znaleziono szczątki Angeli leżące dokładnie we wskazanym miejscu. Leżały tam w wysokiej trawie przez kilka miesięcy, prawdopodobnie od stycznia. Ciało było w stanie daleko posuniętego rozkładu, większość skóry zgniła, więc śledczy byli w stanie zidentyfikować ją jedynie po porównaniu zdjęcia rentgenowskiego jej miednicy oraz po tatuażu Tweety’ego, który nadal był widoczny na jednej z jej kostek. Kiedy śledczy z Wyoming zbierali zarzuty przeciwko Jespersonowi, mieli nadzieję, że uda im się w końcu skazać go na karę śmierci, jednak on nadal planował jak oszukać system. Niedługo potem został oskarżony o zamordowanie Angeli Subrize, a prokuratura w Wyoming odrzuciła ofertę jego adwokata, w której miał podać dodatkowe informacje w zamian za nie skazanie go na karę śmierci.

W międzyczasie, śledczy w Waszyngtonie, Kalifornii i Oregonie zaczęli analizować odręczne pisma Jespersona. W związku z wyznaniami, jakimi Jesperson podzielił się ze współwięźniami i listem, który napisał do brata, śledczy chcieli dowiedzieć się czy był on tym samym człowiekiem, który pisał listy do dziennikarza „The Oregonian”, twierdząc, że zabił trzy kobiety w Kalifornii i dwie w Oregonie. Używając listu do brata, gdzie napisał, że zabił osiem kobiet w okresie ponad pięciu lat, śledczy zobaczyli podobieństwa nie tylko w piśmie, ale także w opisie zbrodni. O jednej z ofiar z Kalifornii, Happy Face napisał, że użył taśmy klejącej, aby związać jej ręce i stopy, a tego nigdy nie ujawniono publicznie. Śledczy znaleźli taką taśmę przy zwłokach. Podobnie, w oświadczeniach dla policji, Jesperson twierdził, że zakleił usta Julie Winningham właśnie taśmą klejącą. Jednak między listami były też rozbieżności. W jednym z listów Happy Face’a, nadawca twierdził, że nie jeździł już w długie trasy ciężarówką, a zatrudnił się jako kierowca pod okiem ludzi, aby przestać zabijać. Inne podobieństwo odkryto, kiedy Jesperson napisał list do gazety „The Columbian” i jakimś cudem przemycił go z więzienia. W tym liście znowu napomyka o chęci bycia złapanym, aby nie móc zabijać: „Wiem, że to, co zrobiłem było złe i współczuję rodzinom moich ofiar. Jestem prawdziwym Happy Face. Stworzyłem tego człowieka, ponieważ chciałem zostać zatrzymany, ale ciężko było wyjść i się do tego przyznać. Przez wiele nocy modliłem się w tej ciemnej, zimnej celi o odpowiedź, a Bóg powiedział mi, żebym to wyjaśnił, powiedział prawdę o wszystkim. Nie będę szczęśliwy dopóki nie zastąpię tego człowieka (Sosnovske), który siedzi w więzieniu stanowym w Oregonie za zbrodnię, którą ja popełniłem, a on stanie się wolny. Większość ludzi powie, że jestem potworem! Nie jestem potworem! Tak jak w filmie „Jurassic Park”, stworzyli mnie ludzie.”

Komentarze Jespersona na temat Sosnovske i ich jasne odniesienie do sprawy Taunji Bennett oczywiście zszokowały śledczych, szczególnie Corsona i Ingrama oraz prokuratora McIntyre, którzy byli odpowiedzialni za wsadzenie Sosnovske i Pavlinac do więzienia. Jego słowa zasiały niepewność, że odpowiedni ludzie zostali osądzeni za tę zbrodnię.

Uniknąć kary śmierci

Pisząc list do „The Columbian”, Jesperson zdał sobie sprawę, że będzie potrzebował pomocy opinii publicznej, jeśli miał przekonać władze, że to on zabił Taunję Bennett. Kiedy przyglądamy się sprawie Keitha Jespersona w całości, łatwo zauważyć, że jego motywacja do przyznania się do zabójstwa Taunji nie była wcale powodowana chęcią oczyszczenia się lub okazania współczucia czy empatii, ale najprawdopodobniej spowodowana ochronieniem samego siebie. Jesperson wiedział, że jeśli ekstradują go do Wyoming, będzie musiał stawić czoła potencjalnej karze śmierci za morderstwo Angeli Subrize. Jednakże, jeśli uda mu się przyznać do zabicia Taunji Bennett i skażą go na śmierć w Oregonie, w stanie, gdzie kary śmierci nie przeprowadzono od początku lat 60-tych, będzie mógł przynajmniej uniknąć egzekucji. Było całkiem prawdopodobne, że Oregon nie skaże go na śmierć, ale na dożywocie, jeśli jego adwokatowi uda się ustanowić ugodę.

Prasa bardzo chętnie pomagała Jespersonowi. Dziennikarze często kontaktowali się z nim w sprawie jego roszczeń. Powiedział im, że Laverne Pavlinac i John Sosnovske byli niewinni i siedzą w więzieniu za czyn, którego nie popełnili. Zgodnie z tym, co mówił Jesperson, policja nie uwierzyła mu na początku i upierała się, że ma w więzieniu ludzi odpowiedzialnych za morderstwo Bennett. Dopiero, kiedy nalegał na doprowadzenie ich do miejsca, gdzie wyrzucił torebkę Taunji i jej dowód tożsamości, zaczęli okazywać zainteresowanie.

Niedługo potem, Jesperson doprowadził śledczych do tych najważniejszych dowodów, które leżały za krzakiem niedaleko rzeki Sandy, a oni w końcu mu uwierzyli. Kiedy zabrano go na miejsce znalezienia zwłok Bennett, podał im informacje o ciele i jego pozycji, szczegóły, których nie znał nikt oprócz mordercy i policji. Jesperson próbując dodać sobie wiarygodności, powiedział im żeby przejrzeli notatki jego prawnika zebrane w maju 1995 roku zanim prasa lub ktokolwiek inny miał pojęcie, że to on był Happy Face, który opisał szczegóły morderstwa w liście do „The Oregonian.”

W międzyczasie, FBI przeprowadziło badania wariografem na Pavlinac i Jespersonie. Wyniki wskazywały, że Pavlinac mówiła prawdę zaprzeczając, że zabiła Bennett, a Jesperson mówił prawdę przyznając się do bycia zabójcą. Badanie wykazało także, że Jesperson i Pavlinac nie znali się.

Opierając się na nowych informacjach, prokurator okręgowy Multnomah County, Michael Schrunk uruchomił procedury mające na celu natychmiastowe wypuszczenie z więzienia Pavlinac i Sosnovske. Schrunk powiedział sędziemu Paulowi Lipscombowi, że Pavlinac i Sosnovske odsiedzieli ponad cztery lata więzienia za morderstwo, którego nie popełnili. Pokazał też dowody, których dostarczył im Jesperson. Jednak, Lipscomb odmówił natychmiastowego uwolnienia pary. Zamiast tego, sędzia powiedział, że rozważy dodatkowe przesłuchanie Jespersona, w którym będzie on mógł zeznawać jako świadek w sprawie Pavlinac i Sosnovske.

Schrunk podkreślał później, że nie było żadnych niewłaściwości ze strony sędziego, ławy przysięgłych czy prawników, kiedy Pavlinac i Sosnovske zostali skazani. Dowody, które mieli wtedy w sprawie były wystarczające do ich skazania.
„Jest wiele dynamiki w tej sprawie i musielibyście w niej uczestniczyć, żeby to zrozumieć” – powiedział James McIntyre. McIntyre, który był oskarżycielem w sprawie, powiedział, że nie jest winny nikomu przeprosin za posłanie dwojga niewinnych ludzi do więzienia. „Powiem, że na podstawie dowodów uzyskanych od Jespersona, ci ludzie nie powinni byli zostać skazani.”

Rodzina Pavlinac miała nadzieję, że sędzia uwolni ją i jej byłego partnera z więzienia. „Jesteśmy szczęśliwi, ale niewystarczająco szczęśliwi” – powiedział jeden z krewnych Pavlinac po decyzji sędziego. „Potrzebujemy nakazu uwolnienia, zanim będziemy naprawdę szczęśliwi. Ta sprawa nie powinna była nigdy trafić do sądu. Jeśli ława przysięgłych wysłuchałaby całej prawdy, nigdy nie zostaliby skazani. Ona (Laverne) zawsze czytała kryminały. Przeczytała w gazecie, że tamta dziewczyna została zamordowana i że policja nie miała podejrzanego. Więc dała im podejrzanego.”

W międzyczasie, podczas gdy Jesperson czekał na rozprawę dotyczącą morderstwa Taunji Bennett, a stan Wyoming pracował nad sprawą zabójstwa Angeli Subrize, Jesperson często kontaktował się z mediami, przyznając się do odpowiedzialności za zabójstwa kilku kobiet. Po procesie o zabójstwo Taunji Bennett, Jesperson powiedział: „Była Claudia, dziewczyna, która chciała, żeby ją podwieźć do Phoenix w Arizonie. Próbowała zabrać mi portfel i dlatego zginęła. Potem była Cyntia Lynn Rose, prostytutka pracująca na drodze numer 99 niedaleko Turlock w Kalifornii. Następnie była Laurie Ann Pentland, prostytutka pracująca na postoju ciężarówek Burns Brothers w Wilsonville w Oregonie. Potem nieznana mi z imienia prostytutka pracująca na postoju Petro w Corning w Kalifornii. W końcu kobieta, którą podwiozłem na Florydę, jechała z Lake Tahoe w Nevadzie. Nazywała się Susanna.”

Jesperson twierdził także, że był odpowiedzialny za zabójstwa następujących kobiet: Bobbie w Oregonie, 27 października 1992 roku; Lynn w Nevadzie, styczeń 1993; Susan w Oklahomie, styczeń 1993; Linda w Waszyngtonie, marzec 1993; Sunny w Arizonie, kwiecień 1993; bezimienna w Idaho, kwiecień 1993; bezimienna w Kalifornii, maj 1993; bezimienna w Idaho, czerwiec 1993; bezimienna w Arizonie, wrzesień 1993; Carrie w Idaho, listopad 1993; Karen w Georgii, luty 1994; Carol w Nevadzie, luty, 1994; bezimienna w Nebrasce, październik 1994; bezimienna w Iowa, luty 1995; bezimienna w Indianie, luty 1995.

Były także inne, których imion nie pamiętał lub nie potrafił podać miejsca, w którym je zabił. W sumie, jak twierdził, był odpowiedzialny za przynajmniej 160 zabójstw popełnionych w całych Stanach Zjednoczonych. Jesperson powiedział mediom, że przyznaje się do wszystkich tych morderstw, przez wyrzuty sumienia. Jednak, tak jak zrobił to Henry Lee Lucas przed nim, Jesperson później odwołał większość swoich zeznań.

Kłamca

Pewnego razu, jak sam mówi Jesperson, odwiedzili go śledczy z grupy operacyjnej zajmującej się sprawą mordercy z Green River, chcąc wiedzieć czy był odpowiedzialny za któreś z ich nierozwiązanych morderstw. Ponieważ wiele z ofiar Jespersona było znanymi prostytutkami, a duszenie było jego ulubioną metodą zabijania, Jesperson wyglądał na realnego kandydata na mordercę przy przynajmniej kilku sprawach z Green River. Jeszcze bardziej podejrzanie wyglądało to, że często jeździł z i do Seattle oraz okolic i robił to prawie codziennie od początku do połowy lat 80tych, rozwożąc ładunki złomu do hut stali w Seattle i Tacomie. Jesperson swoimi własnymi słowami opisał następującą historię tajemniczego śledczego z grupy operacyjnej Green River:
„Pewnego dnia posadzili mnie w pokoju i powiedzieli, abym opowiedział im o Seattle. Mieli powody uważać, że byłem jednym z morderców odpowiedzialnych za niektóre z morderstw popełnionych w Green River. Nadal w to wierzą, ale czekają na więcej informacji z moich ust na ten temat. Myśląc przez zaledwie pięć minut, wymyśliłem tę historyjkę, aby się odczepili. Ale niestety obróciła się przeciwko mnie. To była historia o dwóch siostrach, a policja nigdy nie wspomniała prasie, że dwie siostry były ofiarami mordercy z Green River.

Było około 8 wieczorem, kiedy jechałem na północ drogą Seattle-Tacoma. Zamiast udać się drogą międzystanową numer 5. Ta droga o tej porze jest pełna ludzi łapiących stopa i dziwek. Zauważyłem dwie ładne dziwki, kiedy rozmawiały na przystanku. Obie dobrze wyglądały, ale jedna szczególnie mi się spodobała. Około pół kilometra dalej zauważyłem kobietę idącą szybko chodnikiem. Kręciła biodrami i miała ładne, długie nogi. Jej ciało było szczupłe i jędrne. Wydawała się gdzieś spieszyć. Kiedy podjechałem bliżej, jadąc 55 km na godzinę, pomyślałem na chwilę o niej, ale wiedziałem, że najpierw muszę dowieźć resztę mojej stali. Później przyjdzie czas na zabawę.
Dotarła do przystanku, zanim ja tam dojechałem i nie rozglądając się po ulicy, wyskoczyła mi przed maskę. Obok mnie, po lewej, jechał samochód, więc mogłem jedynie przyhamować, mając nadzieję, że jej nie uderzę. Poczułem wstrząs, kiedy jej ciało uderzyło w mój zderzak i poczułem, że poturlała się pod koła. Udało mi się szybko zatrzymać ciężarówkę i wyszedłem z niej nieco roztrzęsiony. Zatrzymałem ciężarówkę, a jej ciało nadal było pod moją przyczepą. Była martwa, a ja rozejrzałem się czy ktoś widział całe zdarzenie. Ale nie było nikogo, a ruch na ulicy był mały. Nikt nie widział wypadku. Czułem, że mi się upiecze, jeśli tylko zabiorę stamtąd jej ciało. Więc wyciągnąłem jej zwłoki spod samochodu, umieściłem je w szoferce i ruszyłem dalej w drogę. 800 metrów dalej, po prawej stronie, znajdowało się pole z wysokimi drzewami i zarośla, za którymi wykopałem jej płytki grób.”

Dalej opowiadał o tym, jak wyniósł martwą kobietę na pole, rzucił ciało na ziemię i usunął całą jej biżuterię, wkładając ją do swojej kieszeni. Kiedy kopał jej grób, usłyszał, że ktoś lub coś się zbliżało. Nie chcąc zostać zauważonym, uklęknął i obserwował. Mężczyzna podobny do niego niósł zwłoki zapakowane w czarną plastikową torbę. Położył je na ziemi i zaczął kopać dół. Jesperson powiedział, że zdecydował się podejść do mężczyzny i powiedział: „Prawie skończyłem, kiedy zauważyłem jak szedłeś w moją stronę. Byłem zaskoczony, że my obaj pozbywamy się zwłok w tym samym czasie. Teraz, kiedy wiem, po co tu przyszedłeś, wrócę dokończyć dzieła.”
Kiedy obaj zakopali zwłoki na polu, zdecydowali się pójść razem na kawę.

„Nie mogłem nie zauważyć jak bardzo jesteśmy do siebie podobni” – Jesperson miał powiedzieć mężczyźnie. Wtedy Jesperson wyciągnął zabraną kobiecie biżuterię na stolik. Drugi mężczyzna podniósł biżuterię, przyjrzał się jej i w jego oku pojawiła się łza. Jesperson zapytał go, co się stało. „Wydaje się, że mamy ze sobą więcej wspólnego niż tylko zakopywanie dwóch dziewczyn w tym samym czasie” – miał powiedzieć mężczyzna. „Zabiliśmy bliźniaczki. Twoja jest siostrą mojej.”

Oczywiście historia ta była tylko wytworem wyobraźni Jespersona. Jest ona dobrym przykładem jego umiejętności kłamania, co robił szybko i łatwo, praktycznie bez namysłu. Według profilera i eksperta w dziedzinie seryjnych morderców, dr Maurice’a Godwina, który często współpracuje z policją, wydając dla nich ekspertyzy, nie było żadnych sióstr ofiar w sprawie Green River. Później Jesperson dumnie ogłosił, że całą historię zmyślił. Co ciekawe, w swoim eseju „I Am A Liar”, który opublikowano w Internecie, zaprzeczył on także większości, jeśli nie wszystkim swoim aktom przyznania się do winy. Grupa operacyjna Green River szybko straciła zainteresowanie nim po opowiedzianej historii o dwóch siostrach. Ciekawe jest jednak to, że tak chętnie identyfikował się z mordercą w sprawie, gdzie śmierć tak wielu ofiar, była analogiczna do śmierci ofiar, które mu udowodniono. Biorąc pod uwagę ulokowanie miejsc zbrodni w sprawie Green River, nagie ciała ofiar, uduszenie jako przyczynę śmierci, prostytutki będące ofiarami i tak dalej, a także porównując je z ofiarami i miejscami zbrodni Jespersona, można się tylko zastanawiać czy faktycznie nie popełnił on niektórych zbrodni przypisywanych GRK. Jak dotąd jednak, nie oskarżono go ani nie uznano za oficjalnego podejrzanego w żadnej z tych spraw.

Przyznanie się do winy

W październiku 1995 roku, tuż przed tym jak miał zacząć się proces, Keith Jesperson przyznał się do morderstwa Julie Ann Winningham przed sędzią Sądu Najwyższego stanu Waszyngton, Robertem L. Harrisem. Harris, ten sam sędzia, który przewodniczył w sprawie Westley’a Allana Dodda, skazał Jespersona na dożywotnie więzienie.
W międzyczasie, Jesperson został przetransportowany do Oregonu. W czwartek, 2 listopada 1995 roku, po zrzeczeniu się wszystkich swoich praw, Jesperson przyznał się do winy w sprawie zabójstwa Taunji Bennett przed sędzią Donaldem H. Londerem. Londer od razu skazał Jespersona na dożywocie, ustanawiając okres minimum 30 lat więzienia zanim będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie. Wyrok zasądzony przez Londera dał Jespersenowi to, czego chciał, czyli pobyt w więzieniu w Oregonie. Wyrok, który zapadł w Oregonie sprawił, że kara śmierci w innym stanie była mniej prawdopodobna, a Jesperson to wiedział. Jego przyznanie się do winy i późniejszy wyrok oznaczały ruszenie sprawy Pavlinac i Sosnovske, którzy mogli wreszcie wyjść z więzienia.

Jednak była jeszcze jedna sprawa w Oregonie dotycząca Jespersona, która miała rozegrać się w międzyczasie. Chodziło o morderstwo 23-letniej Laurie Ann Pentland. Śledczy powiązali Jespersona z zabójstwem Pentland przez DNA oraz inne dowody, kiedy dowiedzieli się, że to on był Uśmiechniętym Mordercą. Jesperson pisał listy jako Happy Face po zabójstwie Pentland biorąc odpowiedzialność za jej śmierć i powiedział, że była znajomą, z którą kontaktował się przez CB radio kiedy był w Salem. W jednym z listów wyznał, że kilkukrotnie uprawiał z nią seks.
Jesperson został ponownie skazany na dożywocie w stanie Oregon. I tym razem o warunkowe zwolnienie będzie mógł się starać dopiero po 30 latach. Po wydaniu wyroku w Waszyngtonie, przeniesiono go do więzienia stanowego w Oregonie, aby mógł odsiedzieć oba wyroki. Jeżeli jakimś cudem uda mu się dożyć i wyjść wcześniej z więzienia, zostanie przeniesiony do więzienia w Waszyngtonie, aby odsiedzieć tam kolejne dożywocie.

27 listopada, 1995 roku, po odsiedzeniu ponad czterech lat za zbrodnię, której nie popełnili, Laverne Pavlinac i John Sosnovske zostali wypuszczeni z więzienia. Jesperson płakał, kiedy się o tym dowiedział. Niewiadomo jednak czy jego łzy były łzami szczęścia, że para została uwolniona, czy łzami żalu za przyznanie się do morderstwa, które mogło ujść mu na sucho.

Ponad dwa lata później i po pewnych perturbacjach stan Wyoming w końcu załatwił ekstradycję Jespersona, aby można go było osądzić w sprawie morderstwa Angeli Subrize. Przez kilka kolejnych miesięcy, kiedy oskarżyciele przygotowywali się do sprawy, Jesperson drwił z władz i straszył wszystkich ogromnymi kosztami z powodu zmiany swoich zeznań w sprawie. W pewnym momencie powiedział, że zabił ją w Wyoming, a w innym twierdził, że zabił ją w Nebrasce. Po pewnym czasie, kiedy Jesperson raz za razem zmieniał swoje zeznania i chciał celowo zmylić władze obu jurysdykcji, wypracowano ugodę. Jesperson zgodził się przyznać do zabójstwa Angeli Subrize w Wyoming, jeśli prokuratorzy z Laramie County zgodzą się nie wnioskować o karę śmierci dla niego. W rezultacie, 3 czerwca 1998 roku, sędzia okręgowy Nicholas Kalokathis skazał Jespersona na jeszcze jedno dożywocie i zarządził, że wyrok będzie biegł konsekutywnie do pozostałych dwóch wyroków w Oregonie oraz jednego w Waszyngtonie. Teraz było już więcej niż pewne, że czeka go śmierć w więzieniu.

Nie wiadomo na razie czy jakiekolwiek inne jurysdykcje jak Floryda czy Kalifornia będą oskarżały Jespersona o zabójstwa, do których się przyznał, że je tam popełnił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *